środa, 1 stycznia 2014

Diety cud. Weź się w garść człowieku i przestań wierzyć w bajki

Wstęp.
Na samym początku warto się zastanowić nad znaczeniem słowa "dieta". Każdy zapewne rozumie to słowo inaczej. Dla większości osób dieta jest czymś co trwa np. tydzień albo kilka dni i polega na jakichś zmianach w codziennym odżywianiu, np. na kilku dniowym jedzeniu samych warzyw albo owoców. Jest też wiele gotowych diet, które się zachwala w różnych kolorowych czasopismach - niektóre z nich mają nawet swoje nazwy: dieta aztecka (wymyślona przez doktora Boba Arnota, opiera się głownie na produktach, które spożywali Aztekowie); dieta zgodna z grupą krwi (polega na trwałej zmianie nawyków żywieniowych; do każdej grupy krwi pasują inne produkty żywnościowe); dieta tasiemcowa (popularna wśród celebrytów i celebrytek polega na połknięciu larw tasiemca - podobno dojrzewający pasożyt osiedlając się w jelitach zjada znaczną część przyjmowanego pokarmu i dzięki temu jego żywiciel nie tyje). Oj mógłbym długo wymieniać różne diety okresowe (trwające od kilku dni do kilku tygodni) oraz zmieniające na stałe nawyki żywieniowe.
Nie jest moim celem namawianie was do diet. Nie będę nikogo nakłaniał do przejścia na wegetarianizm, weganizm, do stosowania diety zgodnej z grupą krwi albo diety dra Kwaśniewskiego itp. Uważam, że te wszystkie diety są złe, są skrajne i często pochodzą z daleka (np. dieta aztecka nie pasuje do ludzi żyjących w polskim klimacie). Wiele z nich bardziej szkodzi niż pomaga, powoduje efekt jojo czyli gwałtowne chudnięcie, a potem szybkie przybieranie na wadze. Niewielu wie, że nieprawidłowa dieta potrafi rozregulować system hormonalny. W wyniku tego osoba stosująca dietę po jej zakończeniu często staje się większym tłuściochem niż była na początku. Musicie zrozumieć, że zdrowie to nie są żarty, uświadomcie sobie, że żyjecie w społeczeństwie, które nie ma zbyt dużej wiedzy o zdrowiu. Ludzie kupując jedzenie kierują się nie jego jakością ale niską ceną, nie czytają składu kupowanych produktów, często sobie szkodzą i nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Zapytajcie swoich rodziców, babcie znajomych czy wiedzę co to są konserwanty (tzw. E dodatki albo czy wiedzą czym jest GMO (Żywność Genetycznie Modyfikowana). Idę o zakład, że osoby, które będą w stanie Wam odpowiedzieć da się policzyć na palcach jednej ręki. Niewielu potrafi myśleć, niewielu ma świadomość tego jak duży wpływ na zdrowie ma to co się je i pije. To nie jest jedyny dowód niskiej świadomości większości Polaków. Dowody braku wiedzy widać wszędzie spacerując po lesie często widzimy śmieci, często wyrzucają je osoby posiadające ładne auta. Co to oznacza? A no to, że bogactwo nie oznacza, ze ktoś jest mądry i inteligentny. Wyrzucając śmieci w lesie niszczymy nasze środowisko, mówiąc prościej zabijamy samych siebie.
Jest wiele innych dowodów ludzkiej niewiedzy i głupoty. Jeśli mieszkacie w centrum miasta to wyjrzyjcie przez okno, czy w środku dnia da się oddychać? Czym ci ludzie palą w piecach? Chińskim węglem? (większość kupuje najtańszy węgiel) Poza tym wielu z nich spala w piecu śmieci, ubrania itp. Wiecie jak bardzo spalanie w piecu śmieci szkodzi zdrowiu? Rak, alergia waszych dzieci, bóle głowy, bezsenność to tylko kilka przykładów chorób powodowanych przez wdychanie świństwa, które leci z komina. Czy nie byłoby lepiej gdyby wszyscy kupili droższy, polski węgiel, wydali więcej pieniędzy, zaoszczędzając na lekarzu, nie szkodząc sobie i sąsiadom? Czy aż tak ciężko jest spojrzeć na pewne sprawy nieco szerzej? Polecam artykuł: Palenie śmieci w piecach jest ZŁE!
Nauczycielki i rodzice zabierający dzieci do MC Donalds itp. fast foodów uczą złych nawyków żywieniowych, przyzwyczajają młodych Polaków do jedzenia trucizny. Czy takie zachowania można nazwać dojrzałymi i odpowiedzialnymi? Moim zdaniem jest to dowód braku wiedzy tych nauczycielek i rodziców. Podobnie ludzie robiący zakupy w supermarketach, nie rozumiejący, że Polak powinien kupować w polskich sklepach i wspierać polski handel. 
  

Smutne statystyki.
W Polsce z roku na rok jest coraz gorzej. Brak świadomości, brak wiedzy, życie z dnia na dzień zaczynają przynosić owoce, niestety są to złe owoce. Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się narodów na świecie. Większość Polaków w ciągu roku nie czyta nawet jednej książki, dla wielu sensem życia jest zabawa, imprezy itp. Może poniższe statystyki otworzą oczy choć jednej osobie.

1. CO CZWARTY POLAK CIERPI NA PROBLEMY PSYCHICZNE. Coraz więcej Polaków choruje psychicznie. Według psychiatrów, dotyczy to co czwartej osoby. Według innych szacunków – co trzeciej. Ponad 1,5 miliona Polaków jest co roku leczona psychiatrycznie w szpitalach. Jeśli chodzi o te zachorowania, to jesteśmy w samej czołówce Europy. Przodują u nas chorujący, ale nie leczący się, bo nie zdiagnozowani. Problem dotyczy 8 milionów dorosłych i 4 milionów w grupie dzieci, młodzieży i osób starszych. 

Źródło informacji: informacje w tv dziś 20 sierpnia 2013 (to był chyba TVN24) oraz ta strona: http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/24/co-czwarty-polak-ma-zaburzenia-psychiczne-sytuacja-jest-katastrofalna-jestesmy-w-czolowce-europy/

2. PONAD MILION POLAKÓW MA ZABURZENIA DEPRESYJNE, CHORUJĄ TAKŻE DZIECI


3. PONAD POŁOWA POLAKÓW MA NADWAGĘ. Lekarze biją na alarm! W Polsce 46 procent kobiet i 63 procent mężczyzn ma nadwagę - wynika z raportu przygotowanego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH.


4. KILKASET TYSIĘCY POLAKÓW NIE WIE, ŻE MA JASKRĘ. TAK TRACĄ WZROK. Brak regularnych badań okulistycznych może się skończyć utratą wzroku - ostrzegają lekarze. Do 16 marca trwa Międzynarodowy Tydzień Jaskry.


5. PONAD TRZY CZWARTE POLAKÓW MA PROBLEM Z KRĘGOSŁUPEM. 

6. 750 TYSIĘCY POLAKÓW NIE WIE, ŻE MA CUKRZYCĘ. 

Poniższe dane pochodzą z tego artykułu: http://www.wprost.pl/ar/404051/Chory-jak-Polak/

7. NA CUKRZYCĘ WIE ŻE CHORUJE PONAD 2,5 mln CHORYCH
8. RAK PŁUC ROCZNIE ZABIJA 21 tys. POLAKÓW
9. RAK JELITA GRUBEGO ROCZNIE ZABIJA 9,7 tys. POLAKÓW
10. 7 mln POLAKÓW CHORUJE NA TARCZYCĘ
11. NADCIŚNIENIE TĘTNICZE - 6 mln chorych Polaków, 6 tys. zgonów rocznie, przyczyna udarów mózgu i zawałów serca.
12. Ok. 10 mln ...nawet co czwarty Polak  cierpi na jakąś chorobę przewlekłą.
12. Rocznie z powodu chorób serca umiera 100 tys. Polaków.
13. Ok. 3 mln Polaków cierpi na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy.
14.  Ponad 2,5 mln Polaków ma zaburzenia erekcji, a z powodu chlamydii, najpopularniejszej bakterii wywołującej choroby weneryczne, cierpi nad Wisłą nawet 80 tys. osób.
15. 15% Polaków cierpi z powodu dyskopatii. Na częste bóle kręgosłupa narzeka niemal 25 proc.
16. Nawet 9 mln Polaków ma choroby zwyrodnieniowe stawów.
17. 10 mln Polaków ma żylaki, z czego 7,5 mln to kobiety.
18. Poszukaj pewnie jeszcze coś znajdziesz.
Nie daj się zniewolić diecie, nie wierz we wszystko co mówią w telewizji albo piszą w Internecie. W obecnych czasach musisz myśleć, czytać książki i wszystko sprawdzać, czytać składy kupowanych produktów. Niestety ale nawet dla producentów żywności najważniejsze są zyski, a nie zdrowie klientów. Uświadom to sobie i obudź się! Od ciebie zależy, czy się wyzwolisz, czy też pozostaniesz niewolnikiem (niewolnicą) systemu. To trochę jak matrix możesz żyć w systemie albo się obudzić, przebudzenie będzie bolesne ale przynajmniej już nie będziesz nieświadoma i zmanipulowana jak ogół obywateli.




10 najgłupszych diet świata



Tekst o dziesięciu dietach nie jest mój ale dietetyczki Agnieszki Kopacz:


Większość popularnych diet nie ma naukowych podstaw nawet jeśli ich autorzy są lekarzami. Poza tym są one bardzo niskokaloryczne, niedoborowe w witaminy oraz marko- i mikroelementy. Jednak ich popularność wskazuje na to, że niewiele osób to interesuje. Ważne, żeby działały. Ale czy działają? Skuteczność wielu diet nie jest udowodniona. Sukcesem jest nie tylko szybkie schudnięcie, ale przede wszystkim utrzymanie niższej masy ciała. Po tygodniach jedzenia tylko kapusty czy kaszy, powrót do poprzedniego sposobu żywienia skończy się z pewnością efektem jo-jo.




1. Dieta jabłkowa
Jabłka są lekką i zdrową przekąską, ale to jeszcze nie powód, aby ten owoc stał się podstawą jadłospisu. Anonimowi twórcy diety argumentują, że jabłka są bogate w błonnik, dlatego wspomagają one przemianę materii i oczyszczają organizm z toksyn. Ograniczenie się jedynie do jedzenia jabłek pod różna postacią i picia wody odchudzi każdego. Stosowanie tej diety dłużej niż kilka dni może doprowadzi do wycieńczenia organizmu. Pewne jest jedno. Przez długi czas nie będziesz miał ochoty na jabłka.



2. Dieta kapuściana
Podobno dzięki tej diecie można stracić 2 kg w pięć dni. Ich twórcy twierdzą ponadto, że powstałe po ukwaszeniu bakterie kwasu mlekowego mają pomagać w odchudzaniu. Podobnie jak na innych monodietach nie da się na niej wytrzymać dłużej niż tydzień, dlatego nie będzie skuteczna. Diety tego typu nie zmieniają najważniejszego, czyli złych nawyków, które doprowadziły do nadwagi.



3. Dieta słoiczkowa
Dieta słoiczkowa polega na zastępowaniu jednego lub dwóch posiłków przecierami dla dzieci.Jedzenie ze słoiczków musi być w 100% bezpieczne i nie zawierać sztucznych dodatków, gdyż są przeznaczone dla dzieci. Osoby dorosłe potrzebują przede wszystkim znacznie więcej energii oraz składników odżywczych, nawet jeśli są na diecie.



4. Dieta zgodna z grupą krwi
Jest moją ulubioną głupią dietą, gdyż jej założenia są tak absurdalne, że nawet ciężko z nimi polemizować, a mimo to jej twórcy (znowu doktorzy) i wiele jej fanów traktują ją bardzo poważnie. Dieta ta jest podobno dobra na wszystko. Nie tylko odchudza, ale również zapobiega infekcjom, chorobom, usuwa toksyny i poprawia trawienie i odporność na stres.

Co ma wspólnego dieta z grupą krwi? Nic. Dr D’Adamo twierdzi, że każdy człowiek ma inne DNA, co nie jest wielkim odkryciem i ze względu na to nie istnieje jedyna właściwa dieta. Dr D’Adamo zauważył, że każdy ma inny genom, ale przeoczył fakt, że każdy ma taki sam układ pokarmowy i takie same tkanki, dlatego potrzebuje takich samych składników odżywczych. Oczywiście zdarzają się alergie lub nietolerancje pokarmowe, ale ich efektem nie jest z pewności otyłość.

Czekamy na dietę zgodna z kolorem włosów, kształtem nosa i rozmiarem buta :) :) :)



5. Dieta proteinowa
Ostatnio znowu wraca do łaski i święci triumfy podobnie jak w latach siedemdziesiątych, kiedy ją wynaleziono. Polega na jedzeniu wyłącznie mięsa i nabiału. W kolejnych dniach można włączyć nieco warzyw. Węglowodany są zakazane.

Największą głupota tej diety jest zakaz spożywania większości warzyw i praktycznie wszystkich owoców, ze względu na zawartość cukrów. Każdy przecie wie, że mimo fruktozy i glukozy są to nieocenione i niezastąpione elementy diety. Nie ma lepszego źródła witamin, minerałów i błonnika. Do dr Dunkana i jego kolegów najwidoczniej nie przemawia hasło: "Jedz codziennie 5 porcji warzyw i owoców”.

Podczas stosowania diety dochodzi do niebezpiecznego dla zdrowia zakwaszenia organizmu. Obciążone są nerki, gdyż usuwają toksyczne produkty przemiany białek, które są spożywane w nadmiarze. Mózg i erytrocyty są niedożywione, gdyż cukier jest dla nich jedynym źródłem energii. Dlaczego jest skuteczna? Bo po tygodniu diety nie możesz już patrzeć na mięso i tłuste potrawy, dlatego jesz mniej.


6. Dieta grejpfrutowa
Dieta jest prawie głodowa, gdyż dostarcza tylko ok. 800 kcal. Grejpfrut na śniadanie, obiad i kolację, a do tego trochę razowca, kurczaka, jaj i sałaty.

Najniebezpieczniejsze są diety, których autorami są lekarze bądź naukowcy, gdyż wtedy wydaje się nam, że są one zdrowe, skuteczne, a przede wszystkim bezpieczne. Niestety nie zawsze tak jest. Dieta grejpfrutowa została wymyślona przez lekarzy z kliniki Rikshospitalet w Oslo. Niestety często twórcy diet czy to naukowcy czy samozwańczy dietetycy zapominają, że dieta powinna przede wszystkim uczyć zdrowych nawyków żywieniowych, które będą nieocenione również po zakończeniu odchudzania.
Schudniemy na pewno, ale jak długo będziemy w stanie tak się odżywiać?



7. Dieta ciasteczkowa
Autorem diety jest doktor Sanford Singel. Dieta polega na jedzeniu do woli własnoręcznie upieczonych ciasteczek, zawierających owies, ryż i otręby, które mają hamować uczucie głodu. Oprócz nich można zjeść tylko jeden posiłek składający się ze 170 g kurczak, ryb lub owoców morza oraz szklanki jarzyn.

Podobnie jak wspomniane wyżej diety, nie dostarcza ona wystarczającej ilości energii, witamin, minerałów i składników odżywczych.
Niestety do tej pory nie odebrano dr Singiel’owi praw do wykonywania zawodu. Co ciekawe dieta ma wielu zwolenników, w tym wśród gwiazd. Podobno fanem diety jest Guy Ritche.


8. Co jadłby Jezus?
Dieta ta została wymyślona przez lekarza dr Dona Colberta. Twierdzi on, że ludzie żyjący w czasach Jezusa, byli zdrowsi i szczuplejsi od współczesnego społeczeństwa, bo jedli mało mięsa, a dużo ryb i warzyw.

Jest to duże uogólnienie. W czasach biblijnych, podobnie jak późniejszych wiekach, żyli również ludzie bogaci, których dieta była bardziej kaloryczna i obfitowała w mięso. Jezus zaś nauczał wśród najniższych i najbiedniejszych warstw społecznych, stąd ich skromna dieta obfita w warzywa, a uboga w mięso i słodkości. Oczywiście ogólne założenia są jak najbardziej słuszne: dużo warzyw i owoców, ryby, mało mięsa. Im mniej przetworzony produkty, tym lepiej. Jednak zachowajmy zdrowy rozsądek, bo skoro w czasach Jezusa nie istniały płatki owsiane to nie powinniśmy ich jeść? Ponadto my już wiemy, że duże ilości wina nie wpływają pozytywnie na zdrowie.


9. Dieta makrobiotyczna
Popularna wśród gwiazd. Podstawą diety są kasze, płatki zbożowe, ziarna, suszone owoce i rośliny strączkowe. Zakazane jest mięso i nabiał, ale dopuszczalne są ryby. Dieta makrobiotyczna jest uboga przede wszystkim w wapń, żelazo i białko zwierzęce. Stosowana przez dłuższy czas grozi osteoporozą i anemią. Dużo błonnika skutkuje wzdęciami, biegunkami bądź zaparciami, ograniczeniem wchłaniania składników odżywczych, witamin, składników mineralnych oraz wody. Działa, bo dostarcza mało energii.

10. Dieta tasiemcowa
Dla najbardziej zdesperowanych grubasów, dla których od zdrowia ważniejsza jest liczba, którą pokazuje waga. ,,Dieta” polega na celowym połykaniu jaj tasiemca, po to aby pasożyt wchłaniał część spożywanej żywności. Niebezpieczna i szkodliwa dla zdrowia. Tasiemiec może osadzić się w mózgu i wywoływać objawy podobne do padaczki lub schizofrenii. Podobno ,,dieta” nadal popularna wśród modelek.


Źródło powyższego artykułu Agnieszki Kopacz:
Dietetyk Agnieszka Kopacz - http://www.kalorynka.pl/porady/210/10-najglupszych-diet-swiata/pokaz.aspx



„Dieta tasiemiec” i jej ofiary:

Wyniszczająca od dawna zdrowie amerykańskich filmowych gwiazd, modna od kliku miesięcy w Polsce dieta tasiemcowa nie jest niczym nowym. Stosowano ją już w przeszłości – do lat 30-tych XX wieku. Wówczas największą popularnością cieszyła się w Stanach Zjednoczonych, w szczególności wśród dżokejów – osób zawodowo zobowiązanych do jak najszczuplejszej sylwetki.

Moda na dietę tasiemcową powróciła w pierwszej dekadzie XXI wieku w Hollywood. Aktorzy i celebryci pragnący za wszelką cenę utrzymać szczupłą sylwetkę połykają tabletki z główką tasiemca wierząc, że dzięki temu będą szczupli i piękni. I pomyśleć, że te „gwiazdy” są autorytetami dla wielu osób! Jakie to smutne. Czy osoby, które decydują się na dietę tego typu nie zdają sobie sprawy, że tasiemiec jest pasożytem rujnującym cały organizm nosiciela? Tasiemiec pustoszy jelita w wyniku czego nosiciel nie ma apetytu, cierpi na mdłości, bóle brzucha, biegunkę, wymioty, czasem na trądzik. Ostatecznie nieleczony nosiciel umiera.

Pomimo racjonalnych przesłanek i ogólno dostępnej wiedzy o szkodliwości takiej diety tabletki z główką tasiemca cieszą się coraz większą popularnością, głównie w Los Angeles, gdzie mieszka najwięcej hollywoodzkich sław. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kontrowersyjną dietę stosowały niektóre gwiazdy - oficjalnie nikt się nie przyznaje do stosowania tak oryginalnej kuracji odchudzającej. Plotki mówią jednak, że nawet Angelina Jolie szybki spadek wagi po kolejnej ciąży zawdzięcza tabletkom z główką tasiemca.

Osoby zainteresowane dietą tasiemcową mają do wyboru ampułki lub tabletki, które łatwo można zdobyć w Internecie. Lekarze oraz dietetycy oczywiście przestrzegają przed kupowaniem tych zabójczych pigułek! Należy pamiętać, że nigdy nie mamy pewności co kupujemy, jakiego tasiemca, w jakiej fazie rozwoju i czy będziemy jego nosicielem czy żywicielem. Według zaleceń szarlatanów promujących tę dietę bierze się jedną tabletkę dziennie, co jest jednoznaczne z tym, że stajemy się chodzącym domem dla tasiemców. Jak się okazuje, przy wągrzycy skupiska larw tasiemca osiadają rozmiary kalarepy! Lekarze alarmują, że bardzo rzadko kończy się na jednym "domku" tych pasożytów.

Z innych ciekawostek o tej magicznej diecie, okazuje się, że znaczna ilość tabletek tasiemcowej diety pochodzi z Chin. Nie posiadamy informacji gdzie pasożyty były hodowane. Możliwe, że w psach, świniach lub innych zwierzątkach około domowych.


Zdrowie, dieta - świadomość manipulacji


Rozmaite diety zniewalają coraz więcej osób. Czasem przeglądając fora internetowe i strony na portalach społecznościowych jestem zdziwiony ilością rozmaitych diet i fascynacją z jaką podchodzi do nich wiele osób (głównie młode dziewczyny). Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że wiele osób znajduje się w niewoli wielu diet, często osoby te zmieniają jedną niewolę na drugą (np. stosują głodówkę, a potem dietę węglowodanowa albo białkową). Zniewolenie dietami, fanatyczna chęć odchudzania często prowadzi do wielu chorób takich jak m.in. anoreksja.

Prawda jest taka, że za wszystko jest odpowiedzialny nasz umysł. Człowiek, który jest świadom tego jak działa ludzki mózg (świadomość i podświadomość) nie wpadnie w żaden nałóg i będzie szczęśliwy. Ale o tym już pisałem, linki podaję pod artykułem. Dziś chciałbym napisać kilka słów o samych dietach.

Dieta to takie niewinne słowo, wypowiadane przez prawie wszystkie dziewczyny zarówno te w gimnazjum jak i w szkołach średnich, a nawet na studiach. Dziewczęta (i czasem my faceci) przerzucają się w stosowanych przez siebie dietach. Jedna stosuje dietę Dukana, a inne dietę zgodną z grupą krwi. Od kilku lat furorę wśród celebrytek robi tzw. dieta tasiemcowa (-sic). Czego to ludzie nie wymyślą? Mówi się, że jest to dieta dla najbardziej zdesperowanych grubasów, dla których od zdrowia ważniejsza jest liczba, którą pokazuje waga. ,,Dieta” polega na celowym połykaniu jaj tasiemca, po to aby pasożyt wchłaniał część spożywanej żywności. Niebezpieczna i szkodliwa dla zdrowia. Tasiemiec może osadzić się w mózgu i wywoływać objawy podobne do padaczki lub schizofrenii. Podobno ,,dieta” nadal popularna wśród modelek. Przerażające prawda?

Moim zdaniem wszystkie dziwne diety są niczym innym jak szkodliwymi żywieniowymi "dziwactwami". Dziewczyny nie dajcie się skusić żadnej z nich! Dieta to nie głodówka, ani jedzenie przez jakiś czas tylko jednego produktu żywieniowego. Dietą nie jest jedzenia samych owoców albo picie soków. Diety nie dopasowuje się do grupy krwi, dieta nie polega na głodówce ani na obżarstwie. 

Dieta jest stylem życia, to sposób w jaki kroczysz przez życie. Możesz dbać o swoje zdrowie i odżywiać się zdrowo (wtedy mówi się, że twoja dieta jest zdrowa) albo nie dbać o siebie wtedy twoja dieta będzie niezdrowa. Od ciebie zależy decyzja. Każdy z nas ma wolną wolę i niezależni od podjętej decyzji należy szanować każdego człowieka.

Tak więc zachęcam do nie poddawania się żadnym okresowym dietom, niech wasza dieta będzie jedna na całe życie. A najlepszą dietą jest umiar w jedzeniu i piciu, rozsądek, brak radykalizmu i optymizm bez którego nie da się cieszyć życiem.

Wzmacniajcie swoją psychikę, zrozumcie jak działa swoja podświadomość i nie pozwólcie żeby diety doprowadziły was do jednej z wielu chorób, które dotykają coraz większą ilość dziewcząt. Wypowiedź jednej z nich znalazłem  w Internecie, zobaczcie jaką krzywdę zrobił jej brak wiedzy i ślepa wiara w reklamę, wiara w diety i itp.

"Wiesz...z anoreksją jest jak z alkoholizmem...Anorektyczką zostaje się na zawsze.To może głupie porównanie, ale tak jak alkoholicy mówią o sobie "alkoholik niepijący", tak anorektyczka może powiedzieć "anorektyczka jedząca"... Wiem, co piszę, bo sama przez to przechodziłam. Teraz mam malutkiego synka i niby wszystko jest ok.Niby... Tak naprawdę każdy posiłek, każdy kęs przypomina mi o tym,kim jestem... Jem dla synka, nie dla siebie..." - źródło: http://donatella-ana.pinger.pl/ 



 







8 komentarzy:

  1. Świetne podsumowanie odchudzających idiotyzmów doprowadzających człowieka albo do jeszcze większej otyłości, albo do skrajnego wyniszczenia jego organizmu.
    Chce się w tym miejscu powiedzieć: Ludzie zachowajcie świadomość, rozsądek i umiar! To wystarczy by zachować i piękną figurę i zdrowie. I to jest moje życzenie dla nas wszystkich na ten właśnie rozpoczęty Nowy Rok 2014.

    Tobie Poszukiwaczu Prawdy życzę wszystkiego co najlepsze. By chęć walki o zdrowie naszego społeczeństwa nie opuszczała Cię i w tym roku. To co robisz jest bezcenne, dlatego życzę Ci też niezliczonej masy aktywnych odbiorców Twojego przekazu, doceniających Twój wysiłek i wspomagających Cię swoimi komentarzami.

    Szczęśliwego Nowego Roku

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post na Nowy Rok gdy wiele osób postanawia schudnąć . Uwielbiam takie tematy . Sama coraz bardziej interesuję się zdrową żywnością . Szkoda , że znam wiele osób które kupują wszystkie te świństwa bo jest taniej . Zamiast masła mix tłuszczowy zamiast płatków owsianych słodkie chrupki itd. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę przesadziłeś w kilku kwestiach. Jadłem przez kilka dni same jabłka w wakacje i nic mi nie było. Teraz znowu jem. Jednak nie w celu schudnięcia bo mam taki metabolizm że nie mam z czego. Po prostu aby oczyścić organizm. Nie potrzebnie też krytykujesz weganizm i wegetarianizm. Jestem weganinem, wręcz witarianinem od dłuższego czasu, bo 80% żywności jaką spożywam jest surowa. Nie jem mięsa bo faszerują te zwierzęta antybiotykami i sterydami. Po za tym po co mam je jeść skoro go nie potrzebuje? Dobrze się czuje bez niego, a zwierze też ma duszę. Błędne wśród wegan jest często to że dostarczają po prostu za mało kalorii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oświeceni buddyści za to wcale nie musieli jeść żeby żyć. Za przykład dzisiejszy może posłużyć tzw. Budda Boy. BBC kamerowało jego medytację przez pół roku bez przerwy. Nie otrzymywał on żadnego pożywienia ani płynów i żył. Wprowadził się on w taki stan jakby hibernacji. Tak więc skoro umysł ludzki jest w stanie osiągnąć taki stan że nie musisz nic jeść. To po co jeść to mięso? W Chrześcijaństwie jest takie przykazanie. Nie zabijaj. Po co zabijać zwierzęta skoro można bez nich normalnie funkcjonować? Chyba że zastosujemy się do zdania "czyńcie sobie ziemie poddaną" to wtedy już w ogóle nic nie zostanie z tej ziemi... Czytałem o długowieczności Prusów. Jednak w Indiach są ludzie którzy żyją zgodnie z naturą setki lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezus był tak naprawdę buddą. http://innemedium.pl/wiadomosc/alternatywna-historia-swiata-magiczna-moc-symboli-czesc-4-5-kim-byl-jezus-chrystus Wszystkie stare pisma chrześcijańskie zostały spalone, a to co jest teraz w biblii zostało napisane przez Szawła i jemu podobnych. Może zacytuje coś z ewangelii św Mateusza. Uważasz że Jezus powiedziałby tak naprawdę? "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy."

      Usuń
    2. Mnie tamte teorie przekonały. Mają wiele racji, a nasza historia jest fałszowane przez tysiąc lat. Tak więc studia historyczne nie wiele tu pomogą. Głoszą teorię jakoby Słowianie byli tu dopiero od IV w.n.e. a byli już tu oni tysiące lat wcześniej na co wskazują badania genotypu. Osoba przy zdrowych zmysłach nie pójdzie do seminarium. Co drugi ksiądz ma kobietę. Wiem bo kolega pił piwo z księdzem który go religii uczył w szkole. Kolega jest katolikiem i walczy o tą religię także nie miał powodu by kłamać. 1 na 100 księży jest pedofilem. To także straszne liczby. W biblii można znaleźć wiele ciekawych informacji. Jak np. ta że Jezus nie kazał nauczać Pogan tylko Izraelitów. Nie mówiąc już o promowaniu narodu wybrane. Jak także zdanie "czyńcie sobie ziemię poddaną". Z naturą trzeba żyć zgodnie a nie ją niszczyć.

      Usuń
    3. Wiem co cię może wyprowadzić z równowagi i na co nie znajdziesz odpowiedzi. „Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną zostawicie dla siebie przy życiu” (Ks. Liczb 25, 17-18).

      Usuń
  5. Witam, nie wiedziałem, gdzie to wrzucić, więc zapodaję tutaj, pewnie już wszyscy o tym słyszeli....
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/jadl-same-fast-foody-schudl-17-kg-wystarczy-uzyc-glowy,385275.html

    Wydaj się to nieprawdopodobne! Pewnie przy dłuższej diecie tego typu gościu nabawiłby się różnych chorób:/

    Chciałbym też podać linki do dwóch ciekawych blogów alkoholowych:
    1. Piwny http://blog.kopyra.com/
    2. whisky/ey http://www.milerpije.pl/

    może ktoś będzie zainteresowany

    pzdr Janko Muzykant

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły