środa, 15 grudnia 2010

Wywiad z prof. Michałem Tombakiem

Rozmowa z prof. dr hab. Michałem Tombakiem
Tygodnik ANGORA
Rozmawiał Bohdan Gadomski

Wywołał pan liczne kontrowersje swoimi wskazówkami, jak żyć długo i zdrowo (Chodzi o pierwszą książkę Tombaka, bestseller "Jak żyć długo i zdrowo"). Ciekawy jestem, gdzie i jak posiadł pan tę wiedzę, którą w Polsce, stosunkowo niedawno, zaczął się dzielić z ludźmi?

Będąc na studiach wyjechałem z wyprawą naukową na Daleki Wschód, gdzie spotkałem się z mnichami tybetańskimi, których podejście do organizmu człowieka było inne i bardzo interesujące. Dzięki nim poznałem różne tajemnice diagnostyki, które teraz pozwalają mi patrzeć na danego człowieka, na jego wygląd, sposób chodzenia, nawet zdarte buty i określać te dolegliwości, na które cierpi. Przekonałem się, że w organizmie człowieka nie może być chory tylko jeden organ. Coś nas boli i zaczynamy z tym walczyć - ze skutkiem, a nie z przyczyną i z tego powodu ból może przejść do innego miejsca i spowodować zupełnie inną chorobę. Dla mnie nie ma konkretnych chorób w organizmie człowieka. To są odchylenia od normy.


Dlaczego jako przedmiot studiów wybrał pan biologię, a nie medycynę?

Cała moja rodzina była lekarska i ja, będąc dzieckiem, pytałem swoją matkę, lekarkę, dlaczego nie może uleczyć mojego chorego ojca oraz dlaczego sama cierpi na bóle serca i narzeka na bezsenność. Nie znajdując odpowiedzi zrozumiałem, że medycyna posługuje się jedynie lekami, a biologia jest nauką znacznie szerszą, która chce wejść w każdy zakamarek organizmu człowieka. I właśnie dlatego wybrałem biologię, chociaż matka pragnęła, abym poszedł na medycynę.


A obok biologii studiował pan także hipnozę?

Był taki moment, gdy spotkałem się ze znanym hipnotyzerem rosyjskim, Jurijem Szifrinem, który powiedział, że mój sposób podejścia do różnych chorób jest bardzo ciekawy i pokazał mi kilka technik hipnotyzerskich, które okazały się bardzo przydatne. Zauważyłem, że w stanie hipnotycznym organizm wielokrotnie uruchamia procesy obronne - "immunitet". Przecież w każdym człowieku znajdują się leki na trapiące go choroby, z których, niestety, nie jesteśmy w stanie korzystać. Na bazie tego stworzyłem system według którego, na przykład, mogę wyleczyć astmę oskrzelową metoda autohipnozy.

Czyli?...

Człowiek sam siebie wprowadza w stan hipnozy i jakby rozmawiał z własnymi organami. Jest to metoda błyskawiczna i bardzo skuteczna. Później prowadziłem seanse na temat "Tajemnice psychiki człowieka", na których prostym ludziom uświadamiałem możliwości tkwiące w naszym organizmie.


Gdzie więc najdokładniej można zgłębić naturalne metody leczenia?

Mądrości na ten temat zawarte są w książkach. Resztę trzeba obserwować w naturze.


Podane przez pana przepisy na oczyszczanie organizmu były dotychczas nie znane w Polsce i pomijane przez medycynę. A jednak pan je przeforsował i stał się ich głównym propagatorem w Europie. Jak to się panu udało?

Nie znam nikogo, kto stosowałby podobną do mojej metodę oczyszczania organizmu. Kiedy rozmawiam na ten temat z lekarzami, widzę, że boją się stosować tę metodę. A tymczasem, kilkuset ludzi w Polsce zrobiło sobie oczyszczanie organizmu pod moim kierunkiem i czują się znakomicie. To, co wychodzi z wątroby po tym oczyszczeniu, jest wprost przerażające. Człowiek nie zdaje sobie sprawy, jaka ilość kamieni w nim jest, co powoduje zły układ krążenia, stąd tez biorą swoje źródło różne choroby.


Kto więc dla pana jest autorytetem w tej dziedzinie?

Autorytetem jest dla mnie medycyna ludowa, wywodząca się z ludzkiej mądrości i doświadczenia. Jest nim także Hipokrates, który powiedział, że "jeżeli w przyrodzie jest choroba, to w niej można znaleźć na nią lekarstwo". Współczesna medycyna wywodzi się z tej samej tradycji, co przed wojną i trwa około 70 - 80 lat. A tymczasem przepisy ludowe sięgają kilku tysięcy lat.


Główną, filozofią pana głośnej książki "Jak żyć długo i zdrowo" jest życie w rytmie natury. Co to znaczy?


Przyroda lubi tych, którzy żyją według jej praw. W chwili narodzin człowiek jest oblewany zimną wodą, następnie robi wdech, wciąga powietrze. Dotyka go pierwszy promień słońca, a wspiera ziemia. Umierający człowiek żegna się ze światłem słonecznym, przestaje oddychać, schodzi pod ziemię. Dlatego zawsze między narodzinami a śmiercią leży życie, które w pełni zależy od słońca, powietrza, wody i ziemi. Słońce daje nam energię życiową, powietrze zapewnia naszemu organizmowi tlen, woda wypełnia komórki naszego ciała, a ziemia nas karmi. Takie są prawa przyrody. Są one niezmienne i wieczne.


Jak sam pan pisze, "zdrowie, to nie tylko prawidłowe jedzenie", to także...

Prawidłowe oddychanie. Bo bez jedzenia człowiek może żyć miesiąc, a bez powietrza zaledwie kilka minut. Dopóki człowiek nie będzie prawidłowo oddychał, nie będzie można mówić, że jest zdrowy. Dziewięć na dziesięć osób z dziesięciu oddycha nieprawidłowo i chronicznie brakuje im w organizmie tlenu. Z tego powodu człowiek wcześnie zaczyna się starzeć i u niego odzywają się wszelkie choroby.


Co najbardziej niszczy zdrowie człowieka?

jest kilka przyczyn: nieprawidłowe oddychanie, nieprawidłowe jedzenie, nieprawidłowe picie, mało ruchu i brak radosci życia oraz takie emocje jak: zazdrość, podłość, chciwość i gniew. Człowiek wciąż ma jakieś problemy i rozterki, co bardzo skraca mu życie.


Napisał pan, że człowiek jest jak drzewo. Na czym polega to podobieństwo?


Na tym, że fundamentem człowieka jest kręgosłup. Ma on także korzenie, które go utrzymują. Jeżeli co jest nie tak z kręgosłupem, zaczynają nas nękać różne choroby.


To pan nastawia także kręgosłupy?


Oczywiście. Robię to tybetańską metodą.


Z pańskiej książki dowiedziałem się, że większość ludzi przez całe życie "nie sprząta" wnętrza swojego organizmu. Kiedy należy to robić?

Nigdy nie jest za późno, ale im prędzej, tym lepiej. Organizm każdego człowieka posiada 7 systemów oczyszczania ze śluzu, substancji smolistych i innych "brudów", które niszczą nasze zdrowie. Jeżeli jeden lub kilka systemów oczyszczenia nie spełnia swoich funkcji, to wywołuje różne choroby.


Jakie błędy, prowadzące do zniszczenia systemów oczyszczania organizmu popełniają ludzie?

Spożywamy nieodpowiednie płyny, zbyt dużą ilość gotowanych posiłków, dużo białka zwierzęcego - co powoduje ciągłe zatrucia organizmu toksynami i gnicie w układzie pokarmowym. Nieprawidłowe łączenie posiłków obciąża układ trawienny, stąd zwyrodnienie układu pokarmowego, szczególnie jelita grubego. Człowiek nie chce żyć według praw natury, przestał korzystać z dobrodziejstw ziemi, zastępując je smakołykami w ładnych opakowaniach. Przyzwyczaił się do tego, ze wszystko powinno być słodkie, smaczne, gotowane i ciepłe. Dlatego trwa w "rozcieńczonym" stanie. Wraz z "zatrutą" krwią po ciele rozchodzą się choroby, ubywa zdrowia, słabnie serce, obumierają komórki mózgu. Nie pomagają żadne tabletki. Organizm przypomina stojące bagno, które stopniowo człowieka wchłania.


Jakie jest wyjście z tej dramatycznej sytuacji?

Są tylko dwa wyjścia: albo żyć, chorując i czekając na śmierć, albo też zmienić swoje życie tak, żeby być zdrowym.


Czy starość można oddalić?

W ciągu jednej minuty w organizmie rodzi się 6 miliardów komórek i 6 miliardów umiera. Jeżeli człowiek sam sobie nie skróci życia, to może żyć bardzo długo. Człowiek może żyć 150 lat! W Gruzji spotkałem się z parą ludzi, z których jeden miał 160 lat, a drugi 120. Obaj byli szczupli, tańczyli i śpiewali. Nigdy nie jedli tego co jest nieświeże, wszystkie posiłki przyrządzali tylko na jeden raz. Obaj byli ciągle w ruchu i wciąż się uśmiechali. Mieli bardzo pozytywne nastawienie do życia. Bo tak naprawdę człowiek nie ma wieku. Patriarchowie biblijni żyli 950 lat. Nasze nerki, według naukowo stwierdzonego modelu, mogą wytrzymać 1200 lat. A tymczasem, po 35 latach nasze nerki pełne są kamieni, a po 60 latach człowiek już jest do niczego i cały czas walczy ze swoimi chorobami.


Proponuje pan zdrowe życie, a czy sam zawsze był zdrów?

Swego czasu miałem marskość wątroby, do czego doprowadziła mnie matka - lekarka nieodpowiednim odżywianiem. W dzieciństwie miałem częste zaparcia, także kontuzję kręgosłupa i przez dwa lata nie miałem czucia w kończynach dolnych. Lekarze nie dawali mi szans na chodzenie.


Kim korzystniej jest być: mięsożernym czy wegetarianinem?


Według statystyk, wegetarianin jest bardziej wytrzymały od osoby mięsożernej, ale na różne choroby cierpią i jedni, i drudzy. Najlepiej zachowywać umiar we wszystkim. To jeden z podstawowych warunków istnienia człowieka. Jedyną rzeczą, której nie należy ograniczać, to ciągłe się uśmiechać. Im więcej, tym lepiej.


Czy pan osobiście czuje się człowiekiem szczęśliwym?

Każdy szczęście rozumie po swojemu. Według mnie człowiek szczęśliwy powinien mieć w życiu: zdrowie, miłość i pieniądze. Ja mam, i dlatego jestem szczęśliwy.


Ciekawy jestem czy rzeczywiście przestrzega pan sam tego, o czym pisze w swoich książkach?

Tak. Proszę spojrzeć na mnie i na moją żonę. Zastosowaliśmy ten sam system zdrowotny, który wypracowałem. Zauważyłem, że większość ludzi, którzy żyją według mojego systemu, ma o wiele spokojniejszą psychikę. Ci ludzie jedza pięć razy mniej i czują się dziesięć razy lepiej. Waga sama u nich schodzi, bo organizm sam zrzuca zbędne kilogramy. Każdy podany w książce przepis wypróbowałem na samym sobie.


Pana stwierdzenie, że mleko jest niezdrowe dla dorosłego człowieka, wywołało swoistą rewolucję...

Żaden ssak na świecie, oprócz człowieka, będąc dorosłym nie spożywa mleka. Tak to urządziła natura. Krowie mleko, dostając się do żołądka człowieka, pod wpływem kwaśnych soków żołądkowych ścina się, tworząc coś, co przypomina twaróg, który oblepia cząstki innego pokarmu znajdującego się w żołądku. Po co zmieniać swój organizm w fabrykę, "przetwórnię mleka" i kwaśnych produktów mlecznych, tracąc przy tym wiele energii na proces trawienia. Mleko - to cichy zabójca


Co się podoba, a co nie podoba panu w Polakach?

W Polakach jest jedna bardzo pozytywna cecha - poczucie godności, co bardzo mi odpowiada. Nie podoba mi się, preferowana tutaj, tłusta kuchnia.


Zainteresowanie pana działalnością jest ogromne. W Moskwie pod pana domem koczują dzień i noc tłumy. W Polsce jest pan oblegany, gdy tylko pojawi się na Festiwalu Rzeczy Niezwykłych. Dlaczego nie przyjmuje pan pacjentów?

W Polsce nie przyjmuję pacjentów, bo właśnie z tego powodu wyjechałem z Rosji, gdzie doszło do tego, że nie mogłem wejść do własnego domu. Życie takie stało się nie do zniesienia. Całą swoją wiedzę zmieściłem w książce, która dostępna jest dla wszystkich.



Linki, które warto odwiedzić:
zdrowo.foreo.pl/ - moje FORUM poświęcone tematyce zdrowotnej
zdrowo.za.pl/ - moja strona

2 komentarze:

  1. Zapraszam na oficjalny fan page profesora Tombaka: www.facebook.com/tombakfanclub

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły