niedziela, 13 maja 2012

Eliksir młodości. Zdrowa skóra i włosy, silny układ odpornościowy i dobre samopoczucie.




Pewnie zastanawiacie się czym jest ten wspaniały eliksir i czy to prawda, że jego działanie ma wręcz zbawienny wpływ dla ludzkiego zdrowia. Moja odpowiedź na Wasze pytania jest twierdząca. Tak ten trunek oraz różne maseczki i przepisy na jego bazie są bardzo zdrowe i mają działanie lecznicze (dla ludzi chorych) oraz profilaktyczne (dla zdrowych). 

Tak więc chyba muszę rozwiać Waszą ciekawość i zdradzić, co kryje się pod określeniem „eliksir młodości”. Otóż jest to piwo, napój wysoko ceniony od tysięcy lat. Starożytni Egipcjanie zalecali picie piwa, jako środka profilaktycznego, podczas epidemii cholery i dżumy oraz po ukąszeniu przez skorpiona. Długo mógłbym wymieniać wpływ tego niesamowitego trunku na ludzką historię i zdrowie. Warto wspomnieć o polskim księciu Leszku Białym, który żył w okresie rozbicia dzielnicowego (1138 – 1320) i był księciem krakowskim (z przerwami) w latach 1194 – 1227. Otóż Leszek Biały odmówił udziału w wyprawach krzyżowych, gdyż w Palestynie nie znano piwa! W tamtych czasach wszyscy, którzy wzięli udział w wyprawie krzyżowej i walczyli z niewiernymi uzyskiwali odpuszczenie grzechów i miejsce w Niebie. No cóż polski książę wybrał piwo.
           
Warto wspomnieć o mnichach z klasztorów w Belgii, Francji albo Niemiec. Mnisi ci wyrabiali najlepsze piwa, wykorzystywali tylko naturalne składniki, czyli ziarna zbóż, drożdże, krystaliczną wodę oraz składniki bogate w proteiny, sole mineralne i witaminy. Mnisi oraz mieszkańcy wsi położonych nieopodal ich klasztorów cieszyli się dobrym zdrowiem i długim życiem.
            I na koniec ostatnia ciekawostka, a dokładnie reklama Browaru Zachodniego ze Zbąszynia. Reklama pochodzi z początku XX wieku, a jej treść jest następująca: „Bardzo dobre piwo, pożywne, pełne. Dla chorych, rekonwalescentów i karmiących matek, przez lekarzy polecane”.



W czym tkwi sekret piwa?
Sekret tkwi w szyszce chmielu, która dodaje się do beczki piwnej! Szyszka ta zawiera od 8 do 12 procent żywic, głownie humuliny i lupuliny. Poza tym ma działanie bakteriobójcze. Wielu uczonych jest zgodnych, że szyszka chmielu sprzyja profilaktyce antynowotworowej oraz zwalcza bakterie odporne na antybiotyki. Poza tym szyszka łagodzi podrażnienia układu moczowego, reguluje przemianę materii (masę ciała) i pobudza apetyt. W tym miejscu warto dodać, że piwo nie tuczy! Jest to stereotyp, który należy potępiać na każdym kroku. Tycie powoduje zapijanie do jedzenia (płyny powinno się pić przed lub godzinę po posiłku). W przypadku piwa, za tycie winę ponosi nie piwo ale to co do piwa jemy (Fast food, golonka, słodycze itd.) Tak samo jest z kawą. Kawa sama z sobie, pita w umiarkowanych ilościach (2-3 filiżanki w ciągu dnia) jest zdrowa ale słodycze, ciasta itp. jedzone do kawy, często w dużych ilościach zdrowe już nie są. 

Piwo jest źródłem witamin z grupy B: B1, B2, PP i B12, a to za sprawą drożdży, które wykorzystuje się w procesie warzenia. 


- Niedobór witaminy B1 (tiaminy, aneuryny): powoduje wystąpienie zaburzeń w czynności ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego, układu naczyniowo – sercowego, przewodu pokarmowego oraz zaburza gospodarkę wodną organizmu. Przy niedoborze występują ogólne zmęczenie, depresja, dekoncentracja i nadmierna pobudliwość. 



- Niedobór witaminy B2 (ryboflawiny): pierwszymi objawami są zapalenie języka i zajady w kącikach ust, zapalenie skóry, neuropatia i anemia. Bez niej prawidłowy metabolizm jest niemożliwy, a osobie otyłej nie pomoże żadna dieta, głodówka ani chemiczny lek jeśli nie uzupełni niedoboru tej i innych witamin. Inne objawy niedoboru B2 to zahamowanie wzrostu, wypadanie włosów, światłowstręt, zapalenie tęczówki, katarakta, nerwice, łuszczyca oraz zła regeneracja krwi.

- Niedobór witaminy PP (niacyny, kwasu nikotynowego): objawami niedoboru są choroby skóry (egzema, łuszczyca, trądzik), alergie astmatyczne, migreny, zawroty głowy, bezsenność, depresje, zaburzenia pamięci i otępienie umysłowe. 


- Niedobór witaminy B12: niedobór odbija się niekorzystnie na układzie krwiotwórczym oraz może spowodować nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym. „Jeśli brak tej witaminy nie zostanie rozpoznany w porę – co niestety zdarza się dość często – mogą wystąpić ciężkie schorzenia neurologiczne, na przykład stwardnienie rozsiane (S.M.), poważna choroba, przy której ulega postępującemu rozkładowi ochronna warstwa mielinowa, co prowadzi nieuchronnie do postępującego paraliżu i w końcu do śmierci” (cytat z książki prof. Wiśniewskiego)



PIWNE PRZEPISY




KĄPIELE W PIWIE
Przepis ten stosowano już w starożytnym Egipcie. Nadaje się do niego piwo kąpielowe lub zwykłe, koniecznie naturalne, bez sztucznych dodatków (duże Browary odpadają. Polecam małe, lokalne np.: Łomża, Bartnik, Miodne, Magnus, Ciechan oraz Gniewosz). Wlej do wanny pełnej ciepłej wody o temperaturze ok. 38 stopni i zażywaj kąpieli przez 20 minut. Skóra po piwnym relaksie stanie się odprężona, nawilżona i bardziej jędrna.  Warto zafundować taką kąpiel swojej dziewczynie dzięki temu będzie Ona zdrowsza i szczęśliwsza!



JAK POZBYĆ SIĘ ŁUPIEŻU?
Wystarczy zalać gorącą wodą (1/2 litra) 10-20 szyszek chmielowych i trzymać je pod przykryciem przez pół godziny. Później trzeba przecedzić wywar i ostudzić do pasującej nam temperatury/ Umyte włosy i skórę głowy polewaj sporządzonym płynem.



UWAGA! Celem mojego artykułu nie jest zachęcanie do codziennego, nadmiernego spożywania alkoholu. Wręcz przeciwnie zachęcam Was do traktowania piwa zgodnie z regułą, która mówi, że mała ilość alkoholu, pita regularnie jest lekarstwem. Warto pić codziennie, albo chociaż co drugi dzień, jedno piwo. Oczywiście mam na myśli piwo regionalne albo swojskie. Duże Browary to sama chemia, która zdrowa raczej nie jest! Dlatego POLECAM małe, lokalne Browary takie jak np.: Łomża, Bartnik, Miodne, Magnus, Ciechan oraz Gniewosz. 

            Jeśli uważacie, ze jedno piwo dziennie (0,5l) to zbyt wiele możecie wypić ¾ butelki, a pozostałą ilością umyć sobie twarz. Piwo świetnie działa na trądzik i wszelkie choroby skórne. Wiem bo sprawdziłem to na sobie.




 KONIEC

 Pisząc ten post w znacznym stopniu oparłem się na artykule Pani Anny Rytel pt: „Piękno po piwie”, czasopismo Rytmy Zdrowia, nr 105, marzec 2012, s. 40 – 41. 

Poza tym korzystałem z książki prof. Zbigniewa Wiśniewskiego pt: „Nie ma chorób nieuleczalnych”, Rybnik 2011.




Czekam na Wasze komentarze i pozdrawiam wszystkich czytelników ;)

5 komentarzy:

  1. świetny artykuł, nabrałam ochoty na wypróbowanie lokalnego piwa- oczywiście na zdrowie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubię piwo :) Najlepiej smakuje niepasteryzowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja piję tyskie. Jest najlepsze choć nie lubię piw z koncernów. Lokalny patriotyzm wziął górę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łomza nalezy do grupy Van Pur. Czyli 4 najwiekszego dystrybutora piwa w polsce. W żadnym razie nie jest to mały browar, co najwyzej nieco mniejszy niz KP czy Zywiec. Ale piwo produkuje ta sama metodą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piję piwo bardzo rzadko wolę wino :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły