wtorek, 19 listopada 2013

Łaska Boża w życiu katolika


Silna wiara, modlitwa, afirmacja, pozytywne myśli i to wszystko o czym pisze Joseph Murphy w swoich książkach (szczególnie w "Potędze podświadomości") pomagają mi na każdym życiowym kroku. Szkoda, że autor nie był katolikiem tylko "popłynął" w swoich książkach w stronę ruchów New Age. Często zapomina z tego powodu, że to nie podświadomość sama z siebie ale Pan Bóg czyni cuda w naszym życiu. Warto wiedzieć, że odpowiednie nastawienie psychiczne pomaga w zdobywaniu przyjaźni, wykazywaniu empatii drugiemu człowiekowi, w zarabianiu pieniędzy i w byciu zdrowym.
No ale przejdźmy do meritum.  Dziś chciałbym napisać kilka słów o zdrowiu i bogactwie materialnym. Najpierw jednak zadam Wam pytanie: czy lubicie pieniądze? Czy Waszym zdaniem bogaci ludzie mogą być dobrzy? A może bogacz równa się złodziej i kombinator? 

Zadaję te pytania ponieważ w naszym społeczeństwie dominuje wiele stereotypów, które blokują ludzką psychikę, np.: pieniądze szczęścia nie dają zapewne każda (każdy) z Was słyszała kiedyś ten zwrot. A kolejny jest jeszcze gorszy: Ta osoba jest bogata więc pewnie nakradła.  Prawda jest taka, że wmawiamy sobie negatywne afirmacje na temat pieniędzy i w wyniku tego jesteśmy wiecznie niezadowoleni z życia i biedni. Zazdrościmy innym, popadamy w pesymizm i zapominamy o modlitwie do Boga aby zesłał nam łaski potrzebne do życia.

Św. Hildegarda z Bingen
Moja propozycja
Jako osoba religijna lubię odwoływać się do świętych, którzy byli pozytywnie nastawieni do życia i nie praktykowali skrajnej ascezy. Dobrym przykładem jest tu św. Hildegarda z Bingen. Uważam, że Pan Bóg chce naszego szczęścia, chce żebyśmy byli bogaci (moralnie, intelektualnie ale też materialnie) i szczęśliwi. Jestem o tym przekonany.

Wiele chorób psychicznych oraz fizycznych jest wynikiem złego stylu życia, złego odżywiania i złej postawy psychicznej. Psychologia uczy nas, że umysł ludzki ma ogromną moc, człowiek swoim negatywnym myśleniem może sobie wmówić, że ma raka i faktycznie zachoruje na taką chorobę. Podobnie ludzie, którzy wierzyli w cudowne uzdrowienie podczas pielgrzymki albo picia cudownej wody w Sanktuarium Maryjnym - osoby takie wracają często do zdrowia. Podświadomość dzięki łasce Bożej wykona wszystkie Twoje polecenia. Wszystko jest zgodne z Ewangelią, która naucza nas: niech według wiary waszej wam się stanie, proście a będzie wam dane. Chcesz być zdrowa i mieć dobrze płatną pracę? Nie ma problemu jeśli takie myśli dominują w Twoim umyśle, a Twoja wiara jest szczera, silna i niezachwiana to Stwórca dzięki łasce Bożej Ci to załatwi. Pod warunkiem, że taka jest wola Boga, że zasługujesz na takie łaski.


Podświadomość a bogactwo

Faktem jest, że uzdrowienia dokonują się w wielu Kościołach na całym świecie. Spotkasz się z wieloma różnymi teoriami na temat uzdrawiania. Ja jednak wierzę, że prawdziwy jest tu głos Kościoła katolickiego, który naucza nas, że każde uzdrowienie, każdy cud jest dziełem Boga (nie człowieka). Człowiek myślący stara się odkryć jakąś fundamentalną zasadę, która za tym wszystkim stoi i z czasem dochodzi do Boga. Niezależnie od położenia geograficznego czy też używanych środków jest tylko jedno uzdrowicielskie źródło, którym jest Pan Bóg. Zaś przyczyną sprawczą uzdrowicielskiego procesu jest nasza wiara, że Bóg nas uzdrowi, da nam to czego pragniemy (jeśli jest to dla nas dobre).

Bogactwo to łaska Boża

Bogactwo jest tylko przeświadczeniem, jakie żywi dana osoba. Rzecz jasna, nie staniesz się milionerem dzięki temu, że powiesz sobie: “Jestem milionerem, jestem milionerem!” Cel ten osiągniesz, przybierając w duchu właściwą katolicką postawę zgodną z Bożym Objawieniem. Nie chodzi tu o pychę i egoistyczne pragnienie bycia bogatym człowiekiem. Chodzi raczej o pragnienie bogactwa w celu czynienia dobra, prowadzenia działalności charytatywnej, zapewnienia bytu rodzinie, opłacenia dzieciom studiów, zbudowania własnego domu itp.


Niewidzialne źródła twoich dochodów
Błędem wielu ludzi jest to, że nie wierzą prawdziwie w istnienie niewidzialnego źródła. Źródła z którego płyną do nas liczne łaski (o ile żyjemy zgodnie z Bożym Objawieniem). Źródłem tym jest oczywiście Pan Bóg. Osoby niewierzące albo wątpiące stają często   bezradnie wobec każdego spadku koniunktury, każdej bessy i każdej straty w lokatach.  

Ktoś, kto boi się nędzy albo czuje się nędzarzem, stanie się nim. Jeśli jednak czyjeś myśli kierują się ku bogactwu, wkrótce będzie on żyć w dostatku. Nigdzie nie jest powiedziane, że człowiek musi dokonać żywota w nędzy i upodleniu. Ty też możesz być bogaty i żyć w dostatku. Twoje słowa są bowiem władne oczyścić umysł z błędnych wyobrażeń, zastępując je słusznymi myślami.


Jak przybrać w umyśle idealny stosunek do bogactwa
Być może, czytając ten artykuł zapragniesz zmienić swoje życie, zapragniesz nowych przyjaźni, lepszej pracy, uzdrowienia z choroby, poprawy relacji z innymi ludźmi. Wystarczy, żebyś zrobił lub zrobiła rzecz następującą: trzy do czterech razy dziennie módl się szczerze, proś Boga o dobrze płatną pracę, sukces, miłość. Wyobrażaj sobie, że Pan Bóg spełnia Twoją prośbę, wierz w to z całego serca i czyń dobro kiedy tylko możesz, myśl pozytywnie, kochaj ludzi i daj się kochać. Zwalcz wszystkie negatywne myśli i wewnętrzne konflikty. 

Modlitwa ma ogromną siłę, uosabia   bowiem bezgraniczną moc Boga. Skup myśli na tej sile w swoim wnętrzu, a w twoim życiu wkrótce nastąpi upragniona zmiana.

7 komentarzy:

  1. Nauki Murphy- iego mam w jednym paluszku, również interesuję się tą tematyką. Jednak trzeba wypracować w sobie mnóstwo samodyscypliny i ufności żeby nie wywołać konfliktu z własną podświadomością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry artykuł. Uważam jednak że bogactwo jest negatywną kwestią z powodu tego, że aby ktoś był bogaty ktoś musi być biedny. Nie chcę żeby ktoś z mojego powodu miał gorzej. Powtarzam sobie "Będę ładny, będę zdrowy, zdobędę żonę" (nie dziewczynę, bo słowo żona jest silniejsze). Co myślisz o takim rozwiązaniu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmu "Sekret" nie oglądałem, ale za to czytałem książkę(w wersji anglojęzycznej). Zdecydowanie skłania do myślenia i moim zdaniem jest obowiązkową pozycją dla każdego, który choć trochę interesuję się psychologią. Myślę, że nawet nie trzeba być zainteresowanym tą tematyką - każdy przecież chce być zdrowy, bogaty i szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu zmieniłeś podświadomość na Boga? Nie jestem katolikiem. Pisałem w poprzednim poście powtarzanie "...zdobędę żonę". Może Cię to zdziwi ale w ciągu kilku dni po tym poście i powtarzaniu sobie tego poznałem dziewczynę w środku identyczną jak ja, z którą bardzo wiele mnie łączy. Rozumiemy się doskonale. Słucha nawet tych samych zespołów. Tak więc to nie jest kwestia religii. Jestem dosłownie pewny że stworze z nią związek. Czujemy to oboje. PS, nie jest to związek tych osób którzy co chwila są z kimś nowym. Ona miała w życiu tylko jednego chłopaka kilka lat temu, a jedną dziewczynę. Łączy nas także to że się mocno szanujemy i nie korzystamy z używek. Dużo by opowiadać. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak żadnych używek?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Popularne artykuły