środa, 20 marca 2013

Jeśli boli dusza to dieta nic Ci nie da.

 "Wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie, to przede wszystkim wziąć odpowiedzialność za swoje myśli! Trudno to zrozumieć, lecz początek wszelkiej choroby i niepowodzenia ma swoje źródło w nieprawidłowym, negatywnym myśleniu człowieka o sobie i otoczeniu" - Elżbieta Cybulska



Przyczyną wielu dolegliwości, bólów, bezsenności, trądziku, nadwagi, niedowagi, alergii itp. nie musi być zła dieta ani zbyt mało aktywny tryb życia. Czasem ludzie, którzy się zdrowo odżywiają i uprawiają sport (albo po prostu się dużo ruszają w ciągu dnia) zapominają o rzeczy najważniejszej, czyli o własnym wnętrzu, psychice, duszy. Każde z tych trzech pojęć oddaje w jakimś stopniu to co mam na myśli. Myślę, że najpełniejsze znaczenie ma jednak "dusza", z łaciny anima, a po grecku psyche. Jeśli dusza choruje to niezależnie od innych czynników będzie chorowało całe Twoje ciało, nic Ci nie da czosnek i wizyty u rozmaitych medyków. W tym artykule postaram się pokazać Wam jak ważne dla każdego z nas są emocje, psychika, sumienie, to co odczuwamy wewnątrz siebie.

Do XX wieku praktycznie tylko starożytni medycy tacy jak Hipokrates oraz niektórzy święci Kościoła katolickiego (np. św. Hildegarda z Bingen) uważali, że zdrowie duszy jest niezbędne aby być zdrowym fizycznie.

W XXI wieku "świat medycyny zachodniej" nieśmiało zaczyna przyznawać rację tym którzy od setek, a nawet tysięcy lat twierdzili, że człowiek nie jest tylko ciałem ale też duszą. Zarówno Hipokrates, Galen, Seneka jak i św. Hildegarda z Bingen albo żyjący w XIX wieku ks. Sebastian Kneipp twierdzili, że każdego człowieka trzeba traktować holistycznie (czyli całościowo). Jeśli boli jeden organ to tak naprawdę cierpi całe ciało i cała dusza. Nie mozna dzielić człowieka na części i leczyć tylko jednego organu (nie zwracając uwagi na dietę i psychikę pacjenta).

Podejście holistyczne wydaje się powoli przebijać do świadomości współczesnych uczonych. Dziś w XXI wieku istnieje nawet nauka zwana psychosomatyką albo medycyną psychosomatyczną, która bada wpływ emocji na ludzkie zdrowie. To niesamowite jak wiele zależy od naszego zachowania i umiejętności radzenia sobie ze stresem. W ostatnich latach coraz większa ilość poważnych naukowców zajmuje się tym zagadnieniem, np. Małgorzata Anna Basińska i Anna Ratajska redagują dość ciekawą pracę zbiorową zatytułowaną "Psychosomatyka. Problemy i kierunki badań". W pracy tej krytykuje się podejście współczesnych lekarzy do pacjenta (w skrócie recepta, antybiotyk i do domu). Oto kilka cytatów z niniejszej książki:

"Podejście określane jako "psychosomatyczne" od samego początku nawiązywało do dwóch starożytnych koncepcji, tj. psychogenicznej i holistycznej, które przygotowały grunt do powstałej w latach 30 XX wieku medycyny psychosomatycznej, jako dyscypliny nauki przeciwstawiającej się mechanistycznemu traktowaniu człowieka w medycynie".

"Pojęcie "psychosomatyczny" zakłada udział czynników psychologicznych, zwłaszcza emocji, w etiologii chorób somatycznych. Uważa się, iż historia medycyny psychosomatycznej tak naprawdę rozpoczęła się od ukazania się w roku 1935 ksiązki H.F. Dunbar zatytułowanej Emotions and Bodily Changes".

"Ważnym elementem pracy klinicysty jest więc dopuszczenie do głosu pacjenta przez uznanie jego spojrzenia na zdrowie i chorobę oraz umożliwienie mu wyrażenia trosk, niepokojów i oczekiwań".




Kilka przykładów pokazujących jak myśli, emocje i uczucia mogą zaszkodzić zdrowiu. Niektórzy nazywają je mentalnymi przyczynami powstawania różnych chorób:

1. Ludzie, którzy często cierpią na bóle pleców: Są to najczęściej osoby, które nie są zdolne do pokonywania stresowych sytuacji. Jeśli w ich życiu pojawia się STRES to bardzo często zachowują się biernie i bojaźliwie, często zamykają się w sobie, a decyzje podejmują wolno i niepewnie.

2. Bóle głowy, mięśni, szyi i pleców: Tu dopiero robi się ciekawie. Czy wiecie, że szyja jest symbolem miękkości, giętkości, elastyczności i podejścia do problemów oraz umiejętności oceny problemów z wielu stron. Jeśli ktoś jest uparty (musi mieć zawsze rację), nie potrafi iść na kompromis i narzuca wszystkim swoje zdanie to taka osoba zawsze odczuwa jakieś dolegliwości zdrowotne, często są to bóle właśnie głowy, mięśni, szyi i pleców. Nie muszą boleć wszystkie wymienione.

3. Zawał serca: sztandarowy przykład. Na zawał często umierają osoby, które się na kogoś zezłościły, z kimś się kłóciły, były agresywne albo przezywały silne emocje (uległy emocjom, nie potrafiły sobie poradzić ze stresującą sytuacją). Kiedyś na zawał umierały osoby starsze, dziś coraz częściej przytrafia się on młodym osobom (np. studentowi, który się stresuje podczas sesji).


"Koniecznie należy zrozumieć, że każda dolegliwość w naszym ciele ma nie tylko fizyczne, ale również i psychiczne [duchowe] przyczyny. Jeśli człowiek przyzwyczaił się do krytykowania wszystkich i wszystkiego, to zaczynają go boleć stawy i mięśnie; jeśli w człowieku dominuje gniew i nienawiść to jego organizm jak gdyby się spalał, jest atakowany przez różne infekcje"

prof. Michał Tombak, Droga do zdrowia, Łódź 2007.



4.Reumatyzm: jego prawdopodobną przyczyną jest brak miłości, głęboka uraza, chroniczna zgorzkniałość i mściwość.

5. Rwa kulszowa: lęk przed przyszłością, lęk przed brakiem pieniędzy.

6. Jąkanie: poczucie braku bezpieczeństwa, brak możliwości wyrażania siebie.


"Złe, negatywne myśli to pociski samobójcze, które nas bardziej osłabiają niż choroba i praca" - Elżbieta Cybulska


Bez przebaczenie nie ma wyzdrowienia:
"Przebaczyć innym to nieodzowny warunek własnego zdrowia duchowego i fizycznego. Jeśli ktoś chce być szczęśliwy i zdrowy, musi najpierw przebaczyć każdemu, kto kiedykolwiek wyrządził mu krzywdę (…) Bądź wyrozumiały również dla własnych wad i słabości, stosując się w myśleniu do Bożego ładu. Nie sposób przebaczyć sobie, jeśli przedtem nie przebaczyło się innym. Ktoś, kto nie chce sobie wybaczyć, dowodzi tylko własnej pychy albo niewiedzy.
Szkoła psychosomatyczna w medycynie współczesnej podkreśla z naciskiem, że cały szereg chorób – od artretyzmu po różne dolegliwości sercowe – powodowanych jest niezadowoleniem z siebie, wyrzutami sumienia i wrogością. Przedstawiciele tej koncepcji twierdzą, że cierpiący na wspomniane choroby pacjenci z zacietrzewieniem i nienawiścią wspominali ludzi, którzy ich ranili, torturowali, oszukiwali czy w inny sposób krzywdzili. Jest na to tylko jeden sposób: wszelką nienawiść i zawziętość należy wykorzenić przez szczere przebaczenie” - Joseph Murphy, Potęga podświadomości.


Bibliografia:
Elżbieta Cybulska, Tajemnice niekonwencjonalnej medycyny,
Michał Tombak, Droga do zdrowia, Łódź 2007.
Psychosomatyka. Problemy i kierunki badań, pod. red. Małgorzaty Anny Basińskiej, Anny ratajskiej, Bydgoszcz 2010.


Pokrewne artykuły:

2 komentarze:

  1. to ma sens...:)jednak pozytywne myślenie w pływa na nasze zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, że o tym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły