czwartek, 29 grudnia 2011

Dr Walter Veith – Twoje zdrowie twoja decyzja

Czy zauważyliście, że małe dzieci są coraz bardziej pobudzone? Nie wydaje Wam się, że my (mam 26 lat) za młodu byliśmy spokojniejsi?

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego młode mamy coraz częściej rodzą dzieci z jakimiś wadami? Mam na myśli różnego rodzaju uczulenia, osłabiony układ odpornościowy, nadwrażliwość dzieci, trądzik itp.

Czy nie niepokoi Was to, że coraz więcej osób choruje na raka?

Dlaczego młodzież, szczególnie dziewczyny z gimnazjów i szkół średnich są coraz bardziej agresywne? Skąd tyle przemocy, pobudzenia i nadwrażliwości?

Dlaczego mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych cierpią na tyle chorób cywilizacyjnych?

Jeśli zadajecie sobie czasem pytania tego typu to zachęcam Was do obejrzenia poniższego filmu. W obecnym świecie każdy mądry człowiek powinien ciągle poszerzać swoje horyzonty. Ktoś kiedyś powiedział, że główną przyczyną wielu nieszczęść jest brak wiedzy i ja się z tym zgadzam.


"Zdrowie może być dla Ciebie niczym ale pamiętaj, że wszystko jest niczym bez zdrowia" - Mądrość Starożytnych

Dr Walter Veith – Twoje zdrowie twoja decyzja from Prawda.xlx.pl on Vimeo.



środa, 28 grudnia 2011

Chrzan. Lekarstwo natury na schorzenia wątroby i problemy trawienne

Mimo iż chrzan jest wykorzystywany głównie jako przyprawa, to ma właściwości, które mogą leczyć wiele schorzeń, np.: wątroby. Wpływa także korzystnie na trawienie. Chrzan ma także właściwości pleśniobójcze. Zawarte w chrzanie itocydy (czyli substancje działające grzybo- i bakteriobójczo) powodują, że np. natarta nim szynka nie prędko się zepsuje. Także medycyna ludowa wspierała się właściwościami leczniczymi chrzanu: wyciąg wcierany podczas bólów reumatycznych skutecznie przynosił ulgę cierpiącemu. Chrzan ma nie tylko właściwości lecznicze. Mieszając tarty chrzan ze słodką śmietaną możemy uzyskać całkiem przyzwoite kosmetyki.

Chrzan zawiera sporo wapnia i żelaza, a także 4 – 5 razy więcej witaminy C od cytryny. Chrzan posiada najwięcej wartości odżywczych zaraz po utarciu, dlatego nie należy go przetrzymywać zbyt długo w otwartym naczyniu. Przy zakupie chrzanu warto zwrócić także uwagę, na to by korzenie miały ok. 2,5 cm grubości i od 25 cm długości. Zdrowy chrzan jest gładki, czysty, a po przecięciu biały.



Polecam:




czwartek, 22 grudnia 2011

Kolejna książka o św. Hildegardzie z Bingen

Niepokorne święte dają oddech, sprowadzają do pionu. Pokazują, że Kościół bez kobiet nie byłby Kościołem, podobnie jak nie byłby nim bez facetów. Ewangelia poucza wszak, że to one dbały o fi nanse i aprowizację niemającego własnych źródeł dochodu Jezusa i Jego uczniów, to kobiety poinformowały świat o zmartwychwstaniu Pana, to one - jak przypomina ta książka - na równi z mężczyznami zakładały później zakony, pisały teologiczne traktaty, brały udział w wojnach, dawały świadectwo swoim życiem i śmiercią, walczyły z głupotą (i męską, i żeńską), bywały mistyczkami i "kościelnymi businesswomen".

W złotym wieku monastycyzmu, jak nazywa się XII stulecie w Europie, Rupertsberg był ogrodem, a ona ogrodnikiem, matką-nauczycielką dla swoich sióstr.

W tym okresie w środowisku benedyktyńskim zaczęła zyskiwać na znaczeniu nowa duchowość. Zainicjował ją św. Anzelm (1033-1109) poprzez to, że w regule św. Benedykta wzmocnił nacisk na indywidualny rozwój duchowy kosztem posłuszeństwa, którego oczywiście nie negował. Anzelm kładł większy nacisk na zjednoczenie z Bogiem, czyli bliższy był ideałowi mistycznemu. Miłość Boga znaczy więcej niż rozporządzenia ludzkie.

Darem widzeń Hildegarda zaczęła wyróżniać się bardzo wcześnie, od dzieciństwa, ale bojąc się ośmieszenia i nagany, przestała o tym mówić około piętnastego roku życia. I później obawiała się, że może zostać poczytana za osobę nienormalną, zarozumiałą czy też opętaną. Kiedy miała już 42 lata, "ogniste światło o niespotykanej jasności zbliżyło się i przeniknęło do [jej] mózgu, rozpaliło serce i wypełniło piersi płomieniem, który nie palił, lecz rozgrzewał, tak jak słońce ogrzewa to, czego dotknie swoimi promieniami". Doznania te wlały w nią wiedzę, gdyż - jak sama wyznaje - odkryła w sobie zdolność rozumienia ksiąg Starego i Nowego Testamentu, psałterza, ewangelistów. Usłyszała wewnętrzny nakaz: "Człowiecze ułomny, popiele popiołów, prochu prochów, mów i pisz, co widzisz i słyszysz".

Powyższe fragmenty pochodzą z tej strony: www.deon.pl/czytelnia/ksiazki...




W tym miejscu warto dorzucić do koszyka jeszcze kilka ciepłych słów o św. Hildegardzie z Bingen. Wielu przedstawicieli świata współczesnej medycyny bada dzieła tej wyjątkowej mistyczki. Jednym z nich jest dr Wighard Strehlow. Jego prace oparte są na wieloletnich badaniach i praktyce. Prowadzi on prywatną klinikę, Hildegard-Zentrum Bodensee, w Allensbach nad jeziorem Bodeńskim. W jednej ze swoich książek zatytułowanej "Święta Hildegarda z Bingen. Medycyna na każdy dzień" dr Strehlow tak oto pisze o mistyczce z Bingen:


"Hildegarda z Bingen (...) zrewolucjonizowała światopogląd swojej epoki, a jej pisma wyprzedziły całą psychosomatykę. Dzięki temu medycznemu skokowi kwantowemu dziedzina ta jest dzisiaj bardziej aktualna niż kiedykolwiek. Według Hildegardy uzdrowienie jest kompleksowym procesem przebiegającym równocześnie na kilku płaszczyznach. Źródłem energii uzdrowienia jest Bóg, zaś to co leczy ukryte jest w samym człowieku. Hildegarda dostrzega moc uzdrawiającą ciało w przyrodzie: "W całym wszechświecie, w drzewach, w ziołach, w roślinach, w zwierzętach, w ptakach, a nawet w kamieniach szlachetnych ukrywają się wielkie moce uzdrawiające, których żaden człowiek nie jest świadom, jeśli nie zostaną mu one objawione przez Boga!".

"Psychoterapia duchowa
Hildegarda z Bingen stworzyła podstawy własnej psychoterapii w książce Liber vitae meritorum. Jej celem jest dopomóc człowiekowi w pełni posiąść włąsną osobowość oraz poznać i zaakceptować własne moce i słabe strony. Tej tematyki dotykają obecnie również psychosomatyka i psychoneuro-immunologia, dzięki którym znamy związki pomiędzy chorobami somatycznymi i psychicznymi - przede wszystkim w przypadku osłabienia odporności. Hildegarda uważa, że przyczynami zaburzeń psychicznych są w pierwszym rzędzie brak wiary oraz utrata wartości. Oba czynniki prowadzą jej zdaniem do tego, że decyzje są pozostawiane przypadkowi lub - co jest jeszcze gorsze - zależą od obcych wpływów. W ten sposób podświadomość staje się areną obcych sił, co prowadzi do niepokojów, neuroz i psychoz. Również w chorobach psychicznych przynoszące zdrowie zasada tkwi w samym człowieku. Sami decydujemy, czy uciekamy w chorobę jako drogę do rozwiązania naszych problemów, czy też stawiamy im czoła"
.




FILM: Medycyna św. Hildegardy z Bingen



FILM: Dieta św. Hildegardy z Bingen

wtorek, 20 grudnia 2011

Ludzie są coraz głupsi. Dzieci już mają niższe IQ

Czy zmieniamy się w cywilizację "głąbów"?

„Niedobór jodu u najmłodszych dzieci nie pozwala osiągnąć im pełnej sprawności intelektualnej. Niewystarczający poziom tego pierwiastka obniża iloraz inteligencji nawet o 10-15 pkt - alarmują eksperci Światowej Organizacji Zdrowia”.

Zalecają, aby zwiększyć jodowanie soli i innych produktów, aby uniknąć epidemii chorób spowodowanych niskim poziomem tego mikroelementu - szczególnie tarczycy i zaburzeń rozwoju intelektualnego.

W Australii wysokie stężenie hormonu tyreotropowego (TSH), który powstaje w organizmie podczas braku jodu stwierdzono już u 7 proc. noworodków.

„Tymczasem według standardów WHO o niedoborze jodu w społeczeństwie mówi się, już przy 3 proc. próbek krwi noworodków, które wskazują na podwyższony poziom TSH - zauważa news.com.au”.


Musicie przyznać, że to dość niepokojące informacje.


Źródło artykułu: www.sfora.pl/Ludzie-sa-coraz-glupsi-Dzieci-juz-maja-nizsze-IQ-a25746


poniedziałek, 19 grudnia 2011

Świąteczne przepisy na ciasta i ciasteczka św. Hildegardy z Bingen

1. Ciasto makowo – jabłkowe:
Ciasto drożdżowe: 40 g drożdży, 130 ml letniego mleka, 75 g miękkiego masła, 50 g twarogu, 100 g miodu, 1 jajko, 1 żółtko, ¼ łyżeczki cynamonu, 500 g mąki orkiszowej
Wierzch ciasta: 5 łyżek koryntek, 4 łyżki rumu, 80 g masła, 200 g miodu, 100 g śmietany, 250 g zmielonego maku, 1 ½ łyżeczki cynamonu, 1 ½ łyżeczki owoców w żelu (Delifruit), 600 g jabłek, 1 duże jajko.

Najpierw przygotować drożdżowe ciasto i odstawić je do wyrośnięcia. W międzyczasie koryntki zamarynować w rumie. Blachę do pieczenia wysmarować masłem. Masło stopić na małym ogniu, zmieszać z miodem i śmietaną i lekko podgrzać. Dodać mak i przyprawy i pozostawić na wyłączonej płycie, aby mak mógł jeszcze napęcznieć. Z jabłek wyciąć gniazda nasienne i jeśli to możliwe zetrzeć ze skórką. Do masy makowej dodać jajko, koryntki w rumie, jabłka i wymieszać. Ciasto drożdżowe krótko wyrabiać i rozłożyć na blasze, podnosząc przy tym lekko brzegi go góry. Przykryć nadzieniem makowym. Odstawić jeszcze na 20 – 30 minut do wyrośnięcia, następnie wsunąć do zimnego piekarnika na druga półkę od dołu i piec w temperaturze 200 stopni C przez około 40 minut.


2. Strucla:
375 g mąki orkiszowej, szczypta lub więcej soli, niecałe 250 ml letniej wody, 1 duże, lekko ubite jajko, 30 g rozpuszczalnego masła, bułka tarta (grysik orkiszowy) do posypania.

Mąkę przesiać na stolnicę (lub do dużej miski). Na środku uformować dołek. Rozpuszczone i jeszcze dość ciepłe masło, ubite i niezbyt zimne jajko oraz sól zmieszać z letnią wodą. Składniki stopniowo połączyć z mąką za pomocą noża. Na oprószonej mąką stolnicy zagnieść ręką miękkie, gładkie ciasto, przy czym zgodnie z tradycją, kilkakrotnie silnym zamachem uderzyć nim o stolnicę lub wyrobić jak ciasto drożdżowe: rozciągać, składać, naciskać itd. (przez ok. 10 minut). Później pozostawić ciasto na pół godziny na oprószonej mąką desce lub pod ciepłą miską, by odpoczęło.

Na dużym stole (około 1,20 x 1,80 m) rozłożyć obrus i obsypać go mąką. Położyć na nim ciasto, górną połowę posmarować pędzelkiem umoczonym w rozpuszczonym maśle i rozwałkować we wszystkie kierunki na grubość około 3 mm. Później rozciągnąć je nad grzbietami dłoni, aby stało się cieniuteńkie, niemal przezroczyste. Przy tym kawałek po kawałku obydwiema złączonymi rękami podnosi się do góry i rozciąga, ostrożnie coraz bardziej rozsuwając ręce. Na koniec ciasto musi zwisać z krawędzi stołu. Nie należy poświęcać temu zbyt wiele czasu i nie dotykać ciasta paznokciami, gdyż w przeciwnym razie może się rozerwać! Grubsze brzegi obciąć i wykorzystać do zaklejania rozerwanych fragmentów. Piekarnik rozgrzać do wysokiej temperatury (225 stopni C)

Cieniutkie ciasto wszędzie obficie posmarować rozpuszczonym masłem i oprószyć tartą bułką (grubo ześrutowanym ziarnem orkiszu lub grysikiem orkiszowym), po jednej stronie nałożyć dość szeroki pas pożądanego nadzienia i obydwa końce pozostawić wolne na szerokość ok. 5 cm. Struclę zwija się od strony z nadzieniem podnosząc do góry obrus. Końce podwinąć lub zacisnąć palcami aby nie wypływał sok. Struclę ułożyć w formie podkowy na posmarowanej tłuszczem blasze (za pomocą dwóch metalowych szpachelek do ciasta), obficie posmarować masłem i oprószyć tartą bułką. Piec na środkowej półce na chrupko na jasnobrązowy kolor w temperaturze 230 stopni C (10 minut), następnie w temperaturze 200 stopni C (kolejne 20 minut). Podawać na ciepło, dopóki masło jest jeszcze płynne!


3. Strucla wiśniowa:
500 g wiśni bez pestek, 80 g cukru, 1 łyżeczka cynamonu, po 1 łyżeczce sproszkowanej gałki muszkatołowej i goździków, ¾ filiżanki zmielonych migdałów.
Cukier i przyprawy zmieszać z wiśniami. Szeroki pasek rozciągniętego ciasta struclowego posypać zmielonymi migdałami, następnie równomiernie rozłożyć na nich wiśnie. Końce pozostawić wolne, a po zwinięciu strucli wywinąć je. Wykończyć i piec tak jak w przepisie wyżej.


4. Ciasteczka z macierzanką:
1250 g mąki orkiszowej, 375 g masła, 100 g cukru, 200 g zmielonych, słodkich migdałów, 4 żółtka, 2 całe jajka, 20 g sproszkowanej macierzanki, 1 łyżeczka soli, woda
Z podanych składników zagnieść elastyczne ciasto, rozwałkować je na grubość około 5 mm i wycinać ciasteczka. Następnie ułożyć je na blasze i zapiekać w średniej temperaturze przez 20 – 25 minut.
Ciasteczka te pomagają w przypadku zaburzeń ukrwienia i osłabienia pamięci.


Film: Kuchnia św. Hildegardy z Bingen




Wszystkie składniki możesz zamówić w Polskim Centrum Świętej Hildegardy: http://www.hildegarda.pl/


Przepisy pochodzą z książki dr Wigharda Strehlowa, Żywność która leczy. Terapia żywieniowa św. Hildegardy z Bingen, Kraków 2009.


poniedziałek, 12 grudnia 2011

Nadwaga. Leczenie i profilaktyka według św. Hildegardy z Bingen


Osoby cierpiące na nadwagę prowadzą niebezpieczne życie, ponieważ nie tylko narażają się na choroby serca i układu krążenia, lecz także cierpią z powodu obciążenia ścięgien, więzadeł i chrząstek (zwyrodnieniowe zmiany stawów). Ponadto św. Hildegarda wymienia jeszcze inne rodzaje ryzyka, takie jak choroby skóry (np.: Strophulus), rak, porywczość i dna moczowa, astma dolegliwości płuc i układu nerwowego. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest zbyt duża ilość jedzenia i picia, zwłaszcza zwierzęcego białka, zółtego sera i tłuszczu.

Według doktora Wigharda Strehlowa, autora książek o św. Hildegardzie z Bingen osoby cierpiące na nadwagę nie wrócą do zdrowia jeśli nie zmienią swojego wewnętrznego nastawienia, a ich uznanie i miłość do umiaru nie wyrazi się we wszystkich aspektach:
"Bowiem wszystkie te cierpienia nie powstaną, jeśli nie sprowokuje ich ludzka żądza... W ten sposób człowieka, który nie potrafił zachować umiaru w żądzy, ogarnie bezgraniczna (przesadna) skrucha: Rozchoruje się to, co w jego ciele zachowywało się bez umiaru, a to, czemu brakuje umiaru w odniesieniu do zbawienia duszy musi umrzeć. Discretio (jedna z zasad św. Hildegardy) określa właściwą miarę w stosunku do wszystkiego, niezależnie od tego, czy jest to pożyteczne dla ciała, czy duszy".

Według świętej zarówno osoby chore (przypominam, że nadwaga jest chorobą) jak i zdrowe codziennie powinny stosować zasadę zdrowego umiaru: "Dążenie duszy zmierza w tym kierunku, by nie zdusić ciała w luksusie potraw, tak iż ledwo będzie mogło oddychać (...)".


Poza tym św. Hildegarda przestrzega, że w przypadku nadwagi należy unikać:
- tłustego mięsa, kiełbasy, słoniny, wieprzowiny, wędzonego i peklowanego mięsa, konserw mięsnych;
- wędzonych ryb, sardynek w oleju, węgorza, piklingów, konserw rybnych;
- cukru rafinowanego, czekolady, lodów, słodkich potraw z dużą zawartością cukru i tłuszczu, dżemu (poza dżemem z pigwy), nieszpułki zwyczajnej, derenia jadalnego, malin i jeżyn;
- całkowicie rafinowanych, utwardzanych tłuszczów, tłuszczów do smażenia i pieczenia;
produktów z mąki krupczatki, tłustego pieczywa (tortów);
- kawy, alkoholu, nikotyny;
słodzonych soków owocowych, napojów typu cola, alkoholi wysokoprocentowych i wody źródlanej (lepsza jest woda mineralna!)
- konserw i środków konserwujących

Uwaga! Czytajcie skład artykułów spożywczych! W kuchni św. Hildegardy z Bingen, prof. Michała Tombaka i innych ekspertów ze "świata zdrowia" nie ma miejsca na GMO (Żywność Genetycznie Modyfikowaną) oraz konserwanty (tzw. E dodatki).



Poniższe produkty dają możliwość długofalowego utrzymania wagi lub redukcji nadwagi
- orkisz, owoce, warzywa, sałata, chleb razowy
- mięso, które nie odkłada się w formie tłuszczu: struś, kura, sarna, jeleń;
- ryby;
- małosolna dieta oparta na przyprawach i ziołach (mięta nadwodna, bylica pospolita, łoboda, wrotycz pospolity, bertram);
- herbatka z kopru włoskiego, herbatka pokrzywowa i szałwiowa, kawa orkiszowa

Włącz te produkty do swojej codziennej diety, a na rezultaty nie będziesz długo czekał (-ła)!


FILM: Telewizja Republika - Polska na Dzień Dobry Weekend - Dieta św. Hildegardy 2016-10-09


Źródło:
Dr Wighard Strehlow, Żywność która leczy, Terapia żywieniowa św. Hildegardy z Bingen, Kraków 2011.

piątek, 9 grudnia 2011

EKO Cytrusy na zimę

Najczęściej są owocami wiecznie zielonych krzewów lub drzew a wywodzą się z południowowschodniej Azji. Dziś cytrusy uprawia się wszędzie gdzie klimat na to pozwala. Gdy coraz mniej lokalnych owoców, warto wspomagać swoją dietę o importowane eko - cytrusy (które są o wiele lepsze od tych pryskanych chemią dostępnych w supermarketach!)

Cytrusy zawierają dużo witamin i składników mineralnych. Szczególnie często mówi się o nich w kontekście witaminy C, zapominając, że ustępują na tym polu swojskiej czarnej porzeczce czy truskawce. Cytrusy dostarczają naszym organizmom wiele kwasów organicznych oraz innych związków wtórnego metabolizmu (np. flawonoidów). Zawierają tez cukry, pektyny, odrobinę białka i śladowe ilości tłuszczu. Są ważnym składnikiem diet przeciwnowotworowych i przeciwmiażdżycowych. Duże spożycie (ekologicznych, wolnych od szkodliwej chemii) cytrusów obniża ryzyko tworzenia niektórych kamieni nerkowych.

Pomarańcze lub soki pomarańczowe są dobrym źródłem kwasu foliowego, który reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek, a także odgrywa szczególną rolę w komórkach systemu nerwowego i mózgu.


DLACZEGO EKO CYTRUSY?
Dostępne w powszechnej sprzedaży cytrusy są bardzo tanie. Niestety ma to swoje efekty uboczne. Sytuację przedstawimy na przykładzie ananasów (oraz bananów na filmie poniżej). Konwencjonalna uprawa tych owoców wiąże się z wykorzystaniem ogromnej ilości pestycydów. W czasie jednego cyklu, na hektar wędruje nawet 20 kg aktywnego składnika. Niektóre ze środków chemicznych, które są legalne np.: w Kostaryce, nie są dopuszczane w innych rejonach świata. Ogromne monokulturowe plantacje cytrusów degradują glebę i niekorzystnie oddziałują na środowisko naturalne, a pozostałości pestycydów mogą być szkodliwe zarówno dla zdrowia konsumentów jak i rolników.

W krajach tzw. Globalnego Południa handel cytrusami ma także szerokie konsekwencje społeczne. Zyski ze sprzedaży czerpią przede wszystkim detaliści i importerzy, niewielka część trafia do farmerów i pracowników plantacji, którzy nierzadko mają problemy z przetrwaniem (Korporacje nie mają litości dla najbiedniejszych). Silny nacisk na promowanie relacji handlowych opartych na zrównoważonym rozwoju i uczciwej współpracy pomiędzy handlowcami i farmerami promowany jest w ramach nurtu SPRAWIEDLIWEGO HANDLU. Na certyfikowanych plantacjach Fairtrade rolnicy mają zagwarantowaną cenę minimalną, która pokrywa średni koszt produkcji. Dodatkowo otrzymują premię, która jest przeznaczana na inicjatywy społeczne i gospodarcze służące rozwojowi lokalnych społeczności (np. na kanalizację, doprowadzenie prądu do mieszkań, rozwój szkolnictwa itp.) O ile jednak zakup cytrusów z certyfikatem ekologicznym nie jest w Polsce problemem, o tyle eko cytrusy z logo Fairtrade (one w wielu przypadkach mają także eko certyfikat) wciąż są rzadkością, ale powinno to powoli się zmieniać.


Andrzej Szeremeta
IFOAM EU w Brukseli
Zielony Instytut


Źródło:
Biokurier, nr 19, zima 2011, s. 3


Kliknij i obejrzyj film BANANERA - Fabryka bananów: http://www.tvp.pl/styl-zycia/podroze/boso-przez-swiat/wideo/bananera/41999


środa, 7 grudnia 2011

Dyskusja o piciu czekolady...


Tekst o piciu czekolady przytoczony poniżej pochodzi z książki francuskiego historyka Florenta Quelliera. To niesamowite jakie dyskusje toczyły się nad tym trunkiem kilkaset lat temu. Zresztą przekonajcie się sami:

"Czy picie czekolady jest złamaniem postu eucharystycznego? Pytanie to zaowocowało żywą kontrowersją religijną w XVII wieku, której celem było rozstrzygnięcie, czy czekolada jest zwykłym napojem zaspokajającym pragnienie, jak woda, piwo i wino, czy też napojem zakazanym, gdyż odżywczym i - przede wszystkim - rozgrzewającym. W dyskusjach o właściwościach czekolady świat medyczny podzielił się na dwa obozy podobnie jak moralne autorytety katolickie. Polemika jest tym gorętsza, że na Zachodzie utrwaliły się fantazje na temat tego napoju z Nowego świata. Czekolada kojarzy się ze zmysłowością, hedonizmem i rozpustą. Co więcej, przyrządzona na modłę hiszpańską czekolada jest gęsta i smakowita, gdyż robi się ją z kakao rozpuszczonego w wodzie lub mleku, z cukru, startych orzechów laskowych lub migdałów, wanilii, cynamonu, a nawet dodaje się jajka. Spór świadczy o tym, jak bardzo wzrosła popularność czekolady w świecie iberoamerykańskim, a zwłaszcza wśród duchowieństwa, zarówno świeckiego jak i regularnego. Ponownie więc wypływa trudne dla katolików pytanie o miejsce przyjemności związanej z jedzeniem w dni postne.
Opierając się na autorytecie św. Tomasza z Akwinu, który w XIII wieku zadeklarował, że picie nie łamie postu, kościelni specjaliści od przypadków sumienia (kazuiści), np.: teolog z Toledo Tomasz Hurtado (1570 - 1649) i jezuita Antoni de Escobar y Mendoza, dopuszczają picie czekolady podczas postu, jeśli intencją pijącego nie było pożywienie się w ten sposób lub złamanie przepisu religijnego (dla kazuistów intencja jest kluczowym elementem przy ocenianiu ciężaru grzechu), jeśli nie pije się jej zbyt dużo i jeśli napój zrobiono na wodzie, bez mleka, bez przypraw i bez jajek. Uważają też, że jeśli wierny pije czekoladę ze względów zdrowotnych, to może ją spożywać, nie łamiąc ducha postu"
.



Źródło:
Mówią Wieki, magazyn historyczny, grudzień 2011, nr 12/11 (623), s. 7.


Popularne artykuły