czwartek, 23 października 2014

Obudź się! Matrix cię ogłupia.

Wstęp...

Według Anny Lato 70% infekcji jest wywoływanych przez wirusy? Pozostałe 30% stanowią infekcje bakteryjne. Nie wiem ile jest prawdy w podanych danych procentowych ale załóżmy, że na potrzeby tego artykułu uwierzę temu co przeczytałem w najnowszym wydaniu magazynu "21. wiek". W dalszej części swojego artykułu Anna Lato (patrz bibliografia pod postem) twierdzi, że tak chętnie przepisywane przez lekarzy antybiotyki i inne preparaty dostępne w aptekach działają jedynie na objawy (np: gorączkę, ból, bezsenność, nadpobudliwość, zimne dłonie i zimne stopy itp.) i niestety nie zwalczają przyczyny choroby. Poza tym antybiotyki zwalczają tylko infekcje bakteryjne (na infekcje wirusowe nie zadziałają) ich przyjmowanie wiąże się jednak z dużym ryzykiem ponieważ mają wiele efektów ubocznych, rozregulowują układ odpornościowy, szkodzą wątrobie i nerkom, niszczą prawidłową mikroflorę w jelitach. 

Długo można by wymieniać negatywne i pozytywne skutki przyjmowania antybiotyków. Oczywiście nie jest moim celem zachęcanie Was do unikania lekarzy, do unikania antybiotyków też nie zachęcam. Choć z drugiej strony każda rozsądna osoba, która tak jak ja interesuje się zdrowiem powinna wiedzieć, że antybiotyk to ostateczność. Jeśli ktoś potrafi o siebie zadbać, stosuje na co dzień zdrową dietę i prowadzi optymistyczny, aktywny tryb życia, to taka osoba nie będzie musiała łykać antybiotyków ponieważ żadna choroba takiej osoby nie da rady "położyć". 

Ludzie, którzy dbają o swoje zdrowie mają silny układ odpornościowy, a co za tym idzie nie chorują, nie muszą brać antybiotyków oraz innych preparatów przepisywanych na receptę. Problemem jest to, że większość ludzi nie wie jak dbać o swoje zdrowie. Społeczeństwo jest ogłupiane przez media głównego nurtu, ludzie są trochę jak marionetki na sznureczkach, których jedynym zadaniem jest robienie zakupów i nakręcanie gospodarki. Tylko nieliczni czytają skład kupowanych produktów, wiedzą czym jest GMO i konserwanty. Tylko nieliczne jednostki czytają książki i artykuły o zdrowiu. Ile osób doczytało ten artykuł do tego miejsca? Większość pewnie ograniczyła się do przeczytania pierwszego akapitu. Obecna młodzież nie potrafi czytać długich tekstów (o książkach już nawet nie wspomnę).

Niestety ale tak już jest w naszym społeczeństwie, że ci mądrzy, dbający o siebie, zadający pytania egzystencjalne należą do mniejszości. W sumie to w każdej epoce ci mądrzy i oczytani należeli do mniejszości". Nasze czasy (XXI wiek) są jednak wyjątkowe ponieważ ci którzy kiedyś byliby zaliczeni do "ludzi prostych" dziś idą na studia, zdobywają dyplom i myślą, że są mądrzy. Niestety widziałem wielu takich magistrów, np. historyków, którzy nie potrafią wymienić wszystkich władców i królów Polski, nie wiedzą kiedy było rozbicie dzielnicowe albo wojna 13-letnia. Na kolejnych studiach z kolei widziałem prawników, których wiedza o polityce była (delikatnie mówiąc) niewielka. Kiedyś tacy ludzie by nawet nie ośmielili się marzyć o pójściu na studia, a dziś takie osobniki masowo zdobywają dyplomy licencjata i magistra. 


 Obudź się! Matrix Cię ogłupia...

"Ludzie prości" często dziwią się jak widzą kogoś kto dba o swoje zdrowie, np. nie pije herbaty w torebkach albo unika słodyczy z konserwantami. Często z ich ust padają pytania: Dlaczego zachowujesz się tak dziwnie? Przecież każda matka kupuje dzieciom słodycze co jest w tym złego? "Ludzie prości" często też wywożą śmieci do lasu albo spalają śmieci w piecu. Niestety swoją głupotą i niewiedzą szkodzą oni naszemu społeczeństwu. "Ludzie prości" robią to co każe im robić telewizor, robią to co wszyscy (płyną z prądem rzeki nie wiedząc, że przed nimi jest wodospad). 

Ja od wielu lat buntuję się przeciwko "żywieniowemu systemowi" i Was też do tego zachęcam. Dbajcie o swoje zdrowie nawet jeśli ktoś się będzie z Was śmiał. Wiem, że w towarzystwie możecie uchodzić za "dziwaków" pamiętajcie jednak, że tym co myślą o Was inni nie warto się przejmować. 

Ze mną było podobnie. Kiedy kilka lat temu "obudziłem się" i przestałem robić to co wszyscy dziwnym tekstom i uszczypliwościom kierowanym w moją stronę nie było końca. Znajomi dziwili i dziwią się do dnia dzisiejszego ponieważ:

  • już nie piję Coli i nie jem popcornu w multikinie (i poza kinem też nie!)
  • nie chcę jeść fast foodów.
  • przestałem pić napoje gazowane.
  • zawsze podczas zakupów czytam skład kupowanych produktów i unikam tych z konserwantami oraz genetycznie modyfikowanych.
  • białe pieczywo zastąpiłem razowym na ekologicznej mące.
  • kiedy tylko mogę jem chleb pieczony w domu (na mące razowej).
  • nie piję herbat w torebkach tylko zieloną liściastą ekologiczną herbatę albo ziołowe herbatki (Dary Natury).
  • przestrzegam ludzi, że nie wolno palić w piecach śmieci albo wywozić śmieci do lasu.
  • czytam książki o zdrowiu (np. Jean Carper, Apteka żywności), o psychologii (np. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi; Murphy, Potęga podświadomości). Czytam też powieści historyczne (np. Zofii Kossak, Krzyżowcy oraz Elżbiety Cherezińskiej, Korona śniegu i krwi). Czytam też książki poświęcone prawu. Znajomi dziwią się jednak, że chce mi się czytać tak grube publikacje. Ja jednak zdaniem "ludzi prostych" się nie przejmuję.
  • od kiedy jestem świadomy i odporny na manipulację staram się być optymistą i nie przejmuję się wszystkim tak jak dawniej. takie zachowanie irytuje wiele osób ale to już ich problem.
  • stałem się większym patriotą, który często nie ukrywa swojego przywiązania do polskiej tradycji, historii, świąt oraz symboli narodowych.
  • w moim jadłospisie nie ma miejsca na pokarmy z konserwantami i jakimikolwiek chemicznymi dodatkami.
  • przestałem objadać się wieczorami, ostatni lekkostrawny posiłek staram się jeść przed godziną 20.00.
  • jest tego o wiele więcej, kto czytał moje wcześniejsze artykuły ten zna zasady którymi się w życiu kieruję.

Od Was zależy do jakiej grupy chcecie się zaliczać - "ludzi prostych", czy ludzi oczytanych i świadomych. Łatwiej być członkiem masowej i zmanipulowanej części społeczeństwa, którą nazywam "ludźmi prostymi".



Bibliografia:
Anna Lato, Ziołami w przeziębienie, 21. wiek. Magazyn o nauce, technice, ludziach i odkryciach, listopad 2014, 28-29.




Polecam artykuły: 

Jak pokonałem trądzik. Poznajcie moją historię.

 

Oczyszczanie organizmu - kluczem do długiego i szczęśliwego życia

 

Unikaj konserwantów!

 

Prawidłowe łączenie pokarmów


1 komentarz:

  1. Ciekawa relacja: wzrost świadomości i większy patriotyzm. Nie sądziłem, że oba mogą iść w parze. Dlatego stawiam tezę, że jedno z nich jednak wzrosło.

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły