niedziela, 14 sierpnia 2011

Sekrety długowieczności

Stara wschodnia mądrość mówi, że jeśli ktoś chce być bogaty nie powinien radzić się u osoby biednej ale u milionera, który mu dobrze doradzi; jeśli ktoś chce być dobrym sportowcem nie powinien iść po radę do osoby z nadwagą tylko do sportowca; jeśli ktoś chce żyć długo, dożyć późnej starości w zdrowiu powinien się poradzić u…

Mądre słowa. Prawda? Postanowiłem wsłuchać się w tę mądrość i przeanalizować rozmowy z osobami, które żyły 100 i więcej lat. Na świecie jest wielu takich ludzi, najwięcej w Chinach, Japonii, na Kaukazie oraz wśród Indian, których często odwiedza Wojciech Cejrowski. Długowiecznych nie brakuje też w USA i krajach europejskich.


Długowieczni Japończycy
Jednym z krajów, którego mieszkańcy już dawno zyskali przydomek „długowiecznych” jest Japonia. W kraju kwitnącej wiśni żyje ponad 40 tyś. ludzi powyżej 100 roku życia (z czego prawie 5 tyś. w Tokio)! Taki wynik stanowi fenomen na skalę światową. Warto dodać, że największy odsetek stulatków (w Japonii i na świecie) żyje na Okinawie - średnio na 100 tys. mieszkańców przypada tam 39,5 stulatków.
Wśród powodów długiego życia Japończyków najczęściej wymienia się: zdrowy styl życia (szczególnie zamiłowanie do sztuki walki) i odpowiednią dietę (bogatą w ryby i owoce morza). W 2001 roku gerontolog Makoto Suzuki, geriatra Bradley J. Willcox, a także antropolog D. Craig Willcox wzięli pod lupę Okinawę. W swojej bestsellerowej książce "Program Okinawa" postawili tezę, że tak wielu mieszkańców Okinawy dożywa sędziwego wieku, ponieważ mają niski poziom cholesterolu i bardzo czyste tętnice dzięki czemu rzadko chorują m.in. na raka piersi czy chorobę wieńcową.

Bardzo ważnym spostrzeżeniem naukowców, które warto odnotować jest fakt, że Japończycy którzy odeszli od swojej tradycyjnej diety lub zmienili miejsce zamieszkania (i dietę) stali się bardziej podatni na choroby i żyli krócej. Japończycy wyjeżdżający z kraju kwitnącej wiśni stawali się np. podatni na chorobę wieńcową. Zmiana miejsca zamieszkania wiązała się zwykle z przejściem od tradycyjnej japońskiej kuchni do kuchni zachodniej bogatej w mięso, fast – foody i napoje gazowane. Poza tym w ostatnich latach zaobserwowano niepokojące zmiany na słynącej z dużego odsetka długowiecznych mieszkańców Okinawie. Ich styl życia coraz bardziej staje się podobny do Amerykanów. Coraz częściej są oni narażeni są na stres, jedzą więcej niezdrowej żywności (hamburgery, frytki, kebaby, pizzę itp.) i spożywają mniej sera sojowego oraz nie dbają o aktywny wypoczynek (min. mniej spacerują). Można śmiało zaryzykować twierdzenie, że przejście na zachodni styl życia powoli ich zabija.


Długowieczni Hunzowie
Hunzowie to ludność żyjąca w Indiach i w Himalajach, która cieszy długowiecznym (przeciętnie 100 – 120 letnim) życiem. Większość Hunzów cieszy się dobrym zdrowiem, tężyzną fizyczną oraz płodnością. Codzienna dieta tego ludu jest bogata w surowe owoce latem oraz suszone i rozmoczone w wodzie lub mleku - zimą, placki z ciemnej mąki razowej bardzo krótko pieczone i zjadane bez żadnych dodatków, potrawy z rozgotowanego zboża, sery owcze, kozie i krowie, ziemniaki i pomidory, dużo słodkich migdałów, a także wytwarzany z nich olej. W menu Hunzów nie ma mięsa.


Plemię Q’ero w peruwiańskich Andach
Członkowie tego plemienia często żyją 110–115 lat – niektórzy przekraczają barierę 120 lat. Naukowcy, którzy chcieli rozszyfrować sekret długowieczności tego plemienia na początku byli bezradni. Dookoła nich było wielu staruszków, „którzy kolejno się przedstawiali: Gonzalo, lat 120; Enrique lat 116; Gabriel, lat 112. Nie, tutejsi starcy są bardzo dyskretni. Po przekroczeniu pewnego wieku starają się nikomu nie wchodzić w drogę i odchodzą z wiosek. Dokąd? Do pustelni, do odległych bocznych górskich dolin, w których żywią się przypadkowo odnajdywanymi ziemniakami i korzonkami”.
Badacze wydają się być zgodni. Większość z nich uważa, że sekretem długiego życia członków plemienia Q’ero jest dieta, bardzo jednostronna, monotonna, w gruncie rzeczy – niezdrowa ziemniaczana tzw. monodieta.
Indianie Q’ero uprawiają w zasadzie tylko kartofle! Co prawda mają ich kilkanaście różnych odmian i potrafią przygotowywać je na wiele różnych sposobów, ale ziemniak pozostaje tylko ziemniakiem, i to niezależnie od tego, czy będzie to ziemniak wysuszony na słońcu, ziemniak zmrożony nocnym chłodem czy zakopany w ziemi i wydobyty stamtąd po wielu dniach, gdy nabrał już konsystencji budyniu, papki...
Te pierwsze noszą nazwę moraya, drugie – murmulta, trzecie – kotosz. „Próbowałem każdego z tych specjałów. I powiem szczerze – ich walory smakowe są... bardzo ograniczone! W sumie najmniej dokuczliwe w jedzeniu okazały się ziemniaczane bulwy świeżo wyciągnięte z rozżarzonego popiołu. Takie, jakie harcerze pieką na biwakach...”.


Mieszkańcy Kaukazu
W Kaukazie mieszka 42% najstarszych ludzi na świecie, w Czeczenii mieszka 445 osób, które mają ponad 100 lat! „Kaukaz zajmuje bardzo dużą powierzchnię. Szirali Mislimiew, często uznawany za najstarszego człowieka w czasach nowożytnych, zmarł w Azerbejdżanie w 1963 r. w wieku około 163 lat. Dieta tutejszych mieszkańców opiera się mleku (w tym miejscu warto zaznaczyć, że mleko jakie my Polacy możemy kupić w sklepie nie jest zdrowe), warzywach, owocach i mięsie. Stulatkowie co do jednego, aż do samej śmierci w późnym wieku piją wino, czasem nawet w niewyobrażalnych dla Europejczyków ilościach”.

Mieszkańcy Kaukazu poza zdrową, regionalną dietą słyną z dużego wysiłku fizycznego – złamania kości przytrafiają im się niezwykle rzadko. W ich diecie znajdują się kasze, które często zastępują pieczywo, mleko, mięso. Poza tym kozi ser, warzywa, owoce i dużo przypraw. U chrześcijan kaukaskich ogromną popularnością dodatkowo cieszy się wino. Kaukaz również słynie z wyśmienitych wód mineralnych.
W Kaukazie osoby starsze nawet spoza rodziny cieszą się ogromnym szacunkiem. Poza tym mieszkańcy tamtych terenów słyną z gościnności połączonej z niezwykłą życzliwością.




Ciekawostki i wnioski:
Mieszkańcy Wschodu przestrzegają zasady, by jeść powoli. Żują każdy kęs co najmniej 30 razy. W ustach, dzięki enzymom zawartym w ślinie, odbywa się wstępne trawienie. Odciąża to pracę żołądka i polepsza przyswajanie substancji odżywczych. Zbyt szybkie jedzenie sprawia, że wydziela się za dużo kwasów trawiennych, co podrażnia żołądek.

By długo żyć, trzeba robić to, co sprawia przyjemność. Dla jednych może to być praca w ogródku, dla innych gotowanie albo gra w karty. Naukowcy tłumaczą, że kiedy robimy coś, co nas uszczęśliwia, w naszych mózgach wydziela się duża ilość relaksujących endorfin. Obniżają one ciśnienie krwi i spowalniają pracę serca. Dodatkowo fizyczne zajęcia, np. pielenie grządek czy długie spacery, wzmacniają nasze kości, zapobiegając m.in. osteoporozie.

Wszyscy długowieczni jedzą z umiarem. Większość z nich to ludzie szczupli, którzy zjadają świeże posiłki - tuż po przygotowaniu. No i oczywiście korzystają z produktów z własnego ogródka, czyli z pożywienia z regionu, na którym żyją. Jedzą produkty regionalne, z klimatu w którym mieszkają. Sprzyja to maksymalnemu przystosowaniu człowieka do miejsca. Staje się on jakby cząstką tego obszaru i w związku z tym w mniejszym stopniu ulega wpływom destrukcyjnym. Nadmiar energii idzie wówczas na wzmocnienie organizmu.



Bibliografia:

Odżywianie a długowieczność
- http://zenforest.wordpress.com/2008/04/23/odzywianie-a-dlugowiecznosc/

Długowieczni - http://przewodnik.onet.pl/ameryka-pd/peru/dlugowieczni,1,3294475,artykul.html

Długowieczni Hunzowie - http://medycyna.linia.pl/zywienieca4.html

Długowieczność Japończyków - zagadka rozwiązana! - http://tajemnice.estrefa.net/Dlugowiecznosc-Japonczykow---zagadka-rozwiazana

7 sposobów na długie życie - http://zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/7-sposobow-na-dlugie-zycie,1,3664191,artykul.html

Długie życie to kwestia diety i przyzwyczajeń - http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Dlugie-zycie-to-kwestia-diety-i-przyzwyczajen,3680.html

Długowieczność, gdzie jeszcze.. w Kaukazie? - http://blog.myheritage.pl/2011/05/dlugowiecznosc-gdzie-jeszcze-w-kaukazie/



wtorek, 2 sierpnia 2011

Zdrowie oczyma naszych przodków cz. 2

Porady lekarskie z 1936 roku:



ŚRODEK PRZECIWKO KATAROWI

Należy wziąć łyżeczkę od herbaty kamfory, wlewając ją do szerokiego naczynia. Następnie należy naczynie to do połowy napełnić gorącą wodą. Nad naczyniem należy rozprzestrzenić stożkowato papier, którego wierzch należy tak zedrzeć, aby w otwór można było nos wsadzić. Następnie wciągać nosem unoszącą się parę przez 10 - 15 minut. Po 3 - 5 godzinach należy powtórzyć ten zabieg, a gdyby katar nie ustał, należy w takim samym odstępie czasu powtórzyć. Najostrzejszy katar nie wytrzymuje ataku pary z kamfory i musi ustąpić, tak, że nie należy lekceważyć tej porady. Szczególnie obecny kres - bardzo łatwo powodujący zaziębienie, wymaga w razie kataru natychmiastowego zastosowania tego zabiegu.


UŻYWANIE GORĄCYCH POTRAW
Przyczynia się do osłabienia jelit, do psucia się zębów i ostatecznie oziębia krew. Pociąg do gorących potraw jest poważnem następstwem w zdrowiu.


CIERPIENIA CHORYCH NA CUKRZYCĘ I ARTRETYZM
Znakomicie zwolni odwar strącza fasoli przy stosowaniu djety absolutnie bezmięsnej, bez soli, cukru i korzeni.


PRZECIW OPARZENIU
Zmieszać równe ilości oleju lnianego i wody wapiennej, dodać kilka kropel octu ołowianego, wymieszać wszystko, polać watę i okładać ranę. Kompresów z wody należy unikać.


BARDZO SKUTECZNYM ŚRODKIEM PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW
Są kwiaty wrzosu. Zbiera się je, gotuje w wodzie, a przecedziwszy przez muślin, zlewa się odwar do butelki. Płynem tym należy głowę zwilżać, a włosy przestaną wypadać.


LEKARSTWA NA ODMROŻENIE
Jak tylko pokarzą się pierwsze oznaki w postaci lekkiego nabrzmienia i zaczerwienienia rąk lub nóg, dobrze jest moczyć je rano i wieczorem w ciepłym odwarze liści orzechowych (orzecha włoskiego) albo w wodzie z taniną. Potem naciera się je spirytusem kamforowym, na noc owija się liśćmi orzechowemi albo watą. Dobrze jest także przykładać maść z wazeliny (20 gr.) i niedokwasu białego cynku (14 gr.)


WODA CZYSTA OSŁODZONA CUKREM
Doskonałym jest środkiem na bezsenność.


CUKIER UTARTY
i posypany na zastarzałe i cuchnące rany odbiera im zły odór i goi je zarazem, a przy gojących się ranach niszczy granulację (dzikie mięso)


PRZY REUMATYŹMIE I GOŚĆCU
Dłuższe leczenie sokiem cytrynowym jest bardzo skuteczne. Wycisnąć sok z całej cytryny do szklanki wody, osłodzonej cukrem i lemoniadę tę pić godzinę przed każdym posiłkiem. W drugim tygodniu można wycisnąć sok 2 cytryn, nie powinno się jednak przekroczyć 6 cytryn jako dawki na cały dzień, bo łatwo z tego mógłby wyniknąć nieżyt jelit. Leczenie to przeprowadzać przez 3 - 4 tygodni - U dzieci zbyt obfite używanie soku cytrynowego wywołuje bóle głowy, zawroty, bóle nerwowe, nawet kurcze (padaczkę).


SOK CYTRYNOWY
Jest dobrym środkiem zapobieg. przeciw febrze malarycznej i skorbutowi (obluźnieniu się dziąseł). Dorosłym daje się na dobę 1 łyżeczkę czystego soku, a dzieciom tylko połowę.


CHCĄC POZBYĆ SIĘ BRODAWEK Z RĄK
Należy je posmarować kollodjum, aby się utworzyła sucha błonka, nałożyć na nie waty i owinąć całe gazetą. Bandaż pozostawić przez 2 tygodnie, a po upływie tego czasu okaże się, że brodawki zaschły całkowicie i odpadają po usunięciu bandażu. O ile jeszcze pozostaną jakie resztki brodawki, odczekać, bo i je odpadną z czasem.


SOK Z KARTOFLI
Leczy gościec, bóle mięśniowe, oparzenia i zgniecenia. Surowe kartofle utrzeć na tarce i wyłożyć na sito. Okłady robić płynem, ociekającym z utartych kartofli. Zmieniać co kilka godzin i maczać ponownie.

Popularne artykuły