sobota, 24 września 2011

Ciekawe porady lekarskie z roku 1938

1) Czosnek jako lekarstwo: Czosnek działa obniżająco na ciśnienie krwi, wpływa dodatnio przy zakaźnych i niezakaźnych schorzeniach jelit, działa dobroczynnie przy niektórych pasożytach, wzmacnia apetyt. Czosnek jest pożytecznym środkiem przy zwalczaniu drobnoustrojów w przewodzie pokarmowym. Dalej czosnek działa podniecająco na osłabionych.

2) Wędzone śledzie środkiem przeciw gruźlicy: Lekarze angielscy zwrócili się do suchotników z odezwą, aby jadali często wędzone śledzie. Przeciwko gruźlicy używa się różnych preparatów dziegciowych. Wędzenie śledzi zaś jest właśnie konserwowaniem tych ryb przy pomocy dziegcia.
Dyrektor londyńskiego instytutu mikrobiologicznego p. Moore Hogarth na podstawie przeprowadzonych badań oświadcza: „Śledzie wędzone są silnie przesycone dziegciem. Gdy się tę rybę spożywa, dziegieć pod wpływem ciepła, wydzielanego przez organizm ludzki, zamienia się w substancję lotną, która niszczy bakcyle gruźlicy i dezynfekuje płuca”.
Spostrzeżenia p. Horgatha potwierdza instytut naukowy, zajmujący się badaniem chorób zakaźnych. Kto tedy obawia się suchot, niechaj je wędzone śledzie.

3) Cytryna jako środek leczniczy: Cytryna znana jest wśród ludu jako niezawodny środek leczniczy przeciw reumatyzmowi, a używa się w tym celu czystego soku cytrynowego. Rozpoczyna się leczenie zażywaniem soku z 1 – 2 cytryn na dzień, po czym znów stopniowo wraca się do jednej cytryny. Niestety nie każdy żołądek zniesie tyle kwasu, który wywołać może nieżyt żołądka. Co prawda po przeprowadzeniu takiego sposobu leczenia reumatyzm na pewno ustąpi.
Przy bolących dziąsłach sok cytrynowy, dodawany do wody do płukania zębów, działa lecząco i uśmierza ból i zapalenie. Silny kaszel, pochodzący z zaziębienia, ustępuje szybko, gdy się małe kawałki cukru zanurza w soku cytrynowym i powoli rozpuszcza w ustach.
Przy niemiłym oddechu i zapachu z ust wkładać do ust plasterek cytryny, z której wyjęto pestki, posypany miałkim cukrem. Potrzymać należy na języku przez 10 minut przy zamkniętych ustach.
Przy bólu gardła płukanie gardła sokiem cytrynowym i połykanie soku cytrynowego z cukrem lub gorącej lemoniady bywa bardzo skuteczne.
Włókna cytryny, pozostałe po wyciśnięciu soku, są znanym środkiem upiększającym cerę nieczystą i popękane ręce. Pocierać co wieczór twarz i ręce sokiem, aby na skórze wysechł.
Nowszy sposób leczenia chorób nerwowych polega na kąpielach z cytryn. Kraje się 5 – 6 cytryn w cienkie plasterki i moczy przez dwie godziny w 10 litrach wody. Następnie zmieszać z ciepłą wodą kąpielową, w której chory ma się kąpać. Skutek polega na miłym uspokojeniu nerwów. Nie wolno jednak przy tej kąpieli używać mydła.

4) Co zrobić, gdy dziecko nabije sobie guza?: Zachodzą częste wypadki, że dziecko nabije sobie guza. Przeważnie w takim wypadku przykłada się do stłuczonego miejsca jakąś stal, czy żelazo, względnie robi się okład zimny. Tymczasem należy przykładać okłady nie zimne – lecz ciepłe, dobrze owinięte, aby ciepło należycie działało. Dziecko trzeba przy tym położyć, okłady zmieniać w krótkich odstępach czasu. Bóle przejdą niezawodnie w ciągu 2 – 3 minut.




Jak Wam się podobają reklamy i porady z przedwojennej gazety? :)


piątek, 23 września 2011

Dary Natury – herbaty ekologiczne

Dziś chciałbym was zainteresować herbatkami, które piję od wielu lat :)

POLECANA PRZY DEPRESJI
Skład: ziele przytulii, przetacznika, ostrożenia, owsa, werbeny, bukwicy, melisy, marzymięty, dziurawca; liść barszczu, szyszki chmielu w różnych proporcjach

Działanie: Rozwój cywilizacji, stres oraz wiele innych czynników powoduje, że depresja jest coraz częstszym zjawiskiem we współczesnym społeczeństwie. Herbatka pomoże Ci ustrzec się przed jej wystąpieniem oraz złagodzić jej objawy.


DLA NERWUSÓW
Skład: ziele serdecznika, krwawnika, nostrzyka, owoc głogu, szyszki chmielu, kwiat wrzosu, liść melisy, korzeń kozłka, płatki róży w różnych proporcjach

Działanie: Herbatkę tą polecamy jako łagodny, ale skuteczny środek dla osób łatwo denerwujących się, nerwowych, mających problemy z bezsennością, przy stanach niepokoju, itp. Herbatka nie ma działań ubocznych, nie powoduje przyzwyczajenia się, może być pita przez dzieci szkolne, młodzież oraz osoby dorosłe.


WSPOMAGAJĄCA PRACĘ NEREK
Skład: owoc bzu czarnego, jarzębiny, jałowca; ziele skrzypu, macierzanki, owsa, rzepiku, nawłoci, połonicznika, karczocha; kwiatostan kocanki, kwiat wrzosu, korzeń wilżyny; liść brusznicy, brzozy; kora jesionu w różnych proporcjach.

Działanie: Herbatka ta jest doskonałym środkiem wspomagającym pracę nerek i pęcherza. Prawidłowe funkcjonowanie tych narządów jest podstawowym warunkiem szybkiego i sprawnego usuwania z organizmu zbędnych produktów przemiany materii, a tym samym ma to kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Herbatka jest także dobrym środkiem profilaktycznym i wspomagającym leczenie układu moczowego. Ma działanie przeciwzapalne, zwiększa diurezę, a tym samym tempo usuwania metabolitów. Zapobiega także stanom zapalnym w obrębie układu moczowego.


GLOBUS
Skład: ziele wierzbówki, bukwicy, macierzanki, krwawnika, melisy; korzeń kozłka, kwiat bzu czarnego, lipy, szyszki chmielu w różnych proporcjach.

Działanie: Herbatka Globus jest doskonałym środkiem polecanym przy migrenie oraz bólach głowy. Podobne herbatki były pite już przez nasze prababcie przynosząc im ulgę. Herbatka ma także działanie relaksujące.


POLECANA PRZY GRYPIE
Skład: owoc maliny, bzu czarnego; kwiat lipy, bzu czarnego, słonecznika, ślazu; ziele krwawnika; liść podbiału, babki w różnych proporcjach.

Działanie: Tą owocowo - ziołową herbatkę polecamy zamiast innych napojów dla osób walczących z grypą. Naturalne, ekologiczne składniki herbatki sprawiają, że może ona być podawana zarówno dzieciom jak i osobom starszym. Systematyczne picie jej w okresie zagrożenia grypy z pewnością zmniejszy ryzyko zachorowania. Herbatka bogata jest w witaminy, sole mineralne, salicylany oraz inne cenne substancje.


POLECANA PRZY MIAŻDŻYCY
Skład: rdest ptasi ziele, liść brusznicy, miodunki, pokrzywy; ziele lebiodki, krawwnika, skrzypu, naowocnia fasoli, kwiat głogu, owoc róży w różnych proporcjach

Działanie: Herbatkę poleca się zamiast innych napojów dla osób 'po czterdziestce'. Zawiera mnóstwo makro- i mikroelementów oraz bardzo dużo krzemionki. Krzemionka wzmacnia naczynia włosowate oraz poprawia stan skóry, włosów i paznokci. Zawiera witaminy, sole mineralne oraz inne cenne składniki.


POLECANA PRZY NADMIARZE CHOLESTEROLU
Skład: ziele przetacznika, owoc jarzębiny, kłącze pięciornika, ziele jasnoty, uczepu; karczoch, kłącze perzu, kwiat bzu czarnego oraz przelotu w różnych proporcjach

Działanie: Herbatka polecana jest zamiast innych napojów dla osób z podwyższonym cholesterolem. Cholesterol odkładający się w naczyniach krwionośnych jest jednym z podstawowych czynników przyczyniających się do zawałów i zatorów. Współczesna dieta oraz styl życialudzi sprawiają, że jego poziom we krwi jest często zbyt wysoki. Herbatka bogata jest w witaminy, sole mineralne oraz inne cenne składniki.


POLECANA PRZY TRĄDZIKU
Skład: ziele krwawnika, uczepu, rzepiku, owsa, pokrzywy, rdestu ptasiego, korzeń łopianu, mniszka, kłącze perzu w różnych proporcjach

Działanie: W skład herbatki wchodzą ekologiczne zioła z grupy tzw, 'oczyszczających krew'. Herbatka oprócz picia może służyć także do obmywania twarzy. Systematyczne używanie tych ziółek daje doskonałe efekty.



Herbatki znajdziecie na tej stronie:
http://darynatury.pl/


środa, 21 września 2011

Rośnie świadomość zdrowotna Polaków!

Możliwe, że nazwiecie mnie niepoprawnym optymistą ale i tak Wam to powiem! :) Wydaje mi się, że z roku na rok coraz bardziej rośnie świadomość zdrowotna Polaków. Jesteśmy coraz szczęśliwsi, czytamy skład kupowanych produktów i unikamy konserwantów (tzw. E dodatków); pijemy coraz mniej napojów gazowanych i słodkich, kupnych soków bogatych w cukier, a zamiast szkodliwych witamin z apteki wolimy jeść owoce i warzywa. Jeśli ta pozytywna tendencja się utrzyma to już wkrótce Polska będzie krajem ludzi zdrowych, długowiecznych; krajem wolnym od GMO (Żywności Genetycznie Modyfikowanej), w którym dominuje żywność ekologiczna bez wyniszczających zdrowie chemicznych dodatków.

Jest wiele artykułów, które potwierdzają moją optymistyczną wizję. Poniżej prezentuję niektóre z nich :)


Ekologiczna moda
Okazuje się, że coraz częściej sięgamy po produkty ekologiczne. To już nie moda, a styl życia zgodny z najnowszymi trendami żywieniowymi.Obecnie nowoczesne produkty żywieniowe produkowane są w wielkich fabrykach. To najczęściej wysokoprzetworzone produkty, które poza kaloriami dostarczają również do organizmu niewiele składników odżywczych. Na sklepowych półkach pojawiają się produkty niskiej jakości, które są tanie, ale także niezdrowe. Jedzenie tych produktów w nadmiarze może powodować groźne choroby, takie jak otyłość, cukrzycę czy nowotwory. Pozbawione naturalnych składników odżywczych, witamin i mikroelementów wyjaławiają organizm, zamiast wspomagać jego funkcjonowanie.

Naukowcy nawołują, że należy zmienić nawyki żywieniowe. Zbyt częste jedzenie przetworzonych produktów, a także ograniczenie ruchu prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych.

Coraz więcej osób wybiera żywność ekologiczną. Ekologiczne jedzenie zawiera dużo więcej minerałów i substancji odżywczych niż to uprawiane z nawozami (...) - przeczytaj cały artykuł na: http://www.fit.pl/...



Mięso wyszło z mody - Polacy jedzą zdrowiej
W porównaniu ze średnią europejską Polacy są wyjątkowo mało mięsożerni. Przeciętny obywatel Unii zjada dziś 44 kg wieprzowiny i 19 kg wołowiny w ciągu roku (Francuzi i Duńczycy konsumują nawet 28 kg wołowego rocznie).


Jeszcze w latach 90. dorównywaliśmy tym statystykom - przeciętny polski konsument zjadał rocznie około 50 kg wieprzowiny i 20 kg wołowiny. Dziś świńskiego mięsa jemy 40 kg, a wołowiny jedynie 4 kg. Tylko drób spożywamy na "średnim europejskim poziomie" - około 40 kg rocznie.

Zmiany w statystycznym menu to efekt działań promocyjnych na rzecz zdrowego odżywiania, mody na stosowanie diet i rozpowszechnienia sklepów ze zdrowa żywnością. Coraz więcej Polaków deklaruje (choć trudno powiedzieć na ile stosuje), że przykłada uwagę do tego, co je i jakie składniki zawierają kupowane produkty. Zgodnie z przeprowadzonymi w 2006 r. badaniami firmy Ipsos ("Fakty i mity. Odżywianie i zdrowie Polaków w kontekście międzynarodowym") dieta bezmięsna ma u nas wielu zwolenników. 97 procent Polaków jada mięso, z czego 4 procent nie spożywa wybranych gatunków mięsa. Trudno powiedzieć, czy w wyniku mody, czy z innych względów 12 procent osób przyznało, że ograniczyło spożycie któregoś z rodzajów mięsa. Jeśli chodzi o sposób przyrządzania, najczęściej smażymy kotlety na patelni (38 procent), a ulubionym tłuszczem jest olej, choć popularność zdobywa także metoda beztłuszczowa (np. patelnie teflonowe lub grillowe) - źródło: http://www.doz.pl/...



Unikajmy konserwantów
Sprawa wydaje się prosta. Jeśli chcemy ograniczyć ilość konserwantów w diecie, zapełniajmy spiżarkę własnymi przetworami i bardziej świadomie róbmy zakupy w supermarkecie czy spożywczym.

Czytajmy etykiety
Jeśli w składzie wybranego produktu znajdziemy substancje, oznaczone symbolami od E 200 do E 252 lub od E 280 do E 285, spróbujmy wybrać inny produkt - bez konserwantów. Im bliżej początku listy składników pojawia się nazwa substancji konserwującej z symbolem E, tym więcej znajduje się jej w produkcie (...)

Chleb - tylko świeży !
Paczkowane pieczywo swój długi termin przydatności do spożycia zawdzięcza konserwantom. Do jego utrwalania stosuje się m.in. sorbinian wapnia. Lepiej więc codziennie kupić świeże pieczywo, niż jeść to paczkowane, pełne konserwantów.

Wędliny
Postarajmy się rzadziej kupować gotowe wędliny. Do ich utrwalania używa się azotanów i azotynów.
Zwiększają one ryzyko nowotworów układu pokarmowego. Samodzielnie pieczmy mięsa np. schab, karkówkę czy pierś z indyka. Kanapka z taką wędliną domowej roboty będzie i zdrowsza i smaczniejsza - cały artykuł znajdziesz tu: http://kobieta.interia.pl...



Kupując żywność Polacy wybierają produkty naturalne oraz o dobrej relacji ceny do jakości
34 proc. Polaków stara się unikać w codziennej diecie produktów zawierających konserwanty, 29 proc. unika produktów zawierających sztuczne barwniki, a 28 proc. - tłustej żywności. Kupując żywność 89 proc. Polaków kieruje się przede wszystkim jakością produktów oraz jej relacją do ceny - wynika z badania GfK Polonia na temat zwyczajów żywieniowych rodaków.

Przeczytaj cały artykuł na: http://www.portalspozywczy.pl/...

czwartek, 8 września 2011

Opanuj swój metabolizm - Jillian Michaels

Masz dosyć odchudzania? Stosujesz diety beztłuszczowe i bezwęglowodanowe i chodzisz wiecznie głodny? Przestań to robić! Modnymi dietami powodującymi efekt jo-jo oraz nafaszerowanym chemikaliami pseudojedzeniem zrujnujesz tylko swoją przemianę materii. Jillian Michaels pomoże ci naprawić wyrządzone w ten sposób szkody i przywrócić właściwe funkcjonowanie poszczególnym hormonom oraz całemu układowi dokrewnemu.

Książka Opanuj swój metabolizm zawiera prosty trzyetapowy plan, który aktywizuje hormony sprzyjające odchudzaniu oraz powstrzymuje działanie tych, które powodują magazynowanie tłuszczu. Dzięki lekturze nauczysz się:

Usuwać substancje antyodżywcze i toksyny, które spowalniają tempo przemiany materii;
Wprowadzać do swojej codziennej diety pokarmy nieprzetworzone, które pobudzą do działania hormony spalające tłuszcz;
Równoważyć poziom hormonów poprzez zapewnianie sobie odpowiedniej dawki snu, panowanie nad stresem oraz wysiłek fizyczny.
Choć na siłowni Jillian potrafi uprzykrzyć życie niejednemu, tym razem zadbała, aby stosowanie opracowanej przez nią diety było możliwie jak najłatwiejsze, a to dzięki listom zakupów, jadłospisom, odwołaniom do źródeł internetowych, tabelom zawierającym listy pokarmów aktywujących poszczególne hormony, a także szybkim i łatwym przepisom kulinarnym.

Z książki Opanuj swój metabolizm dowiesz się, jak zyskać zdrowie i optymalną masę ciała oraz zmienić swój organizm w doskonale funkcjonująca maszynę spalającą tkankę tłuszczową.


Wybrane fragmenty:

"(...) zaczęłam rozmawiać z najwyższej klasy specjalistami ds. żywienia, dietetykami i lekarzami medycyny sportowej udzielających konsultacji moim klientom. Wierz mi, nigdy nie zmarnowałam okazji, by poznać ich opinię na temat tej, czy innej kwestii. Odwoływałam się do znanych teorii i mówiłam: "Wyjaśnij mi proszę Atkinsa. Jakie są naukowe podstawy tej diety? Jakie jest jej prawdziwe działanie?" Stopniowo wiele spraw stawało się jasne, jednak wciąż nie potrafiłam poskładać wszystkich elementów układanki - zwłaszcza jeśli dotyczyły tego, co działo się w moim ciele" - str. 40

"(...) Naprawdę wierzyłam, że zostałam wyposażona w jakieś fatalne geny, że moja przemiana materii po prostu jest do niczego i że nigdy utrzymanie pożądanej masy ciała nie będzie przychodzić mi tak łatwo jak niektórym z moich przyjaciół. Jak się jednak wkrótce okazało, ciało tylko przez pewien czas może znosić tego typu obciążenie [autorka ma na myśli wielogodzinne treningi na siłowni oraz radykalne diety typu Atkinsa]. Potem zaczyna odmawiać posłuszeństwa. To włąśnie się stało, gdy znalazłam się w obsadzie programu telewizyjnego The Biggest Loser" - str. 41

"Współpracowałam z niemal wszystkimi przedstawicielami społeczności medycznej Los Angles, rozmawiałam z każdym dietetykiem, lekarzem medycyny sportowej, biochemikiem, kręgarzem, podiatrą... z każdym specjalistą. Lecz to był mój pierwszy endokrynolog. (...) Przeszłam niemal wszystkie możliwe badania, począwszy od cholesterolu, po obecność metali ciężkich. Wciąż pamiętam dzień, w którym siedziałam w jego gabinecie, podczas gdy on przechadzał się czytając moje wyniki. W pewnym momencie uśmiechnął się, wręczył mi kartkę z wynikami, po czym, zanim zdążyłam na nie zerknąć, zapytał: "Od jak dawna masz niedoczynność tarczycy?". Zamrugałam nerwowo powiekami. Miałam przed sobą wypełnioną cyframi kolumną oznaczoną jako "poza normą". "Twój poziom testosteronu jest naprawdę mały. Czy zażywałaś kiedyś Accutane?" Nie mogłam złapać oddechu. "Czy wiesz co oznacza dominacja estrogenów?". W tamtej chwili dostałam zawrotów głowy. Zupełnie znienacka zyskałam całkowicie przekonujące wyjaśnienie wszystkich objawów, które ignorowałam bądź negowałam przez tyle lat" nadmierną pigmentację na twarzy, gwałtowne wzrosty i spadki poziomu energii, a także wspomniane siedem kilogramów nadwagi. Czynnikiem, który spajał wszystkie elementy były moje hormony." - str 42 i 43

"Poziom hormonów odpowiedzialnych za magazynowanie tłuszczu, takich jak kortyzol, znacząco przekraczał wszystkie normy. Poziom hormonów wspomagających spalanie tłuszczu, takich jak hormon wzrostu czy DHEA (dehydroepiandrosteron), gwałtownie malał. W mojej krwi krążyło tyle estrogenów, że mój organizm zupełnie nie wiedział, co z nimi robić. Cały układ hormonalny był doszczętnie rozregulowany - a wraz z nim mój metabolizm" - str44

"Uświadomienie sobie tych faktów stanowiło jedno z największych zwrotów w całym moim życiu (...) Całą energię, którą dotychczas wkładałam w ograniczenie i spalanie kalorii, skierowałam ku swojej nowej obsesji. Zaczęłam zgłębiać tajniki zapobiegania procesom starzenia, spotykać się z najlepszymi w kraju specjalistami w dziedzinie toksykologii i endokrynologii. (...) Zaczęłam kupować żywność organiczną (...) Zaczęłam naprawdę rozumieć, dlaczego od zawsze walczyłam z masą mojego ciała oraz że sama bardzo utrudniłam sobie to zadanie. Dowiedziałam się, że doprowadzanie się do stanów wyczerpania i cała moja obsesja na punkcie diet i restrykcji żywieniowych naprawdę zaszkodziły moim hormonom, a w konsekwencji także i przemianie materii".
- str. 44 i 45.

"Mogłabym streścić cały opracowany przeze mnie plan odżywiania jednym zdaniem: Jeśli coś nie miało matki ani nie wyrosło z ziemi, nie jedz tego" - str. 135.

"Na czarnej liście znajdują się produkty przetworzone. Żadnych substancji chemicznych, żadnego glutaminianu sodu. Żadnych tłuszczów typu trans. Żadnych sztucznych substancji słodzących. Żadnych dodatków, które "zagęszczają" lub "stabilizują" albo w inny sposób manipulują fakturą lub świeżością produktu (...) Żywność przetworzona to wszystkie produkty puszkowane, mrożone, sproszkowane lub zawierające substancje chemiczne, które mają przedłużyć ich żywotność, nadać określoną fakturę, zmiękczyć je albo sprawić, by mogły leżeć na półce w nieskończoność (...) Chciałabym, abyś zakodował sobie w głowie, że tego typu rzeczy są trucizną straszną zarówno dla twojego organizmu jak i organizmów wszystkich innych ludzi. Tak być może zapłaciłeś za nie, lecz ogranicz swoje straty i uchroń przed zatruciem organizmu także innych ludzi. WYRZUĆ TO." - str 139.

Zachęcam do kupna książki i pozdrawiam wszystkich blogowiczów :)

sobota, 3 września 2011

Trądzik

Są dwa sposoby walki z trądzikiem. Pierwszy z nich polega na odkryciu przyczyny, tego co wywołuje zmiany skórne. W moim przypadku były to konserwanty, nadmiar cukru oraz słodkie napoje gazowane typu cola, sprite itp. Kiedy, jeszcze na pierwszym roku studiów ograniczyłem do minimum ilość E dodatków (konserwantów) w swojej diecie, przestałem pić napoje gazowane, zamieniłem białe pieczywo na razowe, zacząłem jeść śniadania i rozstałem się ze sztucznymi produktami typu chipsy, chrupki, paluszki moje dolegliwości ustąpiły. To był prawdziwy szok, z mojej twarzy zaczęły znikać ogromne krosty, które jeden dermatolog chciał ciąć, a drugi bombardował antybiotykami od których bolała mnie wątroba – szkoda, że wszyscy „specjaliści” u których byłem zapomnieli uświadomić mnie jak ważna w leczeniu trądziku jest dieta. O zdrowym odżywianiu pisałem już wielokrotnie m.in. w artykułach: „Prawidłowe łączenie pokarmów”, „Błonnik na zdrowie” oraz „O mądrym jedzeniu słów kilka” dlatego dziś skupię się na drugim sposobie walki z trądzikiem, czyli pewnym zewnętrznym zabiegu.

Polega on na smarowaniu twarzy cebulą. Sposób ten jest o wiele lepszy od dziwnych żelów i maści dostępnych w aptekach. Możecie go wykonać na dwa sposoby: zetrzeć cebulę na tarce i później przykładać zarówno do zdrowej jak i chorej części twarzy lub przekroić cebulę na pół, ściskać i okrężnymi ruchami smarować twarz. Robiłem tak dawno temu, później kiedy skutki zdrowej diety zaczęły być odczuwalne zewnętrzne zabiegi nie były już konieczne.

W Internecie znajdziecie wiele innych przepisów, maseczek, okładów z gotowanej cebuli zachęt do kupna jakiegoś żelu lub maści z apteki (np. Colagen z nagietkiem). Uprzedzam, że większość tych sposobów nie działa, a z żelami i maściami na trądzik jest tak jak z tabletkami na odchudzanie – w reklamach telewizyjnych wciskają wam bajer aby wyciągnąć od was pieniądze.

P.s. dzięki wieloletnim obserwacjom, oraz badaniach przeprowadzonych na samym sobie doszedłem do wniosku, że alkohol pity z umiarem również jest skuteczny w walce z trądzikiem. W tym miejscu zachęcam do przeczytania mojego arta pt: "Alkohol a zdrowie".


Popularne artykuły