czwartek, 29 listopada 2012

Alkohol. Nawet mała ilość szkodzi zdrowiu?

Poniżej przedstawiam dwa ciekawe teksty (oraz linki) dotyczące alkoholu. Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat i rozpętać merytoryczną dyskusję. Do tej pory uważałem, że jedno piwo (regionalne) lub lampka wina dziennie są zdrowe - w myśl zasady "mała ilość trucizny jest lekarstwem". Obecnie jednak zastanawiam się nad zmianą swoich dotychczasowych poglądów. Tym bardziej, że piwo nawet to regionalne z małych browarów ma w sobie gaz (CO2) i coraz częściej jest robione na bazie genetycznie modyfikowanego chmielu. Z winami też różnie bywa dużo czytałem o tym jak producenci dodają do białego wina soczek i oszukują, że jest to wino różowe - no i wina mają dwutlenek siarki (tzw. siarczany).




Pierwszy artykuł dotyczy badań przeprowadzonych przez polskich naukowców z Krakowa:

"Zbawienny wpływ małej ilości alkoholu na nasze zdrowie to mit. Lampka wina do obiadu, zimne piwo na upał czy kieliszek wódki na rozgrzewkę zimą – to wszystko szkodzi naszemu zdrowiu przekonują krakowscy naukowcy.

Takie są wyniki badań przeprowadzonym na wielką skalę. Od 9 lat bierze w nich udział 40 tysięcy losowo wybranych mieszkańców Polski, Czech, Rosji i Litwy. Naukowcy obserwują losowo wybrane grupy osób. Są wśród nich zarówno abstynenci jak i alkoholicy.
Jak mówi Radiu ZET prof. Andrzej Pająk z Instytutu Zdrowia Publicznego w Krakowie, regularne picie nawet małej ilości alkoholu zwiększa ryzyko nadciśnienia. A nadciśnienie to jedna z głównych przyczyn zawałów serca i udarów mózgu.
Jest jednak nadzieja - badanie nie jest jeszcze zakończone - przyznaje profesor Pająk. Może więc kolejne obserwacje przyniosą inne wyniki?" - źródło: Nawet mała ilość alkoholu...


A oto kolejny fragment:

"Trzeba podkreślić, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Stwierdzenie, że tzw. umiarkowane spożycie, to mniej niż 30 g czystego alkoholu na dzień dla mężczyzn i 20 g dla kobiet jest w wielu sytuacjach mocno ryzykowne. Dla mężczyzn jest to ok. 90 ml wódki lub 300 ml wina albo 600 ml piwa. Dla kobiet - ok. 60 ml wódki bądź 200 ml wina lub 400 ml piwa. Nawet taka ilość alkoholu wypijana codziennie może szkodzić zdrowiu i przyczynić się do rozwoju choroby alkoholowej. Wszystko zależy od naszego ogólnego stanu zdrowia i stanu fizjologicznego, wieku oraz indywidualnych możliwości metabolizowania alkoholu. Oczywistym jest, że u osób przewlekle chorych, w czasie ciąży, u osób niepełnoletnich, u osób w podeszłym wieku oraz ze względu na uprawianie niektórych zawodów spożycie alkoholu jest wykluczone.
Niewielka ilość alkoholu może jednak wpływać korzystnie na układ sercowo-naczyniowy. Zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy, a tym samym niedokrwiennej choroby serca. Spożycie większych ilości wiąże się m.in. z wysokim ryzykiem rozwoju nadciśnienia tętniczego krwi, alkoholowej choroby wątroby, prowadzącej do jej zwłóknienia i marskości, chorób trzustki, cukrzycy typu 2 oraz rozwoju nowotworów górnego odcinka przewodu pokarmowego". Źródło: Alkohol a oczy

4 komentarze:

  1. Nie wiem kogo słuchać , bo ostatnio czytałam odmienne opnie naukowców...
    Ale na pewno masz rację ,
    że skład tego alkoholu to nie to co dawniej...
    Same podróby chyba...
    A nie oryginały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piwo nie robi się z chmielu ale ze słodu. Chmiel jest zaledwie promilowym składnikiem końcowego produktu. Mówiąc że piwo jest z chmielu to tak jakby powiedzieć że chleb z kminkiem jest robiony z kminka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdania są podzielone i pewnie długo jeszcze będą. Ja się tylko zastanawiam, czy facet może się obejść bez piwa?????
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to najlepsze, co domowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły