wtorek, 2 lutego 2010

Zielona herbata na odchudzanie!

Pisząc ten artykuł piję swoją ulubioną zieloną herbatę i zastanawiam się dlaczego ten wspaniały napój jest niedoceniany przez Polaków. Przecież od dawna wiadomo, że to co jemy i pijemy ma wpływ na nasze zdrowie i dobre samopoczucie. Dlaczego w razie choroby wielu z nas „faszeruje” się lekami i zarazem nie zmienia nawyków żywieniowych? Dietetycy biją na alarm! Jeśli nie zmienimy swojego spojrzenia na zdrowie to czeka nas taki sam los jak mieszkańców krajów wysokorozwiniętych (USA, Wielka Brytania), w których obywatele cierpią na nadwagę, cukrzycę i różne odmiany raka. Raka na którego nigdy by nie zachorowali gdyby spożywali pokarm bogaty w błonnik i witaminy.

Wróćmy do meritum dzisiejszego tematu czyli zielonej herbatki. Według legendy ten wspaniały trunek odkrył chiński cesarz Chen-nung, w 3 tysiącleciu p.n.e. Cesarz miał specjalne upodobania kulinarna, a jedno z nich polegało na tym, że nigdy nie pił nieprzegotowanej wody. Pewnego razu, kiedy słudzy gotowali dla niego wodę w dzbanie stojącym w cesarskich ogrodach zerwał się silny wiatr, który zdmuchnął do dzbanka kilka listków z dziko rosnącego drzewka herbacianego. Chen-nung spróbował wody z przegotowanym listkiem i wpadł w zachwyt, od tej pory pił codziennie wodę z listkiem herbaty.

Dodajmy, że zielona herbata to herbata, której listki nie zostały poddane procesowi fermentacji. Tak więc trunkiem, który pił cesarz, była zielona herbata – zaparzana ze świeżo zerwanych liści.
Naukowo udowodniono, że zielona herbata wspomaga albo wręcz leczy następujące schorzenia: (Link do badań naukowych – kliknij)
• Choroby serca i układu krążenia (zapobiega zawałom, leczy dolegliwość „chłodnych rąk”)
• Nadciśnienie
• Skrzepy
• Miażdżyca
• Reguluje poziom cukru we krwi
• Leczy rozmaite infekcje, stany zapalne i przeziębienia.
• Wspomaga leczenie nowotworów, a pita profilaktycznie zmniejsza ryzyko zachorowania na nie.

Prawidłowe zaparzanie:

Ludzie często mówią, że zielona herbata jest niedobra i nie działa. Takie osoby są same sobie winne i nie rozumieją, że zieloną herbatę (oraz kawę) należy zaparzać w specjalny sposób. W innym wypadku pity trunek na nic nie zadziała, a może nawet zaszkodzić. Poniżej przedstawiam kilka rad pożytecznych podczas zaparzania zielonej herbaty:

"Znamy w Polsce wiele osób, które popijając każdego dnia zieloną herbatę myślą, że zdrowo się odżywiają. Jeśli wypijają herbatę z pierwszego parzenia, spijają wszystkie "śmieci" z jej produkcji oraz toksyczne substancje jakie uwalniają się na początku parzenia. Te bezwzględnie Chińczycy wylewają. Chińczycy wypijają dopiero drugie zaparzenie zielonej herbaty o delikatnym słomkowym kolorze i zalewają ją letnią wodą (60-85 stopni Celsjusza) nawet do 6 parzeń".

Zielonej herbaty nie wolno zalewać wrzątkiem (trzeba odczekać minimum 5 minut). Następnie (po zlaniu pierwszego parzenia i zalaniu) trzeba ją przykryć na 3 – 5 minut.

"Mocniejsze gatunki o zdecydowanym smaku zalewa się wodą o temperaturze 75 - 85 stopni, delikatniejsze gatunki zielonej herbaty zalewamy wodą od 60 do 75 stopni. Woda w 3-4 minuty po zagotowaniu osiąga temperaturę 90 stopni, a w 12 minut po przegotowaniu woda osiąga temperaturę 75 stopni".





Film: Zielona herbata na odchudzanie



2 komentarze:

  1. Niestety nadal nie zwracamy wystarczającej uwagi na to co w siebie pakujemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe czy to działa tak samo w każdej odmianie zielonej herbaty, i tej za 20 zł na wagę,i tej za 2 zł z Tesco.

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły