środa, 12 sierpnia 2015

Kaszel, alergia, astma – korzeń arcydzięgla.

Masz męczący kaszel, który powraca w różnych okresach roku? Kaszlesz, kichasz, a w niektórych przypadkach cierpisz na oskrzelowy kaszel? Lekarz skierował cię do specjalisty, który zrobił ci spirometrię, prześwietlenie płuc, stwierdził, że nic na płucach nie masz ale na wszelki wypadek przepisał antybiotyk i kazał kupić inhalator? To oczywiście nic nie dało więc próbujesz się dalej ratować. Idziesz do alergologa, który stwierdza, że jesteś uczulona (uczulony) na wszystko, trawy, kurz i Bóg wie co jeszcze. Alergolog przepisuje lek Alertec albo coś podobnego. Z tego stresu (i z m.in. powodu konserwantów oraz białego cukru) atakuje cię trądzik jedziesz więc do dermatologa, który o diecie nic nie wspomina ale za to przepisuje lek z gatunku tetracyklin (tetrarysal).

Skoro już masz za sobą te doświadczenia, nic nie działa. Kasa na antybiotyki poszła, koncerny się wzbogaciły, lekarze szczęśliwi, że mogli receptę przepisać. Teraz nadszedł czas abyś sięgnęła (sięgnął) po coś co ci na serio pomoże i cię wyleczy.

Jest to lekarstwo znane i sprawdzone, od wieków stosowane. Tym lekarstwem są zioła, z których dziś chciałbym polecić korzeń arcydzięgla. Dzięki niemu tak jak ja wyleczysz uciążliwy astmatyczny kaszel, który nasila się w okresie letnim kiedy dominują upały. Męczy najbardziej po deszczu. Prawda? Wypij napar z korzenia arcydzięgla, a poczujesz się lepiej.

Korzeń arcydzięgla od wieków jest uważany za jedno z najskuteczniejszych ziół wykorzystywanych w leczeniu dolegliwości przewodu pokarmowego, bólów głowy, zaflegmowanych płuc (plujesz gęstwiną, brązem albo żółcią), przeziębienia, uciążliwego astmatycznego kaszlu oraz problemów z krążeniem (zimne dłonie, zimne stopy – po co łykać regu-therm skoro można pić o wiele skuteczniejsze zioła?).

Ty jesteś dla siebie najlepszym lekarzem. Od ciebie zależy co zrobisz ze swoim ciałem. 





Polecam artykuł:

ŚREDNIOWIECZNA MIKSTURA LEPSZA NIŻ ANTYBIOTYKI

6 komentarzy:

  1. hmm, mam część objawów no i żaden lekarz mi nie pomógł...trzeba będzie spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luzik te zioła na pewno pomogą. Bardzo skuteczna jest też macierzanka, dziewanna, pokrzywa i rumianek. Tylko ważne jest to żeby zaparzać pod przykryciem prawdziwe zioła, nie jakieś dziwactwa w torebkach. Nasi przodkowie mieli o wiele większą wiedzę od nas i by się za głowę złapali gdyby zobaczyli co my wyprawiamy z jedzeniem. Zatruwamy je chemią, a zamiast prawdziwych ziół pijemy jakieś herbaty w torebkach.

      Usuń
  2. Zgadzamy się z naszym przedmówcą. Ludzie zapominają co już osiągneli, dlatego tak ważne jest by propagować wiedze zdrowego stylu zycia :) Takie blogi i artylkuly sa bardzo wazne, tak jak i przekazywanie tej wiedzy naszym znajomym by nie zapominali o wiedzy, którą człowiek nabył już wieki temu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz bardziej przekonuję się co do mocy ziół jednak myślę, że tam gdzie leki nie pomagają tym bardziej nie pomoga zioła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwrotnie Panie Medyku ja uważam, że te Wasze pigułki przy ziołach są jak staruszka próbująca się boksować z Pudzianem. Zioła są po prostu bardziej skuteczne.

      Polecam mój artykuł o tym jak pokonałem trądzik. Najważniejszym krokiem było odstawienie na bok dermatologa z jego chemicznym arsenałem i zaufanie medycynie przodków:

      http://biegpozdrowie.blogspot.com/2012/12/jak-pokonaem-tradzik-poznajcie-moja.html

      Usuń

Popularne artykuły