sobota, 7 września 2013

O tym jak Wam robią pranie mózgu


"Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne" - Bertrand Russell


Potwierdzenie powyższego cytatu znajdziemy w wielu książkach oraz filmach opisujących jak manipuluje się społeczeństwem. Społeczeństwo kontroluje się za pomocą mediów, które je hipnotyzują od dzieciństwa aż do śmierci. Telewizja sterowana przez system mówi Ci co jest dobre, a co złe i Ty w to wierzysz. Oto kilka przykładów:


1. "Zamach w Smoleńsku" - niby teoria, bardziej lub mniej prawdopodobna. Media jednak robią "oszołoma" z każdej osoby, która wypowie słowo "zamach". Mamy tu do czynienia z hipnotyzowaniem osób przed telewizorami. Osoby te rozmawiając z innymi mają w podświadomości zakodowane, że każdy, kto w przypadku Smoleńska mówi o "zamachu" jest oszołomem, dziwakiem, odstaje od normy. Nie ma tu miejsca na dyskusję i wymianę zdań. Jest tylko człowiek mądry, który mówi tak jak telewizja mu każe i człowiek głupi, który mówi inaczej niż Panowie w telewizji. Ten drugi jest oczywiście na straconej pozycji, zahipnotyzowane masy go wyśmieją, zniszczą, może nawet stracić z tego powodu pracę, dziewczynę, znajomych...

2. Kolejny przykład. 1 maja 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Pamiętam okres poprzedzający to wydarzenie, szczególnie 2003 rok. Wówczas również media dzieliły ludzi na "normalnych" i "dziwaków". Do normalnych zaliczano tych, którzy tak jak dziennikarze nawoływali do wstąpienia Polski do UE. Natomiast ludzi, którzy krytykowali nasze wejście do tej międzynarodowej organizacji nazywano radykałami, nacjonalistami (dziwakami itp.). W telewizji, prasie, Internecie ludziom powtarzano jak mantrę, że Polska musi wejść do Unii Europejskiej. Podobnie jak w Smoleńsku dziwakiem był każdy kto nie zgadzał się z rządowym, medialnym przekazem. 


Na pewno słyszeliście takie pojęcia jak afirmacja i podświadomość. W prostym tłumaczeniu afirmację możemy określić jako ciągłe powtarzanie tych samych zwrotów. Znajdziecie na ten temat dość dużo informacji w Internecie oraz książkach takich jak np: "Potęga podświadomości" Josepha Murphyego. W skrócie chodzi o to, że powtarzając albo zapisując ciągle jakieś słowo lub zwrot kodujemy to sobie w podświadomości. Oto przykład: Osoba, która boi się zawierać nowe znajomości, wstydzi się wyjść do ludzi, boi się "zagadać" do kogoś obcego. Dobry terapeuta mógłby zalecić komuś takiemu właśnie afirmację, np: "łatwo nawiązuję nowe znajomości, lubię spotykać się ze znajomymi, zawsze jestem pewny siebie". Codzienne powtarzanie i zapisywanie tego zwrotu (najlepiej po przebudzeniu i przed snem) z czasem by się zakodowało w podświadomości tej osoby. Ten człowiek by w końcu uwierzył, że jest pewny siebie, a zawieranie nowych znajomości stałoby się dla niego łatwiejsze. 

Przykładów afirmacji jest wiele i oczywiście działają w dwie strony. Możemy wpływać pozytywnie na swoją psychikę i dzięki afirmacji poprawić stan swojego zdrowia psychicznego oraz fizycznego. 


Dzięki afirmacji można też kontrolować (hipnotyzować) inne osoby. Każdy kto to zrozumie z czasem ma szansę stać się jednostką, która wie jak kontrolować masy. Afirmacja jest pierwszym krokiem do takiej kontroli. Czy zauważyliście jak zachowują się osoby, które ciągle oglądają jeden kanał telewizyjny? Czy nie jest tak, że widz z czasem zaczyna wierzyć w to co mówią do niego ludzie w ekranie telewizora? Spróbujcie powiedzieć do takiej osoby coś odwrotnego do przekazu, który ciągle jest powtarzany w jej ulubionym kanale telewizyjnym. Zapewne wywołacie u takiej osoby złość. 

Przekaz telewizyjny to hipnoza, manipulacja, to ciągłe serwowanie widzom afirmacji, które zakodowują się w podświadomości. Z czasem taki człowiek (widz) przestaje mieć własne zdanie i nawet nie jest tego świadomy! Widz zaczyna powtarzać to co mu zakodowała telewizja: ten i ten polityk jest dobry, a tamten jest głupi. A po kilku latach może być odwrotnie teraz tamten jest zły, a ten dobry. A widzowie jak zaprogramowane roboty słuchają tego co im system mówi i powtarzają zakodowane "prawdy" (tak jak w książce "Rok 1984" Orwella).


Ludzie, którzy dysponują podobną wiedzą do mojej często wykorzystują ją w swoim życiu. Wystarczy, że zbliżysz się do jakiejś osoby, zdobędziesz jej zaufanie i zaczynasz hipnozę. Ciągle powtarzasz to co ta osoba chce usłyszeć (Twoje zdanie dla zahipnotyzowanej osoby nie ma na początku znaczenia. Liczy się tylko zdanie tej osoby). Podczas każdego spotkania, podczas sms-owania wmawiasz coś swojemu rozmówcy (coś co wydaje się być przyjemne dla tej osoby). Z czasem zahipnotyzujesz rozmówcę, zakodujesz jej w podświadomości. To oczywiście nie jest łatwe i nie działa tak skutecznie jak hipnoza serwowana masom w TV, prasie i Internecie. 

Ok. To temat rzeka więc przejdę do meritum. Powyższy krótki opis ma za zadanie Wami wstrząsnąć, skłonić do zastanowienia się, czy nie jesteście zmanipulowani przez media. Pisząc meritum mam na myśli hipermarkety oraz polską żywność, o których chciałbym napisać kilka słów. Otóż wyjaśnijcie mi dlaczego kupując jedzenie tak wiele osób kieruje się ceną? Czy nie jest to czasem uleganie medialnej hipnozie? Dlaczego w każdej reklamie hipermarketów słyszymy hasła "niskie ceny", "u nas najtaniej", "tanio", "promocja"? Kupujesz tanie jedzenie z powodu biedy? Jaki jest twój powód? Przecież tanie jedzenie szybciej niszczy zdrowie i zmusza do odwiedzenia lekarza, który przepisze drogie leki więc gdzie tu oszczędność?  Poza tym kto płaci za telewizyjne reklamy? Oczywiście płacą za nie hipermarkety, każda sieć hipermarketów płaci za swoje reklamy. Ale kto stoi za tymi sieciami? Oczywiście obce rządy, większość z nich pochodzi z krajów Europy Zachodniej więc jest to logiczne. 

Piszę o tym ponieważ Polacy robiący zakupy w hipermarketach przyczyniają się do upadku targów i lokalnych sklepów. Ludzie sprzedający towary na targu oraz właściciele sklepów płacą podatki w swoim miasteczku. Sklepikarz z Lidzbarka płaci podatki w Lidzbarku, a właściciel sklepu w Toruniu płaci podatki w Toruniu. A właściciel Biedronki, Tesco, Lidla gdzie płaci podatki? Na pewno nie w Polsce. Poza tym sieci hipermarketów często sprowadzają warzywa i owoce oraz mięso z innych krajów. Obecnie w Polsce sprzedaje się często jabłka i drób z innych krajów. Zahipnotyzowani konsumenci kupują w hipermarketach towary sprowadzane z zagranicy, przyczyniają się do upadku polskiego handlu, zwiększają bezrobocie i robią to najczęściej nieświadomie pozostając pod wpływem reklamy (hipnozy i afirmacji). Zamiast kierować się własnym zdaniem kierujecie się zakodowanymi w Waszej podświadomości hasłami "Kupuj tam gdzie jest taniej", "nawet jak jesteś bogaty kupuj tam gdzie jest tanio". 



Czy całe życie chcesz być marionetką kontrolowaną przez wąskie grono ludzi tworzących system?




3 komentarze:

  1. Niestety ale to prawda. :/ Sama się zastanawiam w którym momencie mnie zahipnotyzowano. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. moim zdaniem, tego typu gadanie już nic nie da, gdyż to wszystko zaczęło się dawno i trwało zbyt długo. Ludzie zaślepieni są swoimi 'prawdami' i nawet nie mają pojęcia jaki naprawdę jest świat i do czego dąży. Tylko nieliczni starają się o tym mówić i rozgłaśniać to , co dzieje się na świecie. Większość nawet nie próbuje otwierać buzi, gdyż wiadomo, że dla innych będzie 'czubkiem , debilem, wariatem , dziwakiem'.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się niestety... najgorsze, że teraz tak naprawdę nie wiadomo komu wierzyć. Czytam jakiś artykuł i zastanawiam się czy to prawda czy ktoś go sponsoruje...

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły