piątek, 30 listopada 2012

Drożdże piwowarskie



            Na wstępie pragnę wyjaśnić, że nie zaliczam się do wielkich zwolenników syntetycznych preparatów witaminowych (sztuczne witaminy dostępne w aptekach). Uważam, że najlepszym sposobem na odzyskanie albo zachowanie zdrowia jest zdrowa, (bogata w warzywa, owoce, mięso oraz wodę mineralną i świeże soki) dieta. Mimo takiego podejścia nie omijam aptek "szerokim łukiem" wręcz przeciwnie! Apteki poza "złymi" syntetycznymi witaminami oferują nam wiele różnego rodzaju "dobrych" naturalnych suplementów, które warto dodać do swojej codziennej diety. 

            Jednym z takich naturalnych suplementów są drożdże piwowarskie będące produktem ubocznym uzyskiwanym przy produkcji piwa. Naturalne witaminy z grupy B zawarte w drożdżach są łatwo przyswajalne przez organizm, wzmacniają układ odpornościowy oraz są pomocne w stanach zmęczenia organizmu (częsta senność, osłabienie, brak chęci do życia itp.). Poza tym witaminy z grupy B wspomagają procesy metaboliczne organizmu, w szczególności przemianę węglowodanów, tłuszczów i białek; wpływają one korzystnie na skórę włosy i paznokcie, pomagają zwalczyć trądzik, mają korzystny wpływ na cerę młodzieży w okresie dojrzewania. 

Uwaga: Drożdże piwowarskie - Lewitan - dostępne w aptekach mogę być spożywane przez diabetyków i wegetarian.


Więcej o witaminach z grupy B

Witamina B1 (tiamina, aneuryna) - jej niedobór powoduje wystąpienie zaburzeń czynności ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego, układu naczyniowo - sercowego, przewodu pokarmowego oraz w gospodarce wodnej. Występują objawy ogólnego zmęczenia, depresji, dekoncentracji, zapalenia nerwów z nadmierną pobudliwością. Przy dalszym niedoborze, rozwija się zwyrodnienie nerwów, prowadzące do porażeń, pląsawicy, paraliżu, śpiączki cukrzycowej, a nawet niekiedy zejść śmiertelnych. Źródła występowania, poza drożdżami: kiełki pszenicy, wątroba, pełne ziarno zbóż, grube kasze, otręby, drób, jaja, kalafior, brokuł, kapusta, orzechy włoskie, masło.

Witamina B2 (ryboflawina) - Niedobór objawia się jako zapalenie języka i zajady, łojotokowe zapalenie skóry twarzy, przechodzące w zapalenie skóry całego tułowia, neuropatia i anemia. Anemia rozwijająca się u osób z niedoborem witaminy B2 jest związana z zaburzeniami metabolizmu. Inne dolegliwości wynikające z niedoboru witaminy B2 to: zahamowanie wzrostu, wypadanie włosów, światłowstręt, zapalenie tęczówki, katarakta, dychawica oskrzelowa, nerwice, pęcherzyca, łuszczyca, niedokrwistość, zła regeneracja krwi. Najlepszymi źródłami występowania B2, poza drożdżami piwnymi są: wątróbka, nerki, masło, jaja, drożdże, ryby, pełne ziarno zbóż, natki, ziemniaki, kapusta.

Witamina B5 (kwas pantotenowy) - Jej brak objawia się w organizmie ludzkim pod postacią zwyrodnień nerwowo - mięśniowych i niewydolnością kory nadnerczy. Występują objawy zmęczenia, zaburzenia snu i bóle głowy. Następuje zahamowanie wzrostu, siwienie, wypadanie włosów, zapalenie skóry, zapalenie jamy ustnej (krosty w ustach, torbiele itp. dolegliwości które "ładnie" zwalcza czosnek), czyraki, egzemy (również polecam czosnek), bóle kończyn, wymioty, mdłości, hamowanie perystaltyki jelit. Występowanie: warzywa, podroby, orzechy, kiełki i przede wszystkim drożdże piwne oraz mleczko pszczele.

Witamina B6 (pirydoksyna) - Niedobór powoduje choroby skórne, choroby układu nerwowego i krwiotwórczego, zmiany w szpiku kostnym. Długotrwała awitaminoza, szczególnie u dzieci może doprowadzić do napadów padaczkowych, zapalenia nerwów obwodowych, obrzmienia stawów i ich bolesności przy uciskaniu. Brak B6 powoduje schorzenia układu nerwowego (parkinsonizm). Występowanie: drożdże piwowarskie, podroby, kiełki pszenicy, otręby pszenne, szpinak, brukselka, bób, kalafior, brokuły, szparagi, groch, kapusta, jaja.

Witamina B12 (cyjanokobalamina) - prof. Zbigniew Wiśniewski w książce pt: "Nie ma chorób nieuleczalnych" pisze, że najnowsze badania udowadniają iż brak witaminy B12 prowadzi do niedoboru karnityny, jednej z tzw. niby-witamin. Jest to substancja, która wyławia sobie z krwi molekuły tłuszczu i przenosi je do mitochondriów - pieca komórki, gdzie w celu pozyskania energii ulegają utlenieniu. Gdyby nie karnityna, poziom lipidów we krwi byłby wysoki ponieważ tłuszcz nie zostałby spożytkowany. Poza tym brak witaminyB12 powoduje obniżenie działania witaminy M w komórkach co odbija się niekorzystnie na układzie krwiotwórczym. Innymi dolegliwościami wynikającymi z niedoboru B12 są: choroby układu nerwowego, ciężkie schorzenia neurologiczne (np. stwardnienie rozsiane - prowadzi do paraliżu i śmierci).
Najlepszym źródłem witaminy B12 są: drożdże piwowarskie, jaja, podroby, orzechy włoskie, sardynki, migdały, pieczarki, ziarna zbóż oraz ryby wędzone.

Witamina B15 (kwas pangamowy) - Niedobór: stany zapalne skóry, wypadanie włosów, stłuszczenie wątroby, zaburzenia krążenia mózgowego, niedokrwienie mięśnia sercowego.
Występowanie: drożdże piwne, pełne ziarna zbóż, kukurydza, nasiona dyni, ziarno sezamu, siemię lniane.

Witamina B17 (letril) - Niedobór: osłabienie układu odpornościowego, nerwowego i pokarmowego. Występowanie: pestki moreli, brzoskwiń, śliwek, jabłek, nektarynek i oczywiście w drożdżach piwowarskich.


Źródło:
Wiśniewski Zbigniew, Nie ma chorób nieuleczalnych, Rybnik 2011.

czwartek, 29 listopada 2012

Alkohol. Nawet mała ilość szkodzi zdrowiu?

Poniżej przedstawiam dwa ciekawe teksty (oraz linki) dotyczące alkoholu. Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat i rozpętać merytoryczną dyskusję. Do tej pory uważałem, że jedno piwo (regionalne) lub lampka wina dziennie są zdrowe - w myśl zasady "mała ilość trucizny jest lekarstwem". Obecnie jednak zastanawiam się nad zmianą swoich dotychczasowych poglądów. Tym bardziej, że piwo nawet to regionalne z małych browarów ma w sobie gaz (CO2) i coraz częściej jest robione na bazie genetycznie modyfikowanego chmielu. Z winami też różnie bywa dużo czytałem o tym jak producenci dodają do białego wina soczek i oszukują, że jest to wino różowe - no i wina mają dwutlenek siarki (tzw. siarczany).




Pierwszy artykuł dotyczy badań przeprowadzonych przez polskich naukowców z Krakowa:

"Zbawienny wpływ małej ilości alkoholu na nasze zdrowie to mit. Lampka wina do obiadu, zimne piwo na upał czy kieliszek wódki na rozgrzewkę zimą – to wszystko szkodzi naszemu zdrowiu przekonują krakowscy naukowcy.

Takie są wyniki badań przeprowadzonym na wielką skalę. Od 9 lat bierze w nich udział 40 tysięcy losowo wybranych mieszkańców Polski, Czech, Rosji i Litwy. Naukowcy obserwują losowo wybrane grupy osób. Są wśród nich zarówno abstynenci jak i alkoholicy.
Jak mówi Radiu ZET prof. Andrzej Pająk z Instytutu Zdrowia Publicznego w Krakowie, regularne picie nawet małej ilości alkoholu zwiększa ryzyko nadciśnienia. A nadciśnienie to jedna z głównych przyczyn zawałów serca i udarów mózgu.
Jest jednak nadzieja - badanie nie jest jeszcze zakończone - przyznaje profesor Pająk. Może więc kolejne obserwacje przyniosą inne wyniki?" - źródło: Nawet mała ilość alkoholu...


A oto kolejny fragment:

"Trzeba podkreślić, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Stwierdzenie, że tzw. umiarkowane spożycie, to mniej niż 30 g czystego alkoholu na dzień dla mężczyzn i 20 g dla kobiet jest w wielu sytuacjach mocno ryzykowne. Dla mężczyzn jest to ok. 90 ml wódki lub 300 ml wina albo 600 ml piwa. Dla kobiet - ok. 60 ml wódki bądź 200 ml wina lub 400 ml piwa. Nawet taka ilość alkoholu wypijana codziennie może szkodzić zdrowiu i przyczynić się do rozwoju choroby alkoholowej. Wszystko zależy od naszego ogólnego stanu zdrowia i stanu fizjologicznego, wieku oraz indywidualnych możliwości metabolizowania alkoholu. Oczywistym jest, że u osób przewlekle chorych, w czasie ciąży, u osób niepełnoletnich, u osób w podeszłym wieku oraz ze względu na uprawianie niektórych zawodów spożycie alkoholu jest wykluczone.
Niewielka ilość alkoholu może jednak wpływać korzystnie na układ sercowo-naczyniowy. Zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy, a tym samym niedokrwiennej choroby serca. Spożycie większych ilości wiąże się m.in. z wysokim ryzykiem rozwoju nadciśnienia tętniczego krwi, alkoholowej choroby wątroby, prowadzącej do jej zwłóknienia i marskości, chorób trzustki, cukrzycy typu 2 oraz rozwoju nowotworów górnego odcinka przewodu pokarmowego". Źródło: Alkohol a oczy

Popularne artykuły