środa, 16 lutego 2011

Zdrowa dieta chroni przed depresją?

Zanim odpowiem na pytanie postawione w tytule chciałbym przytoczyć definicje wyjaśniające czym tak właściwie jest „depresja” oraz kiedy możemy powiedzieć, że ktoś jest „zdrowy”. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdrowie to: „stan pełnego, dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko brak choroby i zniedołężnienia”. Definicja ta pochodzi z 1948 roku i progu XXI wieku została rozszerzona o sprawność do „prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego”. Poza tym stwierdzono, że niezbędnym elementem do osiągnięcia pełnego zdrowia jest zaspokojenie potrzeb duchowych.

Z powyższych definicji jasno wynika, że „zdrowie” to nie tylko prawidłowe funkcjonowanie wszystkich naszych narządów ale również nasze spełnienie w życiu zawodowym i prywatnym, zdolność do komunikowania się z innymi oraz zachowywanie spokoju w sytuacjach stresowych, zdolność do logicznego jasnego myślenia i życie zgodnie ze swoim wewnętrznym sumieniem, które zaspokaja duchowe potrzeby człowieka.

Każdy kto nie odczuwa żadnych dolegliwości, nie ma problemów ze snem i samopoczuciem, nie musi brać leków oraz spełnia wszystkie wymagania przytoczonej definicji „zdrowia” opracowanej przez WHO może powiedzieć, że jest w pełni zdrowy. Problem pojawia się wówczas, gdy którykolwiek ze zdrowotnych wymogów Światowej Organizacji Zdrowia nie jest spełniony. Wtedy może się pojawić jedna z chorób cywilizacyjnych zwana „depresją”. Jest to stan, który cechuje się głównie pogorszeniem nastroju, brakiem chęci do życia, napadami głodu, które często są zaspokajane niezdrowym jedzeniem w zbyt dużych ilościach, co z kolei może doprowadzić (a raczej na pewno doprowadzi) do zaburzeń układu trawiennego, zmian skórnych, wzdęć, bezsenności – jednym słowem całej lawiny dolegliwości, które mogą się przyczynić nawet do samobójstwa.


PRZYCZYNĄ ZŁA DIETA ORAZ BRAK OPTYMIZMU

Dziś wiemy, że przyczyną depresji w wielu przypadkach jest m.in. zła dieta. W tym miejscu chciałbym wyjaśnić, że pod pojęciem „dieta” rozumiem trwałe nawyki żywieniowe. Według mojego rozumowania każdy stosuje jakąś dietę (mniej lub bardziej zdrową). Proszę tego nie mylić z popularnymi w ostatnich latach 2-3 tygodniowymi dietami, czyli chwilowymi zmianami nawyków żywieniowych.

Ok. wracamy do meritum. Jak już wspomniałem złe nawyki żywieniowe przyczyniają się do wystąpienia depresji. Naukowcy z USA twierdzą, że największe zagrożenie stanowi dieta bogata w tłuszcz oraz łączenie węglowodanów z białkami. Okazało się, że prof. Tombak miał rację pisząc, że łączenie ziemniaków (węglowodany) oraz mięsa (białko) zaburza prawidłowy proces trawienia uszkadzając tym samym układ trawienny. Naukowcy udowodnili, że węglowodany w połączeniu z białkami nie pobudzają produkcji serotoniny, a co za tym idzie nie spełniają w pełni swojej roli. Więcej na ten temat możecie przeczytać w archiwalnych artykułach pt: „Wywiad z prof. Michałem Tombakiem” oraz „Prawidłowe łączenie pokarmów”.

Z żywieniowego punktu widzenia najczęstszą przyczyną depresji jest niedobór witamin oraz składników mineralnych, które powinniśmy codziennie sobie dostarczać z pożywieniem. O witaminach i ich występowaniu napisano już wiele (ja też troszkę o tym pisałem) dlatego zamiast opisywać poszczególne witaminy oraz pierwiastki takie jak m.in. magnez wolę się skupić na badaniach naukowych nad depresją:

Badanie nr 1: Pokarmy a zaburzenia psychiczne
Badania nad wywoływaniem zaburzeń psychicznych przez różne pokarmy przeprowadził Alan Gettis ze Szkoły Lekarzy i Chirurgów Uniwersytetu Kolumbii. Według niego zła dieta oraz nadwrażliwość na niektóre składniki pokarmowe (m.in. na cukier, konserwanty, barwniki i inne dodatki) może się przyczynić do wystąpienia chorób psychicznych takich jak depresja i lęki. Inny profesor Talal Nsouli, alergolog z wydziału medycznego Uniwersytetu Georgetown odkrył, że alergia pokarmowa (m.in. na mleko) jest przyczyną przewlekłego zmęczenia - męczącego znaczną część społeczeństwa w tzw. krajach cywilizowanych.

Badanie nr 2: Nadmiar kofeiny szkodzi
Jakiś czas temu w artykule pt: „Kawę z umiarem pijemy bo zdrowi być chcemy” (http://biegpozdrowie.blogspot.com/2011/01/kawe-z-umiarem-pijemy-bo-zdrowi-byc.html) pisałem, że nie powinno się przekraczać dziennej dawki 2 szklanek. Jak się okazuje badania potwierdzają moją teorię, która głosi, że kawa (podobnie jak alkohol – przeczytaj: „Alkohol a zdrowie” http://biegpozdrowie.blogspot.com/2009/11/alkohol-zdrowie.html) pita z umiarem jest zdrowa. Badania naukowe przeprowadzone przez prof. Roland Griffiths potwierdzają, że większe dawki kofeiny wywołują tzw. efekt wzmocnienia, czyli zmuszają do dalszego picia – uzależniają. Poza tym gwałtowne odstawienie kawy może spowodować nagłe objawy takie jak: otępienie, bóle głowy oraz depresje.

Badanie nr 3: Chroniczne zmęczenie
Jedną z przyczyn chronicznego zmęczenia może być alergia pokarmowa. Badania przeprowadzone przez prof. Talala Nsouli ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Georgetown udowadniają, że alergie pokarmowe są odpowiedzialne za ok. 60% przypadków zachorowań na chroniczne zmęczenie u pacjentów leczących się w jego klinice. „To wprost nie do uwierzenia. Gdy odstawiają (pacjenci) niektóre pokarmy, wracają do pełnej sprawności” – mówi prof. Talal Nsouli.

Wnioski nasuwają się same! Powinniśmy wsłuchać się w nasz organizm i odstawić pokarmy, które nam szkodzą. Pamiętajmy przy ty starą maksymę, która mówi, że każdy człowiek jest inny, a to co ”dla jednego człowieka może być lekarstwem dla innego będzie trucizną”.

Jedzenie, które poprawia nastrój
Jean Carper w swojej książce „Żywność twój cudowny lek” pisze, że „(…) przewlekła depresja ma związek z długotrwałymi niedoborami niektórych składników pokarmowych, co powoduje zaburzenia w działaniu niektórych neuroprzekaźników. Jednym z takich neuroprzekaźników jest serotonina, mająca niewątpliwy wpływ na nastrój. Wzrost jej poziomu polepsza nastrój zwłaszcza u osób (…) mających skłonność do depresji. Dr Simon N. Young z Wydziału Psychiatrii Uniwersytetu Mc Gill w Montrealu mówi, że niski poziom serotoniny w mózgu stwierdza się u ludzi, którzy popełnili lub usiłują popełnić samobójstwo, jak również u przestępców dokonujących aktów przemocy”.

Serotonina to tzw. hormon szczęścia, który wytwarza się w naszym organizmie podczas śmiechu. Nie bez powodu od najdawniejszych czasów powtarza się maksymę „Śmiech to zdrowie” :) Postarajcie się uśmiechać jak najczęściej, nawet wówczas gdy ogarnia was uczucie przygnębienia! Im więcej będziecie się uśmiechać tym będziecie zdrowsi :)





BIBLIOGRAFIA
Jean Carper, Żywność Twój cudowny lek, Poznań 2008.
Dieta w depresji
Przed depresją bronimy się dietą
Dieta na stres i depresję
wikipedia.org/wiki/Zdrowie
www.depresja.pl.pl/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne artykuły