poniedziałek, 26 października 2009

Rozmyślania Anthonyego de Mello



Przebudzenie to duchowosc. Ludzie najczesciej spia, nie zdajac sobie z tego sprawy. Rodza sie pograzeni we snie. Zyja sniac. Nie budzac sie zawieraja malzenstwa. Plodza dzieci we snie i umieraja, nie budzac sie ani razu. Pozbawiaja sie tym samym mozliwosci zrozumienia niezwyklosci i piekna ludzkiej egzystencji. Mistycy, niezaleznie od wyznawanej przez siebie doktryny, zgodni sa co do tego, ze wszystko, co nas otacza, jest takie, jakie byc powinno. Wszystko. Coz za przedziwny paradoks. Najtragiczniejsze jest jednak to, ze wiekszosc ludzi nigdy tego nie jest w stanie zrozumiec. Nie sa w stanie tego pojac, gdyz pograzeni sa we snie. Snia sen prawdziwie koszmarny.

W ubieglym roku ogladalem w hiszpanskiej telewizji pewna historyjke o mezczyznie, ktory pukajac do drzwi pokoju swego syna wolal:
- Jaime, obudz sie!
Syn w odpowiedzi:
- Nie chce wstawac, tato.
Poirytowany ojciec:
- Wstawaj, musisz isc do szkoly!
Jaime na to:
- Nie chce isc do szkoly.
- Dlaczego? - pyta ojciec.
- Sa trzy powody ku temu - stwierdzil Jaime. - Po pierwsze, bo tam jest potwornie nudno; po drugie, bo mi dzieciaki dokuczaja, a wreszcie po trzecie, bo nienawidze szkoly.
Na to ojciec:
- To ja ci podam trzy powody, dla ktorych powinienes pojsc do szkoly. Po pierwsze, bo to jest twoj obowiazek; po drugie, bo masz czterdziesci piec lat; i po trzecie, poniewaz jestes dyrektorem szkoly.
Obudz sie! Przebudz sie wreszcie! Jestes dorosly. Nie jestes niemowlakiem, by caly czas spac. Obudz sie! Porzuc swe zabawki. Pora wydoroslec.

Wiekszosc ludzi twierdzi, iz pragnie jak najszybciej opuscic przedszkole. Ale nie wierz im. Nie mowia prawdy. Jedyne, czego naprawde chca, to by naprawic im popsute zabawki. "Oddaj mi moja zone". "Przyjmij mnie znowu do pracy". "Oddaj mi moje pieniadze". "Zwroc mi moja wczesniejsza reputacje". Tego wlasnie naprawde chca. Pragna, aby zwrocono im dotychczasowe zabawki. Tylko tego, niczego wiecej. Psychologowie twierdza, ze ludzie chorzy w istocie rzeczy nie chca naprawde wyzdrowiec. W chorobie jest im dobrze. Oczekuja ulgi, ale nie powrotu do zdrowia. Leczenie bowiem jest bolesne i wymaga wyrzeczen.

Przebudzenie, jak wiadomo, nie jest rzecza najbardziej przyjemna. W lozku jest cieplo i wygodnie, budzenie nas irytuje. I to jest powod, dla ktorego prawdziwy guru nigdy nie usiluje ludzi budzic. Mam nadzieje, ze okaze sie na tyle madry, by nie podejmowac proby budzenia tych, ktorzy spia. Naprawde, nie moja to sprawa, ze spisz. I jesli nawet bede niekiedy mowil "obudz sie", to bynajmniej nie po to, by przerwac twoj sen. Moja sprawa jest robic jedynie to, co powinienem. Tanczyc swoj taniec. Jesli potraficie uzyskac cos dla siebie z tych moich rozwazan, to bardzo dobrze; jesli nie, tym gorzej dla was! Jak powiadaja Arabowie: "Natura deszczu jest zawsze taka sama, pozwala rosnac cierniom na bagnach, jak i kwiatom w ogrodach".




sobota, 3 października 2009

Ile należy jeść?

Często zastanawiam się dlaczego ludzie traktują swoje ciało jako kontener bez dna? Czy naprawdę nikt nie rozumie, że ciągłe "obżeranie" się, jedzenie w fast-foodach itp. mają zły wpływ na nasze zdrowie? Prawda jest taka, że do osiągnięcia zdrowia i dobrego samopoczucia nie są konieczne wizyty u lekarza i ciągłe branie tabletek! Wystarczy PO PROSTU MNIEJ JEŚĆ!!! Im mniej jesz tym lepiej!Od umiarkowanego jedzenia nikt jeszcze nie umarł. Ludzie chorują i umierają z powodu przejedzenia.

U większości osób żołądek jest rozciągnięty do nienaturalnych rozmiarów i dlatego jedzą 5 – 10 krotnie więcej niż jest to potrzebne. Przyzwyczajenie do tego, że należy jeść dużo, to poważny błąd, wada, z którą człowiek powinien walczyć.


„Jeśli wstałeś od stołu z uczuciem głodu – najadłeś się, jeśli czujesz ,że najadłeś się przy stole – to znaczy, że się otrułeś”.


Zasady zdrowego odżywiania:

1. Spożywajcie produkty wyhodowane w regionie, w którym mieszkacie.

2. Spożywajcie warzywa, owoce, orzechy ściśle według sezonu ich dojrzewania.

3. Każdy posiłek powinien zawierać surowe (latem), duszone lub kiszone warzywa (zimą).

4. Rezygnujcie ze spożywania pieczywa drożdżowego, jedzcie chleb pieczony z mąki gruboziarnistej.

5. Przygotowując posiłki nie łączcie białek z węglowodanami.

6. Dokładnie przeżuwajcie pokarm.

7. Przyrządzajcie posiłki bezpośrednio przed jedzeniem.

8. Nie odgrzewajcie wielokrotnie posiłków.

9. Zmniejszajcie spożywanie produktów sztucznych, rafinowanych i wędzonych.

10. Rezygnujcie w miarę możliwości z potraw gotowanych i konserwowych produktów.

11. Zmniejszajcie spożycie kawy i herbaty.

12. Dodawajcie do potraw: imbir, pieprz itd. (szczególnie zimą).

13. W porze letniej i jesiennej róbcie dzień „ truskawkowy”, „czereśniowy”, „jabłkowy”, „ arbuzowy” i nic więcej nie jedzcie.

14. Raz w tygodniu przeprowadzajcie „post” 16 lub 24 godziny (w tym czasie pijcie tylko wodę).

15. Gdy pojawi się świeża marchew, buraki, jabłka, pijcie świeżo przygotowane soki.

16. Walczcie z zaparciami to – to główny wróg zdrowia i główna przyczyna starzenia się.

17. Od poniedziałku do piątku odżywiajcie się skromnie.

18. Natomiast w sobotę i niedzielę róbcie sobie święto „brzuszka” (jedzcie wszystko co chcecie). Nawet trucizna w niewielkiej ilości może być lekarstwem.



Tekst pochodzi z książek profesora Tombaka.

piątek, 2 października 2009

SEKSOHOLIZM - jedna z chorób cywilizacyjnych

Jeśli chodzi o statystykę to dominują tu mężczyźni. To oni stanowią większą grupę seksoholików, ale kobiety pomału zaczynają im dorównywać. W Polsce już 20% kobiet jest seksoholiczkami…

 Według Wikipedii "pojęcie seksoholizmu jako odrębnej jednostki diagnostycznej jest przedmiotem kontrowersji w kręgach psychologów i psychiatrów. Obecnie uznany jest przez wielu specjalistów za modę obyczajową, związaną ze wzmożoną popularnością dobrze sprzedającej się tematyki seksualnej w mediach".

Seksoholizm to jedna z wielu chorób cywilizacyjnych, a za jej główną przyczynę uważa się występujące w naszej kulturze przesycenie seksem. Współcześni ludzie praktycznie na każdym kroku (Internet, filmy, kolorowe czasopisma itp.) stykają się z seksem i erotyzmem. Idąc za słowami profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza możemy powiedzieć, że seksoholizm to uzależnienie, czyli zachowanie przymusowe, które przestaje być przyjemnością, tylko zaczyna sprawiać już cierpienie. Ciągła potrzeba uprawiania seksu prowadzi do powstania nałogu - ciężkiej choroby i upadku na "moralne dno".

Seksoholizm to choroba, obejmująca zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki takie jak: masturbacja, natręctwa seksualne, częsta zdrada, częste oglądanie pornografii. Pojęcie seksoholizmu, jako odrębnej jednostki diagnostycznej jest przedmiotem kontrowersji w kręgach psychologów i psychiatrów.

Problem seksokolizmu jest coraz bardziej powszechny i coraz częściej głośno się o nim mówi. Seksoholik to człowiek, który stawia się poza kontekstem tego, co dobre a co złe. To osoba, która straciła nad sobą kontrolę, nie potrafi już wybierać i nie jest na tyle wolna, aby się opamiętać. Dla seksoholika lubieżność z czasem staje się uzależnieniem - tak jak alkohol dla alkoholika. Można powiedzieć, że seksoholik to "seksualnym pijak", który nie może już znieść swojej lubieżności, ale nie może też jej powstrzymać. 




Japońscy seksoholicy:

Od kilku lat w Japonii działa specjalna grupa terapeutyczna dla osób uzależnionych od seksu. Nosi ona nazwę Kółko X, chociaż może raczej powinno nazywać się Kółkiem XXX. Pacjenci to specjalne przypadki, którym nie pomagają środki antydepresyjne przepisane im przez lekarzy. Każdy z nich ma własną historię do opowiedzenia i są one jednocześnie smutne i śmieszne. Oto kilka przykładów:


- Acchan z Kobe tak uzależnił się od stron pornograficznych, że całe dnie spędzał w kafejkach internetowych i przestał chodzić do pracy


- Asuka Hisamoto miała taki temperament, że mąż przeniósł się na kanapę mając dosyć, a ona szukając dobrego seksu przespała się w krótkim czasie z 400 mężczyznami


- Pewien 19-latek zgromadził w swoim pokoju tak dużo pornograficznych filmów i komiksów, że o mało nie zawaliło się drugie piętro jego domu


- 24-letni gej z powodu nadmiaru seksu nabawił się złośliwego wypadania odbytu


- Mężczyzna w średnim wieku przyznał się do uprawiania seksu z... rybami. Najbardziej upodobał sobie karasia srebrzystego


Terapia przyniosła też zaskakujący rezultat: Asuka poznała w grupie mężczyznę napalonego równie mocno jak ona i teraz leczą się wzajemnie... w sypialni



czwartek, 1 października 2009

Dlaczego warto dbać o swoje zdrowie?


Od wielu lat interesuję się sportem, zdrowym odżywianiem, dietetyką, ogólnie mówiąc wszystkim tym co pomaga w osiągnięciu dobrego samopoczucia i zdrowego ciała. Na mojej stronie nie znajdziecie uniwersalnego lekarstwa na wszystkie choroby. Mogę Wam jednak obiecać, że wszystko co tu opisuję wypróbowałem na sobie. Musicie wiedzieć, że obce są mi diety cud, które bardziej szkodzą niż pomagają. Uważam, że każdy, kto chce być zdrowy powinien opracować sobie optymalną dietę, prowadzić aktywny tryb życia i nauczyć się walczyć ze stresem. Słowo "dieta" rozumiem jako trwały, ciągły sposób odżywiania się. Kiedy piszę, że powinniście "zastosować jakąś dietę", "zmienić swoją dietę" to mam na myśli trwałą zmianę sposobu odżywiania. Nie uznaję rozumienia słowa "dieta" jako krótkotrwałego (2-3 tygodniowego) jedzenia, lub unikania przez jakiś okreslony czas niektórych pokarmów. Takie rozumienie diety jest błędne. Nie możecie wierzyć, że np. kilkudniowa głodówka, albo jedzenie np. samych owoców przez dwa tygodnie sprawi, że schudniecie. Odradzam takie rozumowanie i zachęcam do interpretowania słowa "dieta" tak jak ja. 

Dzięki lekturze wielu książek zrozumiałem, że człowiek jest jednym „niesamowitym” organizmem, który jest całością. Takie holistyczne (całościowe) podejście oznacza, że jeśli cierpi któryś z narządów naszego ciała (np. nerki, wątroba) to tak naprawdę choruje całe ciało. W takim wypadku leczenie (tylko) chorego narządu nic nie da – może co najwyżej tymczasowo usunąć skutki choroby. Myślę, że każdy inteligentny człowiek zgodzi się ze mną, że aby się w pełni wyleczyć trzeba usunąć przyczynę choroby, a nie tylko skutek.


Postaram się to wyjaśnić na przykładzie:

Magda cierpi na trądzik. Mama zabrała ją do dermatologa, który przepisał tetracyklinę i nie wspomniał nic o diecie. Magda łyka pigułki od dermatologa i jest szczęśliwa, ponieważ jej skóra wygląda coraz lepiej. W końcu po kilku tygodniach trądzik znikł, a szczęśliwa dziewczyna odstawiła tetracyklinę. Niestety po jakimś czasie trądzik wrócił. Historia się powtórzyła, znowu dermatolog i tetracyklina. I tak w kółko. 

W końcu, po kilku latach łykania chemicznych pigułek od dermatologa Magda w bibliotece trafiła na książkę poświęconą zdrowemu odżywianiu. Jest to książka napisana przez prof. Michała Tombaka pt."Jak żyć długo i zdrowo". Na półce leżą też inne książki poświęcone zdrowiu, są to m.in. książki o św. Hildegardzie z Bingen, Jean Carper (Apteka natury), książki o zdrowiu Stefanii Korżawskiej i wiele innych. Magda kupuje kilka z nich i w domu zaczyna czytać.

Dziewczyna jest w szoku. Chłonie jedną książkę za drugą. Zadaje sobie pytanie: Dlaczego dermatolog mi o tym wszystkim nie powiedział? Dlaczego nie uświadomił mi, że wygląd mojej skóry jest zależny od tego co jem i piję? Magda jest w szoku, płacze. przeżyła silny wstrząs, który obudził w niej coś cennego, czyli świadomość tego, że sama musi zadbać o swoje zdrowie.

Dziewczyna daje sobie spokój z dermatologiem. Przestaje kupować pigułki tak często reklamowane w telewizji przez koncerny farmaceutyczne. Jej pierwszym krokiem jest radykalna zmiana stylu życia. Z przeczytanych książek wie, że należy unikać produktów z konserwantami (tzw. E dodatkami). Magda zaczyna uczyć się jak piec własny chleb, na zakwasie i mące razowej. Jeśli nie ma czasu na pieczenie własnego chleba to kupuje razowy z małej piekarni, taki bez konserwantów. Unika jak ognia białej mąki, białego chleba oraz białego ryżu. Zamiast herbat w torebkach zaczyna pić sypane (liściaste) zioła Dary Natury lub innej formy. Magda w miarę swoich finansowych możliwości zaczyna jeść coraz więcej produktów ekologicznych. 

Po kliku miesiącach Magda jest innym człowiekiem, któremu obce są dolegliwości takie jak trądzik. Dziewczyna na stałe zmieniła swoją dietę, zmieniła swoje życie, swój codzienne sposób odżywiania i to ją ocaliło. 

Gdyby Magda nie zmieniła swojego życia to zapewne prędzej, czy później by zachorowała na raka. 


Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo przykład Magdy jest podobny do tego co sam przeżyłem. Swoją walkę o zdrowie opisałem w tym artykule: 





Jeszcze kilka słów o mnie: Kiedyś byłem strasznym nerwuskiem, miałem obfity trądzik i nadwagę. Byłem chorowity, często się przeziębiałem i zażywałem dużo antybiotyków. Niestety nigdy nie trafiłem, na lekarza (chodzi tu głównie o dermatologów), który zamiast antybiotyków zaleciłby mi jakąś dietę albo zmianę stylu życia. Nikt mnie nigdy nie uświadomił jak ważne jest właściwe odżywianie. 

Moje życie uległo zmianie kiedy zacząłem uprawiać sport i czytać książki poświęcone medycynie naturalnej. Przestałem jeść słodycze (batoniki, słodkie czekolady), które w obecnych czasach składają się głównie z konserwantów (przeczytajcie kiedyś skład waszej ulubionej bombonierki a znajdziecie tam mnóstwo E dodatków). Ograniczyłem jedzenie mięsa i zrezygnowałem z wędlin, odradzam wam konsumpcję kiełbas, szynek i podobnych wyrobów ponieważ w obecnych czasach to (podobnie jak słodycze) jeden wielki konserwant, który zniszczy wasze zdrowie.

Jest wiele zasad dzięki, którym można osiągnąć zdrowie i radość z życia. Na mojej stronie przedstawię wam niektóre z nich!





Popularne artykuły