czwartek, 4 października 2012

Sól oraz zapijanie do jedzenia.

Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat wybranych fragmentów, a jeszcze lepiej całego artykułu :)

Link do artykułu: Zasady zdrowego odżywiania


Wybrane fragmenty:

"Solenie posiłków
Truizmem będzie stwierdzić, że tylko smaczny posiłek może wyjść nam na zdrowie. Podstawową przyprawą nadającą potrawom smak jest sól. Bez soli żaden posiłek nie jest smaczny, ale posiłku przesolonego także nie można zjeść. Wychodzi na to, że nasze zmysły wyczuwają zarówno niedobór, jak i nadmiar soli. Czy zatem sól należy do niezbędnych składników pożywienia, których zarówno niedobór jak i nadmiar wywołują specyficzne objawy?
Solenie jest jedną z pierwszych metod konserwowania żywności, popularną przed erą lodówek. W tej metodzie wykorzystuje się fakt, że substancje organiczne, ulubiona pożywka drobnoustrojów, po zasoleniu stają się dla nich niejadalne. W zasadzie to żaden wynalazek, ponieważ natura już dawno wykorzystywała i wykorzystuje do teraz tę specyficzną cechę soli. Na przykład nasz własny organizm utrzymuje jałowość dzięki zasoleniu soku żołądkowego, surowicy krwi, moczu, potu, łez. Niesłoni jesteśmy po prostu pożywką dla drobnoustrojów.
Dlaczego zatem medycyna oskarża sól o powodowanie chorób i każe jej unikać? Sól (NaCl) to związek dwóch niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu pierwiastków – chloru i sodu. Sód odpowiada za utrzymanie prawidłowego ciśnienia osmotycznego płynów ustrojowych, w tym ciśnienia krwi. Niedobór sodu skutkuje spadkiem ciśnienia krwi wskutek odwodnienia. Medycynie to wystarczy, by wyciągnąć prosty wniosek – sól jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi, w związku z czym wprowadzone zostały medyczne normy ilości spożywanej soli.
Wniosek, jaki nasuwa się sam, jest taki, że powinniśmy kierować się własnym zmysłem – smakiem, gdyż tak właśnie nasi przodkowie postępowali przez tysiące lat, także wówczas, gdy nie była znana powszechna dzisiaj choroba – nadciśnienie.
Kolejny mit związany z solą, to jej rodzaj – że sól oczyszczona jest gorsza, bo nie zawiera występujących w soli kopalnej minerałów. A ileż tych minerałów może zwierać szczypta soli? Może to mieć jakieś znaczenie dla organizmów wykazujących skrajny deficyt minerałów, ale w normalnych warunkach żadnego znaczenia nie ma.


Picie płynów
Stężenie wydzielin, takich jak ślina, enzymy i soki trawienne, zależy od zawartości w organizmie wody. Kiedy one zgęstnieją – odczuwamy pragnienie każące uzupełnić niedobór wody. Mądry człowiek, kiedy chce mu się pić – pije, a kiedy nie chce mu się pić – nie pije. Nie potrzeba do tego żadnych instrukcji nakazujących wypijanie iluś tam litrów wody codziennie, a jednocześnie nie pić ileś tam minut przed jedzeniem, w trakcie jedzenia i jakiś czas po jedzeniu.
Czymś innym jest popijanie w trakcie posiłku, w celu połknięcia każdego kęsa. Najczęściej ludzie tego niezdrowego nawyku nabywają w dzieciństwie, gdy niecierpliwa matka stosuje wobec niechcącego jeść dziecka podły podstęp, czyhając przy jego buzi z garnuszkiem, by wlać mu jakiś napój, wymuszając tym sposobem połknięcie niepogryzionego pożywienia. A czym skorupka za młodu...
Jedzenie polega na dokładnym pogryzieniu pożywienia oraz nawilżeniu i zmieszaniu go ze śliną do postaci, w której daje się swobodnie przełknąć, co daje pewność, że pokarm został należycie przygotowany do dalszego trawienia. Ten prawidłowy sposób jedzenia wymaga wprawdzie nieco czasu, ale za to pozwala delektować się posiłkiem. Umożliwia także wypełnienie jelita czczego masą pokarmową jeszcze w trakcie jedzenia, a więc uzyskujemy efekt sytości, zanim jeszcze wstaniemy od stołu. Tym sposobem łatwiej możemy uniknąć przejedzenia.
Jak widzimy, by prawidłowo się odżywiać nie jest potrzebna „fachowa” instrukcja: ile razy kęs pożywienia należy pogryźć – 30 czy może 300, bo, choć brzmi to irracjonalnie, podobne instrukcje istnieją. Nie są też potrzebne medyczne normy picia litrami płynów każdego dnia, by rozcieńczyć krążące we krwi toksyny i w sztuczny sposób uzyskać zmniejszenie toksemii organizmu.
Czym się zatem kierować, pijąc wodę oraz inne płyny?
Pij, kiedy masz ochotę: jeśli przed posiłkiem poczujesz pragnienie – napij się, jeśli podczas posiłku poczujesz pragnienie – napij się, jeśli po posiłku poczujesz pragnienie – napij się, ale nie pij tylko po to, by przełknąć kęs pożywienia, którego nie chciało ci się dokładnie pogryźć".

Autor: Józef Słonecki


5 komentarzy:

  1. Nie wiadomo tak naprawdę kogo słuchać...
    Jest tyle opcji picia lub nie picia
    i tyle pomysłów jak to robić, że nie wiem naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam cały artykuł. Dzięki w ogóle za niego, nie widziałam go wcześniej, a zawiera bardzo dużo pożytecznej wiedzy. Według mnie autor jest bardzo rozsądnym człowiekiem, proponuje proste zasady, bez żadnych udziwnień, które coraz więcej dietetyków stosuje. Minimalizm, prostota jest kluczem do wszystkiego i tego zamierzam się trzymać.

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oTAGowałam CIę. Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy za udostępnienie!

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły