czwartek, 9 lipca 2015

Dzieci stają się chuliganami. Chamstwo w kraju narasta.

Duża ilość cukru dodawanego do jedzenia, konserwanty, GMO, popularność fast-foodów itp. są jedną z przyczyn narastającej agresji. Nie miejcie złudzeń to co jemy i pijemy ma wpływ nie tylko na nasz wygląd ale również na nasze zachowanie. Niedobór bądź nadmiar niektórych witamin w diecie może powodować senność albo agresję (np. niedobór magnezu jest jedną z przyczyn stresu i skurczów).

Poniższy filmik przeraża. Młodzi ludzie za nic mają wartości, nie wiedzą czym jest wysoka kultura osobista. Nie potrafią się zachować, nie czytają książek. Co z nich wyrośnie? Cieszę się, że poniższy film nie przeszedł bez echa i został podchwycony przez Martę Tomaszkiewicz w artykule: "Dlaczego dziecko wyrasta na chuligana?"



Cały materiał filmowy:



Bójka nastolatek w warszawskim tramwaju





Horror! Skatowała nastolatkę w warszawskim tramwaju



"Co doprowadziło nastolatki do takiego wybuchu złości? - Brak wychowania – kwituje krótko dr psychologii Ewa Woydyłło. - Rodzice nie mają czasu dla dziecka, które wychowuje się samo przed komputerem albo telewizorem – dodaje.

Jak mówi ekspertka, kiedyś nastolatków trzymała w ryzach kindersztuba – nie miały prawa odezwać się bez pozwolenia, musiały nauczyć się powstrzymywać emocje i przemyśleć każdą reakcję. - Dziś, gdy dziecko czegoś chce, dostaje to natychmiast. A gdy nie dostaje, protestuje, wpada w złość, a czasem przechodzi do rękoczynów"
 - mądre słowa pod którymi podpisuję się obiema rękami i podaję link do artykułu, z którego je zacytowałem: http://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/rodzina/dlaczego-dziecko-wyrasta-na-chuligana/ar-AAcJ56j?ocid=iehp



5 komentarzy:

  1. Co z gówniary rozpuszczone... :/

    OdpowiedzUsuń
  2. przeraża mnie to... pracuję w przedszkolu i jestem tego świadkiem na co dzień :/ (nie chodzi mi konkretnie o filmy)
    do wspomnianej agresji dodałabym jeszcze nadpobudliwość i niemożność skupienia się na czymś oraz brak szacunku do starszych - sami się powybijamy jak tak dalej pójdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez dwa lata uczyłem w szkole podstawowej i w zawodówkach. Jestem przerażony niskim poziomem kultury osobistej wielu uczniów, którzy palą papierosy w łazienkach albo tuz przy szkole. Niszczą szkolne ubikacje. na lekcjach potrafią krzyczeć, przeklinać i bawić się telefonami komórkowymi. Nauczyciel, ksiądz, rodzic ba nawet dyrektor szkoły nie jest dla nich żadnym autorytetem. Sensem życia wielu uczniów są tylko imprezy, seks i alkohol. Uczeń w zawodówce przeklina, śpi na lekcji albo biega po klasie, puszcza muzykę, śpiewa, czasem tańczy, a nauczyciel może mu co najwyżej wpisać uwagę albo jedynkę. Tylko trzeba uważać żeby uczeń się nie zniechęcił do szkoły i zdał do następnej klasy bo szkoła za każdego ucznia ma dofinansowanie. Im więcej uczniów tym szkoła ma więcej pieniędzy.

      W szkołach i na uczelniach wyższych panują te same zasady: trzeba przyjąć jak najwięcej uczniów/studentów ponieważ od tego zależy przetrwanie szkoły/uniwersytetu. jeśli nabór jest niski to samorząd może zamknąć szkołę, a nauczyciele stracą pracę.

      Niestety tak to wygląda w naszym kraju :( Już chyba nigdy nie wrócę do pracy w szkole ponieważ w tym zawodzie nauczyciel jest odarty z godności i traktowany przez system jak śmieć :(

      Usuń
  3. Najgorsze jest to, że chamstwo wśród młodzieży rośnie bardzo szybko. Kiedyś uczeń szanował i bał się nauczycieli oraz rodziców. W okresie PRL-u uczniowie nawet podczas wakacji musieli mieć przyszyte tarcze, a w roku szkolnym musieli przychodzić na lekcje w mundurkach i z przyszytymi tarczami. Uczeń, który chodził po mieście w nocy i natchnął się na nauczyciela mógł mieć z tego powodu poważne problemy. Uczennice w ciąży za puszczalstwo wyrzucało się ze szkoły. Uczeń, który ośmielił się uderzyć kogoś na lekcji, przeklinał, pyskował ponosił za swoje zachowanie surowe konsekwencje. Nauczyciele nie bali się uczniów tak jak w obecnej Polsce.

    Oczywiście kluczem do dyscypliny w szkole nie jest ustrój polityczny. Ja uważam, że demokracja jest o wiele lepsza od socjalizmu. W moim mniemaniu problemem jest finansowanie szkół. Obecnie licea, technika i zawódówki oraz uczelnie wyższe przyjmują wszystkich ponieważ dofinansowanie jest tym większe im więcej się przyjmie uczniów/studentów. To chory system, który demoralizuje młodzież i wiąże ręce nauczycielom.

    OdpowiedzUsuń
  4. >>Uczennice w ciąży za puszczalstwo wyrzucało się ze szkoły<<

    niekoniecznie, znam osobiście przypadek dziewczyny, która na maturę przyszła w zaawansowanej cięży, nauczyciele nie stwarzali jej problemów, to był początek lat 80.

    OdpowiedzUsuń

Popularne artykuły