czwartek, 5 września 2013

Masowa kontrola umysłu

Jeśli uważasz jakąś gazetę, książkę albo kanał telewizyjny za głosiciela niepodważalnej, jedynej prawdy to prawdopodobnie uległeś(-aś) hipnozie. Spójrz prawdzie w oczy, dzieci kiedyś wychowywały się biegając na dworze. W XXI wieku dzieci wychowują się przed telewizorem, od wczesnego dzieciństwa słyszą (z mediów) co jest dobre, a co złe. Od dzieciństwa bombardowane reklamą, tolerancją, tanią propagandą. Od dzieciństwa jesteśmy warunkowani podobnie jak ludzie z książki Aldousa Huxleya pt: "Nowy wspaniały świat".

Wizja Huxleya w pewnym sensie w XXI wieku stała się rzeczywistością. Każdy kto czytał wspomnianą książkę zapewne pamięta jak John (Dzikus) przekonywał najgłupszą część społeczeństwa (czyli większość), że nie powinni się odurzać narkotykami i posłusznie wykonywać poleceń władzy. Powinni uświadomić sobie czym jest wolność itp. Ostatecznie krzyki Johna nie odniosły skutku ponieważ społeczeństwo nawet nie zdawało sobie sprawy, że nie jest wolne. Dostawali od rządu narkotyk, od dzieciństwa byli genetycznie warunkowani na robotników, pilotów, rzemieślników itd. Wszyscy byli szczęśliwi więc o co mogło chodzić temu całemu Johnowi? 

Każdy kto czytał książkę i jest świadom tego co się dzieje zrozumie co mam na myśli ;)

Będę szczęśliwy jeśli poniższy film otworzy oczy choć jednej osobie. A jeśli nie otworzy oczu nikomu to i tak będę szczęśliwy ponieważ jak mawiał Anthony de Mello: 



"Gdyby ci nikt nie powiedział, że nie będąc kochanym, jest się nieszczęśliwym, byłbyś szczęśliwy. Jeszcze jedno złudzenie: że zewnętrzne zdarzenia lub inni ludzie mogą cię zranić. Nie mogą. To ty im dajesz taką władzę nad sobą".

"Jeśli nie jesteś szczęśliwy, to oznacza tylko tyle, że koncentrujesz się na tym, czego nie masz. W przeciwnym razie musiałbyś doświadczać błogostanu".



"Ludzie tak naprawdę nie chcą dojrzeć, nie chcą się zmienić, nie chcą być szczęśliwi".








4 komentarze:

  1. Niezwykle zaciekawiła mnie ta notka, a filmiki obejrze jak tylko moj komputer zacznie normalnie funkcjonowac; ) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż niektórych myślenie boli...
    A więc lepiej jest nie myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam Ci ten artykuł http://www.eioba.pl/a/40c4/zdrowo-myslenie . Tematyka podobna, a prawdopodobnie nie czytałeś. Prawdy nigdy za wiele : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Soja Sante jest niby niemodyfikowana genetycznie. Ja jednak nie przepadam za soją bo denerwuje mnie ta jakby foliowa łupinka która zostaje po ugotowaniu. Ogólnie też niby gazy są po niej więc wolę nie ruszać bo skoro organizm na to źle reaguje to znaczy to tylko tyle że jest niezdrowe. Co do mięsa to nie ma dowodów na to że każdy człowiek jadł tysiące lat temu mięso, jak i nie ma że go nie jadł. Aczkolwiek myślę że człowiek sięgnął po mięso bo np. jak były długie zimy to nie miał co jeść i gdyby tego nie zrobił to by umarł. Ja szczerze mówiąc jedyne co odczuwam po odrzuceniu mięsa z diety jest to, że nigdy mnie nie boli brzuch, oczywiście innych niezdrowych rzeczy też nie ruszam. Aczkolwiek po jakimś czasie zdrowej diety ugotowałem sobie pierś z kurczaka i brzuch mnie po niej bolał, więc może to coś znaczy. Mięso było dobrej jakości bo mama pracuje w mięsnym więc przynosi do domu najlepsze. Nie miałbym nic przeciwko jedzeniu mięsa gdyby było naturalne i gdyby było koniecznością, dzisiaj nie musimy go jeść bo mamy pod ręką produkty roślinne. Gdybyśmy musieli sobie je upolować bo nie mamy nic innego to sam bym je jadł. Tak jak to robili Indianie, którzy po zabiciu zwierzęta wykonywali jakiś rytuał wdzięczności. Co do tego artykułu to bazował też na Wedach Aryjskich (Słowiańskich)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły