poniedziałek, 25 czerwca 2012

Św. Hildegarda z Bingen

"Książki: "Kuchnia świętej Hildegardy" :: "Św. Hildegarda z Bingen. Praktyczny poradnik zdrowego życia"; Brigitte Pregenzer, Brigitte Schmidle; Wydawnictwo M 2007. Przedstawia: Jacek Jurczyński SDB (tłumacz).


Co to znaczy żyć zdrowo?

Dlaczego trzeba zachowywać umiar i codziennie zażywać ruchu? Jaki praktykować sześć złotych reguł Hildegardy? Jakie są podstawowe zasady zdrowego odżywiania dotyczące napojów, przypraw, kuracji, postu, stosowania środków leczniczych? Jak zacząć?".





niedziela, 24 czerwca 2012

Zimne dłonie, zimne stopy, alergie, częste przeziębienia i inne dolegliwości cywilizacyjne.


 
Wstępniak…

Jaka jest przyczyna dolegliwości wymienionych w tytule? I dlaczego coraz więcej osób cierpi na te i inne choroby cywilizacyjne? Dlaczego coraz częściej dzieci rodzą się chorowite, a młodzi (i często starsi) ludzie cierpią na trądzik, problemy psychiczne takie jak: nadpobudliwość, agresja, depresje i brak sensu życia? Przecież żyjemy w XXI wieku, medycyna osiągnęła niewyobrażalne sukcesy, latamy w kosmos, mamy antybiotyki, więc dlaczego chorujemy bardziej i częściej niż nasze babcie i ich babcie? Jest wiele odpowiedzi, wielu znachorów i szarlatanów. Jedni powiedzą Wam, że macie stosować głodówki. Jeszcze inni nastawią Was negatywnie do lekarzy. Są też tacy, którzy będą Wam kazali jeść tylko surowe owoce i warzywa. Jeszcze inni będą Was namawiać do szalonych diet (Kwaśniewskiego, Atkinsa, grup krwi i innych). NIE WIERZCIE NIKOMU!!!
 
Jeśli chcecie być zdrowi i mieszkacie w Polsce jedynym pewnym sposobem jest naśladowanie naszych praprapra babć. Zacznijcie czytać o tym jak ludzie się kiedyś odżywiali, jak żyli, a znajdziecie odpowiedź.

Według Stefani Korżawskiej, która swoją filozofię garściami czerpie od św. Hildegardy z Bingen i ojca Klimuszko, przyczyną wszystkich chorób jest zły styl życia. Mądry człowiek powinien żyć świadomie, wiedzieć co mu szkodzi, a co pomaga. Pierwszym krokiem powinna być obserwacja samego siebie, zmienianie siebie, a nie ciągłe „nawracanie” innych, mówienie im co mają jeść i jak mają się zachowywać. Tak więc zanim zaczniesz zmieniać świat doprowadź swoje życie do idealnej harmonii. Jeśli będziesz cieszyć się idealnym zdrowiem to ludzie sami zaczną Cię wypytywać jak to robisz. Wylecz siebie i naucz cieszyć się życiem, a Twoje życie zmieni się na lepsze!



Jak żyły babcie naszych babć?
         W XXI wieku wiele osób narzeka na zimne dłonie, zimne stopy, wyziębienie organizmu. Żyjemy w czasach licznych alergii i przeziębień. Niedawno czytałem o tym ,ze coraz więcej osób ma alergię na pomidory. Tak to już nie tylko pyłki i gluten w jedzeniu. Teraz nawet pomidory, jabłka i marchew powodują uczulenia! Jeszcze trochę i zaczną się rodzić ludzie uczuleni na każdy rodzaj pożywienia! (taki żart ;) 

            Lekarze zalecają wyłączenie z diety produktu na, który jesteśmy uczuleni. Lekarz to człowiek wykształcony wiec nie śmiem podważać jego kompetencji ale, czy naprawdę możemy zrobić tylko tyle? Ja bym wolał znaleźć przyczynę licznych alergii i ją wyeliminować. Moim zdaniem przyczyną jest OSŁABIONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY

Niewłaściwa dieta matki w okresie ciąży, niekarmienie dzieci mlekiem matki, niewłaściwa dieta w dzieciństwie, zły styl życia w okresie młodzieńczym powodują, że cierpimy na liczne choroby, w tym alergie. Można odstawić produkty, które nam szkodzą. Dziś szkodzi nam pomidor więc odstawiamy pomidora. Za jakiś czas mogą jednak zacząć szkodzić inne produkty (np.: truskawki albo produkty zbożowe). Tak więc, czy odstawienie produktu jest jedynym rozwiązaniem? 
            Według Stefanii Krożawskiej uczulenia, alergie i inne dolegliwości znikną jeśli wrócimy do stylu życia naszych przodków. W tej części świata ludzie nigdy nie jedli w dużych ilościach surowych warzyw – tak tak surówki to wymysł końca XX wieku. Kiedyś ludzie częściej jedli zupy, gotowane warzywa, nie znali herbaty więc pili zioła, które rosły w Polskich lasach. Jedli też mięso ale nie tak często jak ludzie XXI wieku.

Obecnie wmawia się nam, że powinniśmy jeść dużo surowych produktów. Takie rady są dobre dla ludzi żyjących w ciepłych krajach ale nie u nas. Osoby, które unikają gotowanych produktów i skupiają się na dużej ilości surowych warzyw oraz owoców często mają zimne dłonie. Wiecie dlaczego? Ponieważ surowe produkty, mleko, kefiry, jogurty wychładzają organizm, a co za tym idzie wychładzają nerki.



Zimne nerki = zimne dłonie

Zimne dłonie oznaczają słaby układ odpornościowy i częste przeziębienia




Więcej informacji znajdziecie moim artykule pt: „Święta Hildegarda z Bingen twórczyni chrześcijańskiej medycyny”.


Niech Waszym pierwszym krokiem do zdrowia będą poniższe filmy

O PRZEZIĘBIENIU 
            

 O UKŁADZIE ODPORNOŚCIOWYM



O CHOLESTEROLU

sobota, 23 czerwca 2012

Koniec z alergiami :)

Stefania Korżawska jest zielarką, która od jakiegoś czasu robi na mnie coraz większe wrażenie. Dzięki Niej zrozumiałem, że My Polacy powinniśmy jeść więcej gotowanych warzyw i owoców. Wiedzieliście, że osoby cierpiące na różnego rodzaju alergie (trądzik, kichanie, alergie pokarmowe itp.) mają najczęściej zimne dłonie, zimne stopy i brakuje im energii do życia? Dzieje się tak ponieważ wnętrze takiej osoby jest zbyt wychłodzone, a co za tym idzie układ odpornościowy nie działa prawidłowo. Takie osoby często mylnie sądzą, że pomoże im tzw. dieta surowa, jedzą surówki, surową marchew i ciężkostrawne owoce (np. gruszki) ale zamiast wracać do zdrowia odczuwają coraz większy chłód. Do niedawna sam popełniałem podobne błędy, myślałem, że tzw. jedzenie zgodne z naturą (dużo surowych owoców i warzyw) jest zdrowe. Niestety myliłem się. Rację miała Stefania Korżawska, która często odwołuje się do św. Hildegardy z Bingen.

Czekam na Wasze komentarze i zapraszam na film ;)


Alergia - Drogowskazy zdrowia - porady - Odc 3 - Sezon I




poniedziałek, 18 czerwca 2012

Bez spokoju nie ma zdrowia

Możecie się zdrowo odżywiać i uprawiać sport.
Możecie odstawić konserwanty i unikać GMO
Możecie nawet jeść kilka razy dziennie warzywa i owoce
Ale to nic nie da jeśli nie opanujecie swojego umysłu
Musicie pokonać stres i się wyciszyć

Wyciszenie, miłość i szacunek dla każdego człowieka powinny stanowić Wasz pierwszy krok do zdrowia :)
Bez tego marne są wasze diety i starania...

wtorek, 5 czerwca 2012

Wpływ diety na życie seksualne

„Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem.” – Hipokrates
 

Niewiele osób jest świadomych tego jak duży wpływ na jakość ludzkiego życia ma dieta. Zagoniony, robiący karierę człowiek XXI wieku "zapomniał" o naukach starożytnych medyków, którzy często mówili: „Jesteś tym co jesz” oraz „jesteś tym co pijesz”

Najnowsze badania udowadniają, że dzięki zdrowej diecie możemy nie tylko uniknąć lub zwalczyć wiele chorób cywilizacyjnych ale również poprawić jakość życia seksualnego. Warto spojrzeć prawdzie w oczy co trzecia para w Polsce nie może mieć dzieci, a winą obarcza się zanieczyszczenie środowiska oraz spożywanie tłustych, rafinowanych pokarmów z dużą ilością konserwantów i cukru.

Naukowcy odkryli już ponad 300 roślin, które maja pozytywny wpływ na życie seksualne oraz udowodnili (Jean Carper, Żywność twój cudowny lek, Poznań 2008, s. 383) że dieta wysokotłuszczowa może wpływać niekorzystnie na męskie hormony. Wiele osób często myśli, że spożywanie dużej ilości mięsa w Fast foodach (tak jak twardziele na amerykańskich filmach) obdarzy ich jakąś „super męskością”. Niestety badania naukowe mówią coś zupełnie innego. Spożywanie zbyt dużej ilości mięsa oraz pokarmów bogatych w tłuszcz ma negatywny wpływ na męskość. 

Seksualna profilaktyka:
Istnieje wiele pokarmów, które warto spożywać profilaktycznie – co zaowocuje w przyszłości ;) Naszym podstawowym eliksirem powinno być wszystko co zawiera witaminę C. Badania udowodniły, że niedobór tej witaminy może powodować poważne uszkodzenia jąder, doprowadzające do niedoboru i zaburzeń składu nasienia. Mimo wszystko nawet jeśli ktoś cierpi na bezpłodność, ma problemy seksualne itp. nie powinien się poddawać ponieważ wyniki badań są bardzo optymistyczne i mówią, że nasycenie organizmu witaminą C może przywrócić płodność!

Pomijając szczegóły związane z badaniami naukowymi (które znajdziecie w książce Jean Carper) przejdę od razu do ich ustaleń końcowych. Otóż stwierdzono, że witamina C działa korzystnie na nasienie, gdyż jest przeciwutleniaczem. Zabezpiecza plemniki przed atakami wolnych rodników i przywraca sprawność seksualną. Aby być zdrowym lub wyleczyć się z dolegliwości tego typu powinniśmy spożywać duże ilości warzyw i owoców każdego dnia, szczególnie paprykę i brokuły, jak najczęściej pić świeżo wyciśnięte soki z cytrusów, jeść cebulę, czosnek, truskawki i kalafior. 





Wniosek końcowy:
Niezależnie od stylu życia każdy powinien jeść pokarmy zawierające duże ilości Witaminy C! 

sobota, 2 czerwca 2012

„Każdego dnia zjedz jabłko, a nie będziesz potrzebował lekarza” – Mądrość Wschodu

Dla wielu osób powyższy cytat może się wydawać przesadzony. Prawda jest jednak taka, że dobroczynny wpływ jabłek (oraz innych owoców i warzyw) na nasze zdrowie i samopoczucie potwierdzają najnowsze badania naukowe przeprowadzone przez prof. Francka M. Sacks z Akademii Medycznej w Harwardzie. Prof. Sacks zastanawiał się dlaczego wegetarianie preferujący dietę owocowo – warzywną mają niższe ciśnienie krwi od osób mięsożernych. Uczony szedł dwoma tropami: rozważał, że albo coś w diecie owocowo – warzywnej powoduje obniżenie ciśnienia, albo coś w mięsie je podwyższa.

Dociekliwy uczony przeprowadził badania na grupie wegetarian, którym dodawał do diety 225 g chudej wołowiny. Po miesiącu ciśnienie skurczowe wzrosło bardzo nieznacznie, rozkurczowe nie uległo zmianie. Także duże ilości jajek dodane do diety nie spowodowały istotnych zmian. Profesor dodawał jeszcze duże ilości tłuszczu ale nawet to nie spowodowało, że ciśnienie krwi u badanych, jedzących duże ilości owoców i warzyw wzrosło. Wnioski nasuwają się same: jeśli chcemy zadbać o swoją profilaktykę i uchronić się przed wieloma chorobami (np. zawałem serca) powinniśmy dodać do naszej diety (niezależnie od tego ile mięsa spożywamy – choć z drugiej strony inne badania dowodzą, że z mięsem tez nie powinniśmy przesadzać) duże ilości owoców i warzyw, które powinniśmy jeść ze skórką. 

Prof. Sacks uważa, że czynnikiem obniżającym ciśnienie krwi są substancje włókniste zawarte w owocach i warzywach. Jego przypuszczenia potwierdzają inne badania przeprowadzone na 31 tys. starszych i w średnim wieku mężczyzn w Harwardzie. Badania trwały 3 lata. Część pacjentów jadła „włókna” w ilości odpowiadającej pięciu jabłkom dziennie, a pozostali spożywali o wiele mniejszą ilość owoców. Wyniki badań były dość zaskakujące, okazało się bowiem, że osoby, które jadły mało owoców, były o 46% bardziej skłonne do nadciśnienia tętniczego. Poza tym okazało się, że substancje włókniste w owocach maja silniejsze działanie obniżające ciśnienie niż włókna z warzyw i kasz. Co jednak nie oznacza, ze powinniśmy jeść same owoce! Należy pamiętać, że warzywa i kasze również powinny być obecne w naszej diecie!

Poza prof. Sacksem są jeszcze inni uczeni prowadzący podobne badania. Kilka lat temu uczeni z Indii udowodnili, że owoce i warzywa zmniejszają niebezpieczeństwo wystąpienia ataku serca, zarówno po raz pierwszy, jak i kolejny. Indyjscy lekarze przebadali grupę 400 osób chorych na serce. Uczeni zlecili połowie tej grupy standardową dietę niskotłuszczową, a pozostałym serwowali eksperymentalne posiłki bogate w owoce, orzechy, warzywa, pełne ziarno oraz ryby. Osoby te spożywały: m.in.: owoce gwajawy, i papaję, winogrona, banany, cytrusy, jabłka, szpinak, rzodkiewkę, pomidory, korzenie lotosu, grzyby, cebulę czosnek, nasiona kozieradki, groch i czerwoną fasolę. Po roku okazało się, że w grupie owocowo – warzywnej było o 40% mniej zaostrzeń choroby serca i 45% mniej zgonów w ogóle (bez względu na przyczynę) niż u osób będących jedynie na diecie niskotłuszczowej. 

Optymistycznie nastawiają nas również Francuscy naukowcy, którzy udowodnili, że jabłka i inne pokarmy bogate w rozpuszczalne włókno zwane pektyną mogą pomóc w obniżeniu poziomu cholesterolu. Przeprowadzili oni badania na grupie mężczyzn i kobiet w średnim wieku. Codziennie dodawali do ich normalnej diety 2 – 3 jabłka i po miesiącu stwierdzili spadek poziomu cholesterolu LDL u 80% badanych. U połowy z nich spadek ten przekraczał 10%. Natomiast HDL, czyli tzw. dobry cholesterol uległ podwyższeniu. 

Według najnowszych badań OWOCE ZAPOBIEGAJĄ NOWOTWOROM JELITA GRUBEGO oraz MOGĄ POMAGAĆ W ICH ZWALCZANIU. Wszystko dzięki zawartym w nich włóknom (błonnik, pektyny itp.). Dr Tim Byers z Centrum Kontroli Chorób i Profilaktyki potwierdza, że przed rakiem jelita grubego i chorobami układu pokarmowego uchroni nas spożywanie owoców, szczególnie jabłek.
Oczyszczanie wątroby sokiem z jabłek: Prof. Michał Tombak w swojej książce „Uleczyć nieuleczalne” podaje kilka ciekawych przepisów dzięki, którym możemy w pełni wykorzystać „leczniczą moc” jabłek. Według niego wskazane jest picie świeżego soku, który oczyszcza organizm, szczególnie wątrobę, nerki i woreczek żółciowy. Możemy również przeprowadzić specjalne oczyszczanie wątroby świeżym sokiem (oczywiście domowej roboty) z jabłek. Jabłka powinny być słodkie, ale można dodać kilka kwaśnych antonówek. Sok należy pić małymi łyczkami i trzymać chwilę w ustach – nie pić duszkiem! Po spożyciu soku niektóre osoby, u których mikroflora układu pokarmowego jest zakłócona (czyli u większości z nas) mogą mieć nieprzyjemne odczucia ze strony żołądka. Kurację przeprowadzamy przez 3 dni, przez ten czas nie powinno się nic jeść. Wskazane byłoby przebywanie na świeżym powietrzu i zażywanie ruchu (np. spacery). Kuracja powinna przebiegać następująco: 1 dzień: godz. 8 rano – 1 szklanka soku jabłkowego; godz. 10 rano - 2 szklanki; godz. 12 - 2 szklanki; godz. 14 - 2 szklanki; godz. 16 – 2 szklanki; godz. 18 – 2 szklanki i godz. 20 również 2 szklanki. Drugiego i trzeciego dnia kuracja powinna przebiegać tak samo. W czasie trwania kuracji powinny następować obfite wypróżnienia.

Popularne artykuły