sobota, 3 maja 2014

Unikaj konserwantów!


Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że skłaniam się raczej ku ekologii i zbilansowanej diecie, w której dominują produkty naturalne, wolne od GMO (Żywności Modyfikowanej Genetycznie) i konserwantów (tzw. E dodatków). Mimo wszystko w tym miejscu postaram się spojrzeć na sprawę obiektywnie. Wszak ciężko jest uwierzyć, że lekarze i naukowcy specjalnie dopuszczają do tego żeby w składzie większości produktów żywnościowych znajdowały się szkodliwe chemiczne dodatki. Z drugiej strony, czy zwykły lekarz jest czemuś winny, czy może on coś zdziałać? Nawet jeśli zacznie tłumaczyć pacjentom, że powinni się zdrowo odżywiać to czy tacy pacjenci go posłuchają? Mi się wydaje, że osoby starsze raczej pójdą do innego lekarza, który bez gadania o dietach przepisze im antybiotyk. Tak uważam. Nasze społeczeństwo tak bardzo przyzwyczaiło się do "pójścia na łatwiznę", że teraz mało kto chce zamiast łykania pigułek zmieniać swój styl życia, zmieniać dietę, uprawiać sport i odżywiać się zdrowo. O nie! Ludzie wolą (przynajmniej większość Polaków) połknąć tabletkę, która jest panaceum na wszystkie choroby i nic ponad to. Polacy już tak mają, że nie lubią zmian, nie chcą rezygnować z ulubionych pokarmów, wolą raczej łykać pigułki na poprawę trawienia i jeść niezdrowe produkty. Moim zdaniem jest to złe podejście.

        Uważam, że warto zadbać o swoją dietę i dbać o własne zdrowie. Największe umysły tego świata są po mojej stronie, wszak nie kto inny jak genialny Sokrates powiedział: "Istnieje tylko jedno dobro wiedza i jedno zło ignorancja". Wiedzę zdobywamy czytając książki, czasopisma i strony internetowe. Człowiek, który nie zdobywa wiedzy tak naprawdę jest ignorantem, który stoi w miejscu. Wytłumaczę Wam to na przykładzie Coca-Coli i od razu zaznaczę, że poniższy przykład nie jest mój, pochodzi z czasopisma Nexus:

Napoje gazowane takie jak Coca-Cola nie tylko niszczą kości, ale także zęby. Jeśli słodki argument nie przekonuje kogoś i jego dzieci do zaprzestania ich picia, proszę wykonać poniższe eksperymenty:



- Wrzucić kilka metalowych gwoździ do butelki coli. Rozpuszczą się w ciągu kilku dni.

- Rozlej trochę coli na betonową powierzchnię i obserwuj co dzieje się z muchą, która ją spożywa. Proszę też zauważyć jak czysta staje się ta powierzchnia.
Jeśli ktoś ma w sobie dość odwagi, niech wyleje trochę coli na samochód i obserwuje, co dzieje się z farbą. Może okazać się, że samochód będzie nadawał się na złomowisko.



Jeśli po wykonaniu tych eksperymentów dana osoba i jej rodzina nadal będzie upierała się przy piciu tych napojów, to znaczy, że potrzebuje pomocy psychiatrycznej". Powyższe przykłady pochodzą z czasopisma Nexus, nr 2, marzec-kwiecień 2013. Autor artykułu Jerzy Florczykowski przetłumaczył je z książki Elaine Hollingsworth "Take control of Your Health and Escape the Sickness Industry".

W Internecie można znaleźć wiele przykładów, które potwierdzają prawdziwość przykładów podanych w czasopiśmie Nexus. I tak np. jeden taki przykład znalazłem na stronie http://www.kowal.itcom.pl/ pozwoliłem sobie na ściągnięcie jednego zdjęcia i zacytowanie opisu. Podaję link wiec autor nie powinien się obrazić.





"Sprężyny, e-clipy, śrubki, podkładki i końce drążków jeśli są zardzewiałe wkładamy do odrdzewiacza najlepiej spisuje się tutaj Coca Cola bo nie uszkadza elementów z tworzywa też na 24h" - źródło (kliknij)



Co się dzieje w Twoim ciele, kiedy pijesz Coca Colę lub Pepsi.





I pomyśleć, że naiwni ludzie piją takie świństwa:






W tym miejscu powróćmy do Sokratesa i jego mądrości: "Istnieje tylko jedno dobro wiedza i jedno zło ignorancja". Jeśli ktoś posiada wiedzę o tym jak szkodliwe są napoje gazowane i dodawane do nich konserwanty to dlaczego je pije? Przecież to nic innego jak powolne zabijanie samego siebie. Czy reklama w tv i chęć bycia modnym (wkupienia się w łaski mało bystrych mas) jest tego warta? Dlaczego takie szkodliwe napoje piją tak często dziewczyny w ciąży i małe dzieci? Dlaczego?

Kiedy się ludzie obudzicie i zaczniecie jeść prawdziwy pokarm oraz pić prawdziwe napoje wolne od szkodliwej chemii? Słusznie o takich jak wy wyrodne matki nie dbające o dietę w okresie ciąży i młodzi rodzice nie dbający o dietę swoich dzieci oraz studenci jedzący zupki z paczki, fast foody i pijący napoje gazowane - słusznie mówił Seneka "ludzie nie umierają oni zabijają sami siebie". Jego przysłowie jak nic pasuje do większości Polaków żyjących w XXI wieku.



Ukryte E, czyli szkodliwa chemia




Kilka ciekawostek na temat konserwantów:

          W Internecie można znaleźć wiele stron na których są spisane wszystkie albo większość konserwantów (tzw. E dodatków) dlatego nie będę powielał tabelek i wszystkich tu wypisywał. Osoby zainteresowane szczegółowym spisem konserwantów zachęcam do dowiedzenia poniższych stron:

Lista szkodliwych konserwantów -

Tabela z konserwantami -


        W tym miejscu chciałbym podać kilka ciekawostek (przykładów) pokazujących z czego się robi niektóre konserwanty i jak bardzo one szkodzą ludziom, którzy je jedzą. Na pierwszy ogień weźmy konserwant, który nosi numer "E920" (L-cysteina). Otóż wierzcie lub nie ale chemicy "wytwarzają go z sierści zwierzęcej i piór kurczaków. Anonimowego "polepszacza pieczywa", który jest w wielu repertuarach chleba, należy unikać ze względu na aluminium i inne obecne w nim niebezpieczne dodatki"[1].
Powyższy przykład jest "czubkiem góry lodowej". Musimy uświadomić sobie, że Korporacje używają konserwantów w celu powstrzymania rozwoju pleśni w jedzeniu. No celi niby słuszny tylko, że jest pewien problem. SKORO KONSERWANTY HAMUJĄ ROZWÓJ ŻYWYCH ORGANIZMÓW TO MUSZĄ TEŻ BYĆ GROŹNE DLA LUDZI!



Poniższy film pokazuje jak niska jest świadomość Polaków. Aż się prosi żeby "popukać się w czoło". Ludzie kupują produkty nie czytając składów kupowanych produktów, nie wiedzą czym są te chemiczne nazwy - o zgrozo niektórzy nawet nie potrafią odczytać ich nazw! To straszne jak niska jest świadomość mas, no cóż wszak "głupim, nieświadomym społeczeństwem łatwiej się manipuluje".





A konserwy, jedzenie w puszkach?

            Nie chcę was straszyć ale mówiąc prostu z mostu jedzenie w puszkach jest niezdrowe. Żywność pakowana w puszki jest pełna trujących chemikaliów, soli i bezwartościowych dodatków. Podczas przetwarzania takiej żywności przepada większość witamin i minerałów, w tym wszystkie cenne enzymy, bez których organizm nie będzie w stanie poprawnie funkcjonować. W tym miejscu warto dodać, że same puszki zanieczyszczają żywność cyną, a uszczelniane ołowiem szwy puszek sprawiają, że ołów ten przenika do żywności. "Ci którzy przechowują puszkową żywność w lodówce, sami proszą się o kłopoty ponieważ zanieczyszczenie zawartego w niej pokarmu gwałtownie wzrasta z każdym dniem przechowywania. Znany jest przypadek, w którym pewna rodzina z Los Angles przywiozła ładną ceramiką z Meksyku. Jedną z nich był dzbanek, w którym trzymała w lodówce przez kilka dni sok pomarańczowy. W rezultacie jedno dziecko zmarło, a inni członkowie rodziny rozchorowali się śmiertelnie, zanim okazało się, że przyczyną był ołów, który przeniknął z ceramiki do soku pomarańczowego"[2].





Ciekawy film dokumentalny poświęcony GMO (Żywności Genetycznie Modyfikowanej). Autorzy sugerują, że firma Mosanto, odpowiedzialna za genetyczne modyfikowanie żywności wytwarza różnego rodzaju trujące substancje takie jak: pestycydy, hormony wzrostu oraz antybiotyki dla zwierząt, które są odpowiedzialne za coraz częstsze występowanie chorób cywilizacyjnych takich jak m.in. rak. Czy film przedstawia obiektywną prawdę? Czy obiektywizm w ogóle istnieje? Czy niczego nieświadomi ludzie są celowo szpikowani różnego rodzaju chemicznymi dodatkami? Czekam na Wasze opinie i życzę miłego oglądania.




[1] Jerzy Florczykowski, Ukryte zagrożenia ze strony przetworzonej żywności, Nexus, nr 2, marzec-kwiecień 2013, s. 27.
[2] Ibidem, s. 25.

1 komentarz:

  1. Prawda jest taka, że gdyby nie wiele z tych dodatków, to wiele produktów po prostu albo by się rozpadało, albo miało beznadziejną konsystencję, walory organoleptyczne itp. nie mówię jednak o tych, które są niepotrzebnie dodawane w celach oszczędności "materiału"- czyli MOM (on wręcz pogarsza te cechy).
    Nie zrozum mnie źle- jestem absolutnie przeciwna np. dodawaniu tłuszczu wieprzowego do wyrobów drobiowych albo totalnego, niepotrzebnego syfu... Ale generalizowanie, że wszystkie "E" są złe nie jest poprawne. Bo przecież i naturalne barwniki, dodatki też oznaczane są jako "E" w międzynarodowych ustaleniach :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły