niedziela, 6 lipca 2014

Słodycze i konserwanty a narastająca u dzieci i młodzieży agresja

U siebie w domu mam bardzo dużo książek. Wiele z nich dotyczy zdrowia, medycyny zachodniej oraz tzw. medycyny niekonwencjonalnej (naturalnej). Czasem tezy głoszone przez różnych pisarzy są ze sobą sprzeczne. Sprzeczne tezy możemy wyczytać w książkach prof. Michała Tombaka ("Jak żyć długo i zdrowo") i prof. Zbigniewa Wiśniewskiego ("Nie ma chorób nieuleczalnych"). Jeszcze inne spojrzenie na sprawy zdrowia miała św. Hildegarda z Bingen. Dziś jednak chciałbym napisać o jeszcze innej autorce Pani Jean Carper, która napisała kilka książek poświęconych zdrowiu i wpływowi żywności na ludzki organizm. Jean Carper w swoich książkach odwołuje się do badań naukowych i daleka jest od odwoływania się do medycyny z Dalekiego Wschodu. Otóż w jednej z jej książek pt. "Żywność twój cudowny lek" w indeksie na ostatnich stronicach książki znalazłem punkt nazwany "słodycze a agresja".

Nie ukrywam, że zagadnienie wpływu słodyczy (szerzej wpływu konserwantów) na poziom agresji bardzo mnie zaciekawiło. W końcu obserwujemy coraz wyższy poziom agresji u coraz młodszych Polaków. Dzieci już w szkole podstawowej potrafią się bić oraz okazywać agresję w stosunku do nauczycieli i rodziców. Czy przypadkiem nie występuje tu związek z coraz gorszym jedzeniem, którym rodzice karmią swoje dzieci? batoniki, cukierki, czekoladki, lody, słodkie soki i napoje gazowane. Czy dzieci wiedzą jak bardzo szkodzi to ich zdrowiu? Czy rodzice czytają skład kupowanych produktów i świadomie podają swoim dzieciom tego typu trucizny? 


Świadomość...
Rodzice, młodzież, studenci, wszyscy muszą uświadomić sobie, że w XXI wieku wiele produktów dostępnych na sklepowych półkach tak naprawdę nie jest jedzeniem. Producenci żywności dostosowują się do wymagań konsumentów, a ludzie wymagają żeby jedzenie było tanie. Więc producenci dostarczają nam kiełbasę, w której jest więcej chemii niż mięsa, słodycze, które często przypominają "bomby chemiczne", szkodliwe chipsy, niszczącą zdrowie cole itp. 

Oto kilka przykładów szkodliwości konserwantów dodawanych do jedzenia:


1. Benzoesan sodu (E211 i E200): 
W oficjalnej wersji są to środki konserwujące zapobiegające psuciu się żywności. Występują między innymi w sokach i napojach gazowanych typu cola, marmoladach, serach, owocach cytrusowych, konserwach rybnych, bananach, margarynach, przyprawach, sosach i wielu innych. Świadomy konsument wie, który czyta skład kupowanych produktów wie, że producenci umieszczają pełną nazwę "benzoesan sodu" lub nazwy skrócone z symbolem "E". Kiedyś nasi przodkowie konserwowali żywność za pomocą soli, wędzenia, chłodzenia w studni. Dziś używamy do tego środków chemicznych i cierpimy na liczne choroby cywilizacyjne takie jak np. rak jelita grubego. Czy nie wydaje Wam się, że jedną z przyczyn występowania tych chorób są właśnie konserwanty?

Powoduje zmiany w DNA i ADHD u dzieci: "Profesor Peter Piper, biolog molekularny z Uniwersytetu w Sheffield odkrył, że benzoesan sodu jest odpowiedzialny za zniszczenia DNA w mitochondriach komórek. Dla przypomnienia, mitochondrium posiadają wszystkie komórki (poza czerwonymi krwinkami) i jest potrzebne (między innymi) do produkcji energii. Kiedy nie ma mitochondrium, komórka umiera lub zapada na rozmaite dysfunkcje. Tak czy inaczej jest już na straconej pozycji.
Dodatkowo, profesor stwierdził, że istnieje możliwość, że w ten sam sposób benzoesan sodu uszkadza ludzkie DNA (mitochondria mają swoje DNA, a ludzie swoje, wiem że to może być dla Ciebie dziwne, ale rzeczywiście tak jest, że mitochondria są jakby osobnymi organizmami „zamkniętymi” w naszych komórkach i działają z nimi w symbiozie).
Istnieją również badania, które potwierdziły zależność pomiędzy spożyciem benzoesanu sodu a występowaniem symptomów ADHD u dzieci" - zacytowany fragment zaczerpnąłem z tego artykułu:  http://www.ziolaiprzyprawy.info/2012/11/19/blog/benzoesan-sodu-e-211-kwas-benzoesowy-dlaczego-jest-szkodliwy-dla-ludzi/


Ważne:
"Benzoesan sodu w połączeniu z kwasem askorbinowym (witaminą C) wytwarza benzen – substancję rakotwórczą. Tego typu połączenie substancji często występuje w napojach" - źródło: http://hipoalergiczni.pl/benzoesan-sodu-i-substancja-rakotworcza/



2. Glutaminian sodu (E621):
Podobnie jak benzoesan sodu jest dodawany praktycznie do wszystkiego. Znajdziemy go w fast foodach, żywności przetworzonej. Jest tanim i rakotwórczym wzmacniaczem smaku dodawanym do taniej żywności, którą jedzą nieświadome masy  w fast foodach. Glutaminian sodu Jest używany w większości restauracji, szczególnie w daniach wegetariańskich i w niskoproteinowym pożywieniu. Każdy kto spożywa produkty mające w składzie glutaminian sodu powinien być świadom, że może z tego powodu zachorować na:
  1. Alergię.
  2. Chorobę nowotworową (raka)
  3. Mieć problemy z krążeniem.
  4. Depresję.
  5. Niepokój, padaczkę.
  6. Choroby trawienne takie jak m.in. rak jelita grubego (choroba nieznana w Afryce póki nie pojawiły się tam amerykańskie fast foody).


Glutaminian jako narkotyk
"W odróżnieniu od innych narkotyków nie powoduje on żadnych halucynacji czy stanów „high”, tylko wywołuje „tylko” sztuczny apetyt, zakłócając funkcjonowanie rdzenia mózgowego, który (układ limbiczny) reguluje podstawowe funkcje naszego ciała a także odczucia a zatem i poczucie głodu. Poprzez wpływanie na układ limbiczny glutaminian powoduje nadmierne pocenie się, reakcje stresowe jak bóle żołądka, podwyższone ciśnienie krwi, kołatanie serca oraz migreny. Percepcja zmysłowa oraz zdolność uczenia się i koncentracji po konsumpcji glutaminianu jest wyraźnie ograniczona przez kilka godzin. U alergików glutaminian może wywołać atak epileptyczny a nawet paraliż układu oddechowego" - źródło: http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/23/glutaminian-sodu-e621-w-wiekszosci-produktow-bardzo-szkodliwy/


Film ze szkodliwymi dodatkami do żywności:



3. L-cysteina (E920, substancja ulepszająca):
Wierzcie lub nie ale chemicy wytwarzają ten konserwant z sierści zwierzęcej i piór kurczaków.Konserwant ten jest wykorzystywany jako polepszacz pieczywa, oczywiście nie znajdziemy go w chlebach ekologicznych i tych z małej piekarni. No ale chleb, który ludzie kupują w supermarketach - no cóż.


4. Szkodliwe barwniki (są oznaczane numeracją od E100). Oto kilka przykładów:

Tartrazyna (E 102):
  Barwnik ten jest dodawany do napojów w proszku, sztucznych miodów, esencji owocowych, musztardy, napojów bezalkoholowych, zup w proszku, galaretek, dżemów i wielu innych. Działanie: u astmatyków może powodować  reakcje alergiczne, bezsenność, depresję, nadpobudliwość i dekoncentrację.  W połączeniu z benzoesanami jest podejrzewany o wywoływanie ADHD u dzieci. 


Azorubina (E122): 
    Jest to barwnik stosowany przede wszystkim w wyrobach cukierniczych i napojach.  Zaliczamy go do grupy barwników azowych które są posądzane o nasilanie objawów astmy. Poza tym u kobiet w ciąży mogą powodować skurcze macicy i doprowadzić do poronienia, w połączeniu z benzoesanami mogą powodować nadpobudliwość u dzieci. Barwniki z tej grupy są również posądzane o działanie rakotwórcze.


Film: Konserwanty wywołują rozdrażnienie u dzieci
 

1 komentarz:

  1. Jeju w końcu ktoś kto myśli tak jak ja. Ja nie rozumiem tego. Niby sok dla dzieci specjalnie robiony (nie będę podawała tutaj nazwy bo nie wypada), a ma w sobie benzoesan sodu. To jak to ma być dla dzieci, skoro posiada to, co im szkodzi. Trzeba bardziej rozpowszechniać taką wiedzę, żeby wszyscy rodzice byli świadomi.

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły