sobota, 19 grudnia 2009

Zdrowy sen


Poniższy tekst pochodzi z przedwojennego czasopisma, co nie oznacza, że rady w nim zawarte straciły na swojej aktualności. Wręcz przeciwnie! Gorąco zachęcam do lektury :)

Dobry sen to warunek zdrowia.
Sen za dnia nie może zastąpić snu nocnego.

Jeden z najwybitniejszych nerwologów francuskich, dr. Jean Fredognier, cieszący się w Paryżu sławą znakomitego lekarza chorób nerwowych wystąpił z bardzo ciekawym twierdzeniem, które - o ile jest prawdziwe -- może stać się wielkim dobrodziejstwem dla ludzkości, nękanej tyloma przypadłościami systemu nerwowego. Fredognier utrzymuje mianowicie, że główną przyczyną schorzeń systemu nerwowego jest niedostateczny lub nieodpowiednio zorganizowany sen. Wielu ludzi, pędzonych chorobliwą, przesadną chęcią oszczędzania czasu poświęca znaczną część nocy na wytężoną pracę umysłową. Wywołuje to skutki wprost zabójcze i powoduje w wielu wypadkach choroby umysłowe. Fałszywym jest pogląd, który mówi, że sen za dnia może zastąpić sen nocny. Takie odwrócenie normalnego porządku jest bardzo szkodliwe dla zdrowia.

Jako racjonalne granice snu określa Francuz godziny od jedenastej w nocy do 6 lub 7 rano. Osoby wyczerpane i osłabione mogą spać nawet do godziny 8-mej.

Należy unikać spania po obiedzie i w ogóle podczas dnia. Najlepiej udać się po obiedzie na krótką i mało wyczerpującą przechadzkę. Po drzemce poobiedniej człowiek budzi się rozdrażniony, a jego system nerwowy jest rozstrojony.

Bardzo ujemnie wpływa na nerwy przekraczanie odpowiedniej ilości snu. Oczywiście, nie należy zapominać o innych warunkach. A więc spać należy pod odpowiednim nakryciem. Pokój musi być doskonale przewietrzony, choć stałe otwieranie okien jak tego doradzają rozmaici higieniści i lekarze - jest szkodliwe.

"Sen jest podstawą zdrowia" - kończy Fredognier swe interesujące wywody, - kto o tym zapomina, sam staje się przyczyną rychłej śmierci lub chorób.


Środek domowy na reumatyzm.
Kwiat dzikiego kasztanu kraje się w drobne kawałki, następnie wsypuje do butelki i zalewa się go 90 proc. spirytusem. Butelkę szczelnie zakorkować i postawić na 2-3 tygodnie za okno na działanie promieni słonecznych, poczem płyn czysty zlać do innej butelki. Bolące miejsce silnie płynem tym nacierać.


Źródło:
Kalendarz Łąkowski dodatek do Głosu Mazurskiego na rok 1930, s. 59.

niedziela, 13 grudnia 2009

Zdrowy chleb

W dawnych czasach chleb stanowił podstawowy składnik ludzkiej diety, symbolizował dobrobyt oraz początek życia. W XIX wieku polski wieszcz Cyprian Kamil Norwid pisał, że w Polsce okruszki chleba były darzone wielką czcią.

"Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba,
Tęskno mi, Panie".
(Moja piosenka, Cyprian Kamil Norwid)

Podobno gospodynie na Kujawach po wsadzeniu bochenka chleba łopatą do pieca czyniły nad nim znak krzyża i mówiły: „Rośnij ty chlebie, jak to słońce na niebie”. W dawnych czasach było oczywiste, że ziarna zbóż z których wypiekano chleb, muszą być zdrowe i wolne od zanieczyszczeń. Wiedziano wówczas, że tylko z dobrego ziarna, a potem z dobrej mąki może powstać dobry chleb, dający ludziom życie i siły do pracy.

A jak jest w XXI wieku? Czy obecni ludzie, robiący na co dzień zakupy w supermarketach zwracają uwagę na skład kupowanego pieczywa? Niestety większość społeczeństwa tego nie czyni. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że chleby dostępne w supermarketach, w przeciwieństwie do tych dostępnych w sklepach z ekologiczną żywnością są „nafaszerowane” różnymi dodatkami, takimi jak: polepszacze, spulchniacze i E dodatki (konserwanty), które niszczą nasze zdrowie, powodują raka, choroby układu trawiennego i choroby skóry.

W obecnych czasach ludzie bardziej świadomi i wykształceni nie robią zakupów w ogromnych „molochach” (supermarketach) i starają się bazować na małych sklepikach, w których jakość kupowanych produktów jest nieporównywalnie wyższa. Tacy ludzie bardzo często sami pieką chleb i wyrabiają własne wędliny. Niestety w obecnym społeczeństwie takie osoby należą do mniejszości.

Zdrowy chleb to chleb, który jest wypiekany na zdrowej ekologicznej mące. Prawda jest taka, że każdy z nas może kupić takie pieczywo i cieszyć się zdrowiem. W obecnych czasach powstaje coraz więcej sklepów z ekologiczną żywnością, w których znajdziecie produkty wolne od GMO (Żywności Genetycznie Modyfikowanej), konserwantów i innego „dziadostwa”.

Nasz domowy chlebek, który wypiekamy nie tylko na święta ;)
Bardzo gorąco zachęcam wszystkich do jedzenia ekologicznego chleba, który jest wypiekany, ze zdrowego ziarna. Jedząc taki chleb pomagamy nie tylko sobie ale pośrednio wpływamy też na środowisko, gdyż wspieramy rolników, którzy nie zanieczyszczają ziemi chemią. Nie wspieramy również koncernów produkujących różne „polepszacze”. Bardzo korzystne dla zdrowia jest także wypiekanie chleba w tradycyjnym piecu piekarniczym ogrzewanym drewnem. Tak jak to robiono z dawien dawna. Taki chleb ma dużo lepszy smak. Piece chlebowe opalane drewnem są obecnie budowane przez niektórych rolników ekologicznych w Polsce.

Nie ulega wątpliwości, że dzieląc się takim chlebem z bliźnimi, rolnicy rozdają wtedy symboliczne nowe życie, zdrowie, dzielą się czymś najcenniejszym co tylko człowiek może ofiarować drugiemu człowiekowi. Jest to ponowne przywrócenie podstawowej roli chleba w życiu człowieka, czynna realizacja bożego przykazania bycia miłosiernym dla bliźniego. Samodzielne w domu, czy też różne formy rękodzielniczego wypiekania chleba, pozwalają także ponownie, jak przed wiekami, docenić duchową rolę tej czynności, nadać jej wymiar świętości. Dla życia i zdrowia duchowego, współczesnego zlaicyzowanego i zmaterializowanego człowieka, jest to bardzo ważne.


KILKA SŁÓW O CHLEBIE Z DUŻYCH SKLEPÓW

Rozwój technologii piekarniczej i łatwość sporządzania pieczywa spowodowała, że obecnie, niezwykle trudno nabyć normalny, zdrowy chleb, bez polepszaczy i konserwantów. Konsumenci nie zawsze wiedzą, że obecnie do wypieku chleba piekarze używają najróżniejszych zestawów związków chemicznych, zwanych potocznie polepszaczami pieczywa. Do najczęściej stosowanych środków należą: gips, mydło, celuloza, cystyna, cysteina (produkowana ze świńskiej szczeciny i ludzkich włosów), ale również ester kwasu dwuoctowego oraz amylaza pleśniowa, która może przyczynić się do powstawania alergii (trądziku). W tym miejscu należy zadać pytanie dlaczego truje się konsumentów takim świństwem?

W dawnych czasach o jakości oraz smaku pieczywa (i innych wyrobów, np.: wędlin) decydował zaczyn i ciężka praca. Dziś, w dobie ułatwień technologicznych, wprawna ręka piekarza została zastąpiona przez chemię, która dodana do ciasta sprawia, że nie klei się ono do metalowych powierzchni oraz krótszy jest czas potrzebny do wyrobienia i pieczenia. Chemiczne dodatki sprawiły, że usprawniła się technologia wyrobu chleba, kosztem jego smaku i jakości. Tym samym zawód piekarza stał się prostszy i może go wykonywać każdy, kto nabył umiejętność obsługi maszyn piekarniczych.



NIESTETY, postęp techniczny i „polepszenie” pieczywa nie idzie w parze ze ZDROWIEM konsumentów. Specjaliści od żywienia podkreślają, że nieświadomy konsument, zjada w ciągu roku wraz z pieczywem, kilka kilogramów substancji chemicznych. Spożywana chemia pochodzi nie tylko z dodatków piekarniczych, ale także z ziarna i mąki, często zawierających zbyt duży poziom grzybów i pleśni. Konsekwencje jej nadmiernego spożywania to: choroby cywilizacyjne, przede wszystkim wszelkie alergie, zauważalne już u małych dzieci oraz choroby nowotworowe. Aby ustrzec przed nimi siebie i własną rodzinę ważne jest aby konsumenci czytali etykietki. Nie należy sugerować się tylko ceną – jeżeli coś jest tanie to prawdopodobnie jest to „dziadostwo”. Czy nie jest rozsądniej kupić droższą ekologiczną żywność i cieszyć się zdrowiem do późnej starości? Starości bez towarzyszącego nam na co dzień worka tabletek i częstych wizyt u lekarza.

Pamiętajcie, że warto wybierać chleb wypiekany w gospodarstwach ekologicznych lub małych, rodzinnych, tradycyjnych piekarniach.


Garść szczegółów o pożyteczności czarnych jagód.


Czarne jagody, to niezmiernie cenne owoce, które odgrywają doniosłą rolę - zwłaszcza w lecznictwie. Nie powinniśmy więc marnować tego daru przyrody. Są one najpierw pokarmem nader zdrowym. Jagoda jest jedynym owocem nie rozwalniającym; przeciwnie można nią leczyć tak często w lecie pojawiającą się u dzieci i starszych dysenterję, którą powoduje zbytnie używanie wody podczas dni upalnych i spożycie niedojrzałych owoców lub zepsutych potraw. Czarną jagodę, jeżeli ją chcemy użyć jako lekarstwo, należy spożyć bez cukru, lepiej też pozbawić ją łupiny mniej strawnej, a uczynić to można w ten sposób, że jagody prze- ciskamy przez gęste sito. Takich jagód może chory używać, jako kompotu, soku lub galaretki. Pożądanym pokarmem jest jagoda dla tych, którym z powodu nieżytu jelit lekarz zabronił używania wszelkiego rodzaju kompotów. Niechaj więc nasze gospodynie zaprawiają je w wielkiej ilości na zimę, aby starczyły do przyszłego Jata.


A zaprawia je się w sposób prosty łatwy. Jagody się przebiera, tj. nadpsute usuwa. Następnie płócze się starannie wodą. Po przepłókaniu wstawia się w garnki bez wody i czeka, aż same w swym soku się nieco zagotują. Wtedy to zaraz wsypuje się do garnka paczkę proszku salicylowego i zawartość miesza łopatką. Po zamieszaniu wlewa się jagody jeszcze gorące do naczyń dobrze wysiarkowanych i nakrywa się je zlekka, aż ostygną. Wówczas bierze się kawałek papieru pergaminowego, zwilżones;o w okowicie francuskiej Jub rumie, poczem, aby przeciwdziałać zgniciu, posypuje się papier z wierzchu proszkiem salicylowym. Wystarcza obwiązać je szczelnie, aby przechowywać do Jata. Przechowuje się w miejscu nieco przewiewnem i chłodnem. Stwierdzono, że jagoda czarna jest doskonałym środkiem na reumatyzm.

Jak wiadomo, choroba ta objawia się silnemi bólami w mięśniach i stawach, często powoduje krzywiznę niektórych członków ciała, a nawet ich zupełny bezwład. Pije się na reumatyzm herbatę z liści jagód, biorąc na szklankę wody łyżkę stełową liści. Ale niemniej skutecznym środkIem do leczenia reumatyzmu jest jedzenie czarnych jagód w wielkiej obfitości. Zawierają one w znacznej ilości kwas salicylowy, który jest specjalnym środkiem na reumatyzm. Z historji wiadomo. że słynny botanik, Liueusz, wyleczył się z reumatyzmu i z silnej podagry, stosując przez trzy lata kurację jagodową. Gdy zbraknie jagód świeżych. pić można herbatę ze suszonych jagód lub liści. Reumatycy niechaj piją codziennie po dwie szklanki. Jagoda pomaga także na kamienie w nerkach, powstające skutkiem otyłości i podagry. Objawia się ta choroba w bólach w okolicy nerek. I tutaj jedzenie jagód sprawia ulgę. Najskuteczniej leczą czarne jagody cukrzycę. Gdy niema świeżych, pije się odwar z liści i z jagód suszonych.


Źródło:
Kalendarz Łąkowski, dodatek do Głosu Mazurskiego na rok 1930, s. 56

Popularne artykuły