wtorek, 21 maja 2013

Wzmocnij swój organizm


          Moje zainteresowanie zdrowiem jest czysto amatorskie. Nie ukończyłem studiów medycznych ale z licznych książek, które przeczytałem wywnioskowałem, że jedną z kluczowych kwestii jest silny układ odpornościowy (immunologiczny). Powinniśmy go traktować jak ochroniarza, strażnika albo lepiej jak całe wojsko, które stoi na straży naszego organizmu. Najpotężniejsze choroby takie jak np. rak atakują nas najnowocześniejszym wojskiem  dlatego musimy zadbać aby nasza armia nie pozostała w tyle podczas wyścigu zbrojeń. Tak dobrze słyszycie naszą walkę z chorobami można przyrównać do wyścigu zbrojeń! Chorób jest coraz więcej, liczne alergie mnożą się i troją, dzieci rodzą się coraz bardziej chorowite, coraz częściej dzieci ze szkoły podstawowej musza nosić okulary i są chorowite (np. często się przeziębiają). Przyczyną jest słaby układ odpornościowy. Widłami, kosą albo z małym pistoletem nasze wojska nie obronią się przed atakami nowoczesnej armii wyposażonej w najnowocześniejszy system rakietowy. 

        Co więc należy zrobić? Odpowiedź jest banalnie prosta. Wzmocnij swój system obronny, zmodernizuj swoje wojska. Musimy pamiętać, że naszym wojskom obronnym, a szczególnie układowi immunologicznemu małych dzieci szkodzi częste przebywanie w sterylnych warunkach. W XXI wieku większość ludzi przesadza w sprawach higieny i utrzymania czystości. Układ odpornościowy powinien się wzmacniać, wiecie, że pamięta on każdy drobnoustrój z którym się zetknęliśmy w ciągu swojego życia? 



        Pomyślcie tylko widzieliście kiedyś dzieci Cyganów albo bezdomnych, którzy ciężko chorują? Ludzie Ci często chodzą boso, zimą nocują na dworze i są po prostu zahartowaniu. Zwróćcie uwagę, że częściej chorują dzieci z bogatych rodzin, rozpieszczone przez grube ubrania, sterylne życie. Tak samo matki z bogatych rodzin, najczęściej nie interesują się zdrowiem i rodzą chorowite dzieci. 

        Poza tym ogromne znaczenie ma tryb życia, aktywność fizyczna. A fakty są nieubłagane ludzie, którzy są aktywni fizycznie (i wcale nie mam tu na myśli sportu wyczynowego, wystarczy spacer po lesie oraz optymizm i częsty śmiech) chorują rzadziej albo wręcz nie chorują w ogóle. Jak pisze Józef J. Świrski w książce "Medycyna naturalna" (pod redakcją prof. dr. hab. med. Wojciecha Rewerskiego) "ruch jest właściwością każdego organizmu, od momentu jego poczęcia, ponieważ stanowi podstawę życia. Brak ruchu w jakimkolwiek okresie istnienia żywego organizmu ogranicza jego rozwój fizyczny, lub nawet powoduje zmiany wsteczne (...) Aktywność fizyczna przyspiesza czynności układów krążenia, oddechowego i przemiany materii, ułatwia wydalanie produktów (przede wszystkim azotowych) zatruwających organizm, a także usprawnia układ krążenia przez zwiększenie i przyspieszenie jego zdolności adaptacyjnych do różnych warunków".



Bibliografia:
Artykuł "Naturalny arsenał", miesięcznik Świat Zdrowia, maj 2013, nr 4.
 

6 komentarzy:

  1. dziękuje za ten wpis , własnie od wczoraj mam doła i nie chce mi się ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie matki z bogatych rodzin,
    ale głupie matki rodzą chore dzieci.
    Pieniądze nic tu nie mają do znaczenia :-)
    Biedne matki z rodzin patologicznych ,
    alkoholowych rodzą też chore dzieci ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nadal sprowadza się to do poziomu wiedzy i poziomu głupoty :-)))
      Ale masz rację , dzieci są karmione śmieciowym jedzeniem i matki też to jedzą...

      Usuń
  3. muszę się zgodzić :-) przez ostatni rok nie chorowałam ani razu, a wcześniej jakieś infekcje, grupy, czy zaziębienia łapały pięć, sześć razu do roku. ale faktycznie: po pierwsze - przestałam jeść śmieciowe jedzenie - moje motto brzmi 'jem, to co sobie sama ugotuję', a po drugie - zahartowałam się - codziennie, albo i dwa razy dziennie, zimny prysznic :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, i jeszcze jedno, akurat dzisia czytałam gdzieś na Facebooku podlinkowany artykuł na temat jedzenia i długofalowych skutków spożywania potraw gotowych i silnie przetworzonych. horror :-) dobrze, że już do tej grupy konsumentów w zasadzie nie należę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, aktywność fizyczna to klucz do sukcesu. Ale oczywiscie nie sama. :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły