środa, 30 stycznia 2013

Dieta, która leczy problemy seksualne.

„Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem.” – Hipokrates



Dziś postanowiłem wytoczyć ciężkie działa i zająć się bardzo ważnym i zarazem trudnym problemem o którym wiele osób wstydzi się rozmawiać. Mm na myśli różnego rodzaju zaburzenia seksualne takie jak m.in.: 
1. Brak ochoty na seks (tzw. oziębłość seksualna, częściej spotykana u kobiet niż u mężczyzn).


2. Problemy ze wzwodem występujące coraz częściej u coraz młodszych.


3. Problemy z poczęciem potomstwa mimo udanego seksu (jest wzwód, wszystko wychodzi ale dzieci się nie pojawiają).


I tak np. jeśli chodzi o punkt 1 (mam nadzieję, że nikogo nie urażą moje słowa) zdarzają się dziewczyny, które w łóżku są oziębłe - nie mają na nic ochoty, nawet dotykanie w miejscach intymnych ich nie podnieca. Często tłumaczy się takie zachowanie charakterem, dziewczyna odpowiada, że taka już jest, że nie odczuwa podniecenia nawet kiedy chłopak dotyka jej piersi i innych miejsc. 


Moim amatorskim zdaniem każdy z nas ma na swoim ciele strefy erogenne, miejsca, których dotykanie podnieca. Jeśli takie podniecenie nie występuje mimo dotykania, pieszczot itp. to coś jest nie tak. Doszedłem do takich wniosków czytając m.in. książkę prof. Zbigniewa Wiśniewskiego pt: "Nie ma chorób nieuleczalnych", w której autor opisuje wpływ witamin na ludzkie zdrowie. Otóż okazuje się, że niedobór niektórych witamin objawia się często oziębłością seksualną, impotencją i innymi chorobami natury seksualnej. Oto kilka przykładów związanych z tym zagadnieniem:


Witamina E (tokoferol):
Jej niedobór poza uszkodzeniem i zanikiem mięśni, nerwów, miażdżycą tętnic, zapaleniem żył i nadciśnieniem wywołuje też bezpłodność (impotencję). Najbogatszymi źródłami witaminy E są: orzechy włoskie i laskowe, migdały, pestki dyni, ziarno sezamowe, olej słonecznikowy, wszystkie zboża, soja, szpinak, brukselka i jaja.

Witamina A (retinol):
Jej niedobór powoduje m.in: zmiany w układzie rozrodczym - zanik jąder i jajników, dochodzi do resorpcji płodu i defektów u noworodków. Źródłami naturalnymi witaminy A są: podroby, masło, jaja, tran, tłuste morskie ryby, marchew, sałata, jarmuż, dynia, szczypior, pomidor, papryka, dzika róża, szpinak, sałata, zielony groszek, fasolka szparagowa.



Witamina M (kwas foliowy, folacyna):
 Jej niedobór łączy się z różnymi powikłaniami w ciąży np. odklejaniem łożyska, przedwczesnym porodem oraz nadmiernym krwawieniem okołoporodowym. Dzieci matek z niedoborem witaminy M wykazują nienormalny lub opóźniony rozwój. Witamina M występuje w: cebuli, jagodach, szpinaku, szparagach, zielonych warzywach, podrobach, orzechach włoskich i kiełkach.

Według prof. Wiśniewskiego za prawidłowe zdrowie seksualne jest odpowiedzialnych aż 11 witamin: A, B2, B5, B6, B12, B15, C, D, E, F, M, U (Zbigniew Wiśniewski, Nie ma chorób nieuleczalnych, rysunek s. 25).


"Kto określa chorobę jako nieuleczalną nie jest lekarzem" - Nostradamus


Ważne:
W kwestiach zdrowotnych nie jestem fachowcem i do roli fachowca nie pretenduję. Faktem jest jednak to, że w wielu książkach poświęconych zdrowiu natknąłem się na fragmenty dotyczące zdrowia seksualnego. Poza tym interesuję się seksuologią i często czytam różnego rodzaju artykuły poświęcone zdrowiu seksualnemu, fantazjom erotycznym itp. Wielu seksuologów i dietetyków podkreśla, że wpływ diety na zdrowie płciowe jest wręcz fundamentalny. Jeśli odczuwasz jakiekolwiek zaburzenia w tej sferze życia to Twoim pierwszym krokiem powinna być zmiana diety oraz zmiana nastawienia do życia - stres szkodzi zdrowiu dlatego ważne jest jego opanowanie.
Niewiele osób jest świadomych tego jak duży wpływ na jakość ludzkiego życia ma dieta. Zagoniony, robiący karierę człowiek XXI wieku "zapomniał" o naukach starożytnych medyków, którzy często mówili: „Jesteś tym co jesz” oraz „jesteś tym co pijesz”

Badania udowadniają, że dzięki zdrowej diecie możemy nie tylko uniknąć lub zwalczyć wiele chorób cywilizacyjnych ale również poprawić jakość życia seksualnego. Warto spojrzeć prawdzie w oczy co trzecia para w Polsce nie może mieć dzieci, a winą obarcza się zanieczyszczenie środowiska oraz spożywanie tłustych, rafinowanych pokarmów z dużą ilością konserwantów i cukru.

Naukowcy odkryli już ponad 300 roślin, które maja pozytywny wpływ na życie seksualne oraz udowodnili (Jean Carper, Żywność twój cudowny lek, Poznań 2008, s. 383) że dieta wysokotłuszczowa może wpływać niekorzystnie na męskie hormony. Wiele osób często myśli, że spożywanie dużej ilości mięsa w Fast foodach (tak jak twardziele na amerykańskich filmach) obdarzy ich jakąś „super męskością”. Niestety badania naukowe mówią coś zupełnie innego. Spożywanie zbyt dużej ilości fast foodów oraz pokarmów bogatych w tłuszcz, konserwanty i barwniki ma negatywny wpływ na męskość. Natomiast warto jeść swojski smalec (szczególnie na tłuszczu gęsim) oraz jeść swojskie wędliny, robione z mięsa wysokiej jakości.

Seksualna profilaktyka:
Istnieje wiele pokarmów, które warto spożywać profilaktycznie – co zaowocuje w przyszłości ;) Naszym podstawowym eliksirem powinno być wszystko co zawiera witaminę C. Badania udowodniły, że niedobór tej witaminy może powodować poważne uszkodzenia jąder, doprowadzające do niedoboru i zaburzeń składu nasienia. Mimo wszystko nawet jeśli ktoś cierpi na bezpłodność, ma problemy seksualne itp. nie powinien się poddawać ponieważ wyniki badań są bardzo optymistyczne i mówią, że nasycenie organizmu witaminą C może przywrócić płodność!

Pomijając szczegóły związane z badaniami naukowymi (które znajdziecie w książce Jean Carper) przejdę od razu do ich ustaleń końcowych. Otóż stwierdzono, że witamina C działa korzystnie na nasienie, gdyż jest przeciwutleniaczem. Zabezpiecza plemniki przed atakami wolnych rodników i przywraca sprawność seksualną. Aby być zdrowym lub wyleczyć się z dolegliwości tego typu powinniśmy spożywać duże ilości warzyw i owoców każdego dnia, szczególnie paprykę i brokuły, jak najczęściej pić świeżo wyciśnięte soki z cytrusów, jeść cebulę, czosnek, truskawki i kalafior.
„Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem.” – Hipokrates

2 komentarze:

  1. Masz rację , ale skąd wziąć zdrowe warzywa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Większosć problemów seksualnych to nie dieta tylko nerwy i to co siedzi w głowie

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły