piątek, 17 czerwca 2011

Z roku na rok coraz więcej Polaków choruje na depresję


Coraz więcej osób, szczególnie nastolatków cierpi na depresję. Z roku na rok coraz więcej gimnazjalistów oraz uczniów liceum popełnia samobójstwo. Specjaliści podają różne przyczyny, często mówią o stresie, który nasilił się wśród uczniów po reformie z 1999 roku – utworzeniu gimnazjów do którego idą dzieci w najtrudniejszym wieku. Przed reformą dzieci przez osiem lat szkoły podstawowej przebywały z tą samą grupą dzięki czemu nie musiały brać udziału w wyścigu szczurów, który rozpoczyna się w pierwszej klasie gimnazjum trwa trzy lata i potem w szkole średniej rozpoczyna się od nowa.

Problem z postępującą depresją mają mieszkańcy wszystkich tzw. krajów rozwijających się. Bardzo ciekawy artykuł na ten temat opublikowano w "British Journal of Psychiatry". Z artykułu możemy poznać przerażające wyniki badań przeprowadzonych przez psychiatrów z USA, którzy doszli do wniosku, że w XXI wieku liczba mężczyzn z zaburzeniami depresyjnymi będzie szybko rosła. Ich zdaniem, doprowadzi do tego pogłębiający się kryzys tożsamości mężczyzn, związany z zamianą męskich i żeńskich ról społecznych w krajach Zachodu.

Polscy psychiatrzy również biją na alarm i podkreślają, że na depresję cierpi coraz więcej młodych ludzi. Niepokoi fakt, że polskie nastolatki coraz częściej leczą się u psychiatrów i muszą przyjmować antydepresyjne leki. Polskie dzieci z gimnazjum oraz młodzież z liceum przechodzą depresję równie ciężko, a może nawet ciężej niż dorośli. Najbardziej przerażają statystyki według których liczba samobójstw dokonywanych przez nastolatki rośnie z roku na rok. Przyczyny samobójstw mogą być różne. Często są to problemy z akceptacją. Szczególnie młode dziewczyny narażone są na kłopoty z zaakceptowaniem swojego zmieniającego się ciała. Porównując swój wygląd do wyglądu atrakcyjnych modelek, dziewczynki z gimnazjum i liceum popadają często w różne choroby, jak anoreksja, bulimia, czy właśnie depresja.

Z policyjnych statystyk wynika, że w 2009 roku na swoje życie targnęło się 5,9 tys. Polaków. To prawie tyle, ile co roku ginie w wypadkach drogowych. Dokładne dane KGP są wstrząsające. Wynika z nich, że w 2009 roku na swoje życie targnęło się 4839 mężczyzn, z czego 3739 skutecznie. W tym samym czasie w tego samego powodu zginęło 645 kobiet. Poza tym z badań przeprowadzonych przez policję płynie jeszcze jeden niepokojący wniosek otóż obok osób, które najczęściej popełniają samobójstwo - bezrobotnych, osób z zaburzeniami psychicznymi, ofiar przemocy domowej -największą grupą ryzyka stają się w ostatnich latach dzieci. Media donosiły już nawet o ośmiolatkach próbujących popełnić samobójstwo. Policja podaje, że w 2009 skutecznie odebrało sobie życie 26 osób poniżej 15. roku życia. W 2008 roku było 19 takich osób.

Dieta
Jedną z wielu przyczyn depresji, możliwe, że najważniejszą jest dieta. Już starożytni ponad 2 tys. lat temu mawiali „jesteś tym co jesz i pijesz” to zadziwiające ile mądrości wypływa z tego stwierdzenia. Mimo przepaści technologicznej w porównaniu do naszych czasów medycy ze świata starożytnego (np. Hipokrates, Seneka, Galen) znali znaczenie właściwej diety. Dziś w XXI wieku nasza nowoczesna medycyna dzięki różnym badaniom potwierdza to co oni wiedzieli instynktownie, z obserwacji. Jakoś domyślili się, że warzywa i owoce, oczyszczanie organizmu itp. poprawiają samopoczucie pacjenta, przywracają chęć do życia oraz pomagają wyleczyć go z różnego rodzaju chorób psychicznych.

Musimy pamiętać, że przyczyną wszystkich chorób psychicznych (nerwicy, depresji, nadpobudliwości i innych) często prowadzących do samobójstwa jest złe funkcjonowanie mózgu. Musimy zdawać sobie sprawę, że mózg zużywa ogromną ilość składników pokarmowych, które musimy dostarczać swojemu organizmowi w odpowiedniej ilości każdego dnia. Nasze codzienne posiłki powinny być bogate w witaminy z grupy B, które poprawiają funkcjonowanie układu nerwowego. Magnez jest również bardzo ważny ponieważ poprawia przepływ informacji oraz zapobiega dezorganizacji układu nerwowego. Poza tym pamiętajcie, aby spożywać mięso rybie oraz takie warzywa, jak kapusta, groszek zielony, kalafior, szpinak, marchew, fasola oraz banany. Jeśli zdarza się Wam podjadać między posiłkami, to wybierajcie orzechy lub pestki dyni.


Kilka słów o badaniach naukowych…
Istnieją badania naukowe potwierdzające zależność między dietą, a postępującą w naszym społeczeństwie depresją oraz rosnącą ilością samobójstw. Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych twierdzą, że największe zagrożenie dla naszego mózgu stanowi dieta bogata w tłuszcz oraz łączenie węglowodanów z białkami. Uczeni zza oceanu udowodnili, że węglowodany w połączeniu z białkami nie pobudzają produkcji serotoniny, a co za tym idzie nie spełniają w pełni swojej roli. Tezę o tym, że łączenie białek z węglowodanami jest szkodliwe (słynny schabowy z mięsem) od wielu lat głosi prof. Michał Tombak, który przez wielu lekarzy nie był traktowany poważnie – teraz zapewne książki Tombaka zyskają na znaczeniu, a osoby go krytykujące uderzą się w pierś.

Kolejną dolegliwością mogącą przerodzić się w depresję jest nerwica, która bezlitośnie wyniszcza nasze organy wewnętrzne. Jej objawy są różne, jedni mają problemy ze snem, a inni są nadpobudliwi i cierpią na dolegliwości trawienne. Pocieszające jest, że u wszystkich przyczyna nerwicy jest najczęściej taka sama, a jest nią niedobór niektórych witamin oraz brak życiowego optymizmu i zbytnie przejmowanie się wszystkim. U osób cierpiących na tą chorobę najczęściej stwierdza się niedobór witamin B1 oraz B2 dlatego warto zawczasu zadbać o ich obecność w naszej diecie.

Do najlepszych źródeł tych witamin należą: orzechy, razowe pieczywo, kapusta, groch, jaja, świeże ryby, warzywa i owoce oraz miód. Warto też dodać do swojej diety przyprawy takie jak: kminek, majeranek, pieprz, papryka, chrzan i kolendra. Przyprawy z jednej strony zwiększają przyswajalność witamin przez nasz organizm, a z drugiej poprawiają trawienie.
Z żywieniowego punktu widzenia najczęstszą przyczyną depresji jest niedobór witamin oraz składników mineralnych, które powinniśmy codziennie sobie dostarczać z pożywieniem. O witaminach i ich występowaniu napisano już wiele (ja też troszkę o tym pisałem) dlatego zamiast opisywać poszczególne witaminy oraz pierwiastki takie jak m.in. magnez wolę się skupić na badaniach naukowych nad depresją:

Badanie nr 1: Pokarmy a zaburzenia psychiczne
Badania nad wywoływaniem zaburzeń psychicznych przez różne pokarmy przeprowadził Alan Gettis ze Szkoły Lekarzy i Chirurgów Uniwersytetu Kolumbii. Według niego zła dieta oraz nadwrażliwość na niektóre składniki pokarmowe (m.in. na cukier, konserwanty, barwniki i inne dodatki) może się przyczynić do wystąpienia chorób psychicznych takich jak depresja i lęki. Inny profesor Talal Nsouli, alergolog z wydziału medycznego Uniwersytetu Georgetown odkrył, że alergia pokarmowa (m.in. na mleko) jest przyczyną przewlekłego zmęczenia - męczącego znaczną część społeczeństwa w tzw. krajach cywilizowanych.

Badanie nr 2: Nadmiar kofeiny szkodzi
Jakiś czas temu w artykule pt: „Kawę z umiarem pijemy bo zdrowi być chcemy”pisałem, że nie powinno się przekraczać dziennej dawki 2 szklanek. Jak się okazuje badania potwierdzają moją teorię, która głosi, że kawa (podobnie jak alkohol – przeczytaj: „Alkohol a zdrowie”) pita z umiarem jest zdrowa. Badania naukowe przeprowadzone przez prof. Roland Griffiths potwierdzają, że większe dawki kofeiny wywołują tzw. efekt wzmocnienia, czyli zmuszają do dalszego picia – uzależniają. Poza tym gwałtowne odstawienie kawy może spowodować nagłe objawy takie jak: otępienie, bóle głowy oraz depresje.

Badanie nr 3: Chroniczne zmęczenie
Jedną z przyczyn chronicznego zmęczenia może być alergia pokarmowa. Badania przeprowadzone przez prof. Talala Nsouli ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Georgetown udowadniają, że alergie pokarmowe są odpowiedzialne za ok. 60% przypadków zachorowań na chroniczne zmęczenie u pacjentów leczących się w jego klinice. „To wprost nie do uwierzenia. Gdy odstawiają (pacjenci) niektóre pokarmy, wracają do pełnej sprawności” – mówi prof. Talal Nsouli.


Wnioski nasuwają się same! Powinniśmy wsłuchać się w nasz organizm i odstawić pokarmy, które nam szkodzą. Pamiętajmy przy tym starą maksymę, która mówi, że każdy człowiek jest inny, a to co ”dla jednego człowieka może być lekarstwem dla innego będzie trucizną”.

Źródła:
Coraz więcej nastolatków cierpi na depresję - http://kobieta.wp.pl/kat...

Coraz więcej mężczyzn walczy z depresją - http://www.rmf24.pl/nauka...

Wzrasta liczba samobójstw nastolatków - http://kobieta.wp.pl/kat...

Depresja. Coś więcej niż przygnębienie - http://zdrowie.gazeta.pl...

Polska nie radzi sobie z plagą samobójstw - http://www.gazetaprawna.pl...

Nasza prezentacja w informatorze - Depresja młodzieńcza i próby samobójcze - problemy współczesnej szkoły.

Jean Carper, Żywność Twój cudowny lek, Poznań 2008.

7 komentarzy:

  1. Dziękuję ;)
    Bardzo chciałabym zostać modelką, ale niestety jestem za niska ;(
    A co do Twojego postu, to też kiedyś miałam depresję, na szczęście czas mnie wyleczył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresje są bardzo powszechnym zjawiskiem, które niestety ciężko wyleczyć... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Statystyka jest przerażająca. Nasze społeczeństwo jest coraz mniej odporne psychicznie.
    A co do diety, całkowicie się z Tobą zgadzam, że ma znaczący wpływ na nasze zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog :)
    + dodaję do obserwowania

    Zapraszam do siebie :

    http://paulinamichon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuje za miłe słowa :)

    u mnie pierwsza część relacji z wymiany do Grecji, zapraszam! :)
    http:/wiggaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do diety, zgadzam się całkowicie. Wydaje mi się, że należy jednak dodać czynnik budowy osobowości poprzez proces wychowania. Stany depresyjne (nie mówię o samej depresji, która jest chorobą już nie tylko w psychicznym, ale w czysto fizycznym wymiarze) powodowane są poprzez brak poczucia bezpieczeństwa i frustracje. Dzieje się tak, kiedy rodzice nie budują w dziecku poczucia własnej wartości przy pomocy jasno określonych wymagań (osiągalnych zadań), a równocześnie nie okazują im miłości. To samo z nauczycielami. Pamiętam nauczycieli, którzy byli bardzo wymagający, a równocześnie każdy z uczniów wiedział, że ten człowiek jest "po jego stronie". Dzisiaj spotykamy wiele dzieci, które czują się po prostu same wobec wrogiego świata - obojętnych rodziców, nauczycieli traktujących je jak zło konieczne itd. Wymagający ale okazujący równocześnie miłość rodzic to zjawisko coraz rzadsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. W głowie mi się nie mieści to co się dzieje...to przerażające..;( Fajny blog. Obserwujemy się ? Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły