czwartek, 1 października 2009

Dlaczego warto dbać o swoje zdrowie?


Od wielu lat interesuję się sportem, zdrowym odżywianiem, dietetyką, ogólnie mówiąc wszystkim tym co pomaga w osiągnięciu dobrego samopoczucia i zdrowego ciała. Na mojej stronie nie znajdziecie uniwersalnego lekarstwa na wszystkie choroby. Mogę Wam jednak obiecać, że wszystko co tu opisuję wypróbowałem na sobie. Musicie wiedzieć, że obce są mi diety cud, które bardziej szkodzą niż pomagają. Uważam, że każdy, kto chce być zdrowy powinien opracować sobie optymalną dietę, prowadzić aktywny tryb życia i nauczyć się walczyć ze stresem. Słowo "dieta" rozumiem jako trwały, ciągły sposób odżywiania się. Kiedy piszę, że powinniście "zastosować jakąś dietę", "zmienić swoją dietę" to mam na myśli trwałą zmianę sposobu odżywiania. Nie uznaję rozumienia słowa "dieta" jako krótkotrwałego (2-3 tygodniowego) jedzenia, lub unikania przez jakiś okreslony czas niektórych pokarmów. Takie rozumienie diety jest błędne. Nie możecie wierzyć, że np. kilkudniowa głodówka, albo jedzenie np. samych owoców przez dwa tygodnie sprawi, że schudniecie. Odradzam takie rozumowanie i zachęcam do interpretowania słowa "dieta" tak jak ja. 


Dzięki lekturze wielu książek zrozumiałem, że człowiek jest jednym „niesamowitym” organizmem, który jest całością. Takie holistyczne (całościowe) podejście oznacza, że jeśli cierpi któryś z narządów naszego ciała (np. nerki, wątroba) to tak naprawdę choruje całe ciało. W takim wypadku leczenie (tylko) chorego narządu nic nie da – może co najwyżej tymczasowo usunąć skutki choroby. Myślę, że każdy inteligentny człowiek zgodzi się ze mną, że aby się w pełni wyleczyć trzeba usunąć przyczynę choroby, a nie tylko skutek.


Postaram się to wyjaśnić na przykładzie:

Magda cierpi na trądzik. Mama zabrała ją do dermatologa, który przepisał tetracyklinę i nie wspomniał nic o diecie. Magda łyka pigułki od dermatologa i jest szczęśliwa, ponieważ jej skóra wygląda coraz lepiej. W końcu po kilku tygodniach trądzik znikł, a szczęśliwa dziewczyna odstawiła tetracyklinę. Niestety po jakimś czasie trądzik wrócił. Historia się powtórzyła, znowu dermatolog i tetracyklina. I tak w kółko. 

W końcu, po kilku latach łykania chemicznych pigułek od dermatologa Magda w bibliotece trafiła na książkę poświęconą zdrowemu odżywianiu. Jest to książka napisana przez prof. Michała Tombaka pt."Jak żyć długo i zdrowo". Na półce leżą też inne książki poświęcone zdrowiu, są to m.in. książki o św. Hildegardzie z Bingen, Jean Carper (Apteka natury), książki o zdrowiu Stefanii Korżawskiej i wiele innych. Magda kupuje kilka z nich i w domu zaczyna czytać.

Dziewczyna jest w szoku. Chłonie jedną książkę za drugą. Zadaje sobie pytanie: Dlaczego dermatolog mi o tym wszystkim nie powiedział? Dlaczego nie uświadomił mi, że wygląd mojej skóry jest zależny od tego co jem i piję? Magda jest w szoku, płacze. przeżyła silny wstrząs, który obudził w niej coś cennego, czyli świadomość tego, że sama musi zadbać o swoje zdrowie.

Dziewczyna daje sobie spokój z dermatologiem. Przestaje kupować pigułki tak często reklamowane w telewizji przez koncerny farmaceutyczne. Jej pierwszym krokiem jest radykalna zmiana stylu życia. Z przeczytanych książek wie, że należy unikać produktów z konserwantami (tzw. E dodatkami). Magda zaczyna uczyć się jak piec własny chleb, na zakwasie i mące razowej. Jeśli nie ma czasu na pieczenie własnego chleba to kupuje razowy z małej piekarni, taki bez konserwantów. Unika jak ognia białej mąki, białego chleba oraz białego ryżu. Zamiast herbat w torebkach zaczyna pić sypane (liściaste) zioła Dary Natury lub innej formy. Magda w miarę swoich finansowych możliwości zaczyna jeść coraz więcej produktów ekologicznych. 

Po kliku miesiącach Magda jest innym człowiekiem, któremu obce są dolegliwości takie jak trądzik. Dziewczyna na stałe zmieniła swoją dietę, zmieniła swoje życie, swój codzienne sposób odżywiania i to ją ocaliło. 

Gdyby Magda nie zmieniła swojego życia to zapewne prędzej, czy później by zachorowała na raka. 


Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo przykład Magdy jest podobny do tego co sam przeżyłem. Swoją walkę o zdrowie opisałem w tym artykule: 





Jeszcze kilka słów o mnie: Kiedyś byłem strasznym nerwuskiem, miałem obfity trądzik i nadwagę. Byłem chorowity, często się przeziębiałem i zażywałem dużo antybiotyków. Niestety nigdy nie trafiłem, na lekarza (chodzi tu głównie o dermatologów), który zamiast antybiotyków zaleciłby mi jakąś dietę albo zmianę stylu życia. Nikt mnie nigdy nie uświadomił jak ważne jest właściwe odżywianie. 

Moje życie uległo zmianie kiedy zacząłem uprawiać sport i czytać książki poświęcone medycynie naturalnej. Przestałem jeść słodycze (batoniki, słodkie czekolady), które w obecnych czasach składają się głównie z konserwantów (przeczytajcie kiedyś skład waszej ulubionej bombonierki a znajdziecie tam mnóstwo E dodatków). Ograniczyłem jedzenie mięsa i zrezygnowałem z wędlin, odradzam wam konsumpcję kiełbas, szynek i podobnych wyrobów ponieważ w obecnych czasach to (podobnie jak słodycze) jeden wielki konserwant, który zniszczy wasze zdrowie.

Jest wiele zasad dzięki, którym można osiągnąć zdrowie i radość z życia. Na mojej stronie przedstawię wam niektóre z nich!





4 komentarze:

  1. Dziękuje

    Interesujący blog. Lubie strony które pokazują jak żyć zdrowe życie w dzisiejszych czasach. Ja sam pracuje dla firmy która sprzedaje produkty pomagające w rzucaniu palenia, i ciekawią mnie sposoby jak ludzie sobie radzą z papierosami. Widzę ze ty wolisz medycynę naturalna. Jestem ciekawy czy jest coś co może pomóc w walce z nikotyna w medycynie naturalnej?

    Jeśli by Pan chciał, mogę przesłać artykuł o skutkach paleniu papierosów na Blog. Jeśli się Panu spodoba, oczywiście.

    Dziękuję
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda lekarze ,którym my ufamy ( bo któż lepiej powinien się znać na chorobach), zajmują się tylko chorobą nie zdrowiem . Więcej o zdrowym odżywianiu dowiedziałam się czytając książki, niż od prawdziwych "fachowców". Jestem pełna podziwu dla Twoich przemyśleń, systematycznie będę czytała. Mój blog dopiero powstaje , nie mniej mam przygotowane podobne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja historia bardzo przypomina moją - jak byłam młodsza często się przeziębiałam, miałam nadwagę i trądzik też się przewinął. W końcu zaczęłam czytać dużo książek o tematyce zdrowotnej i eksperymentować z różnymi systemami dietetycznymi itd. Po drodze schudłam, przestałam w ogóle chorować, wyleczyłam się z alergii. Tylko trądzik nadal mnie męczył. Dopiero gdy odstawiłam prawie całkowicie gluten i nabiał prawie zniknął a ja cieszę się gładką cerą (nie licząc sporadycznej krostki, która znika tak szybko jak się pojawiła) :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły