wtorek, 29 marca 2016

Jak schudnąć po świątecznym obżarstwie?



            Święta minęły, ciasta, babki, mazurki, smakowite potrawy zostały zjedzone lub są jeszcze dziś dojadane. Stajesz na wadze i płaczesz, próbujesz zapiąć guzik od spodni i znowu płaczesz. Masz problem, pojawił się u ciebie poświąteczny tłuszczyk? Nie martw się pomogę ci go pokonać. Nie czytaj artykułów o żadnych dziwnych dietach, i nie stosuj głodówek, bo zrobisz sobie krzywdę. Twoim pierwszym krokiem do zrzucenia nadwagi niech będzie podjęcie kilku drobnych decyzji.
            Najpierw przestań pić herbaty z ekspresu (w torebkach). Kup sobie lepiej herbatki ziołowe (np. Dary Natury lub Stefanii Korżawskiej). Sypane (liściaste) herbaty ziołowe są zdrowe i pomagają schudnąć. Osobiście polecam herbatkę z czystka; bluszczyka (kurdybanka), lub herbatę oczyszczającą, odtruwającą albo wspomagającą pracę wątroby. Firma Dary Natury oferuje wiele ciekawych herbatek, możesz też sięgnąć po miętową albo ziele macierzanki.
            Zastąpienie masowo pitej przez ludzi herbatki ekspresowej zdrowymi ziołami jest konieczne. Dzięki temu wzmocnisz swój układ odpornościowy, wyciszysz się i poprawisz swoje samopoczucie.

            Kolejnym krokiem jest kawa. Pamiętaj, że najzdrowsze są kawy ziarniste przechowywane w odpowiednich opakowaniach. Nie kupuj kawy mielonej. Najbardziej wartościowe są kawy ziarniste z certyfikatem ekologicznym. Kawy nie powinno się pić na „głodny żołądek”. Ponad to zamiast ciasta zacznij jeść podczas picia kawy gorzką czekoladę, ale taką, która w składzie nie ma żadnych konserwantów (tzw. E dodatków). 



            Największym błędem ludzi, którzy chcą schudnąć po świątecznym obżarstwie jest radykalny wysiłek fizyczny. To nie jest tak, że wystarczy pobiegać przez kilka dni albo pójść 2-3 razy na siłownię, schudnąć i jeść dalej jakby nigdy nic. Możecie tak robić, ale takim zachowaniem tylko sobie zaszkodzicie. Ludzki organizm nie lubi wstrząsów i radykalnych rozwiązań. Powoli zmieniajcie swoje życie. Najpierw herbatki ziołowe i kawa ekologiczna. Po kliku dniach możecie spróbować zastosować kolejną zasadę, która polega na nie-zapijaniu do jedzenia. Zachęcam do picia płynów ok. 20 minut przed albo 30-60 minut po jedzeniu. Prof. Michał Tombak pisze (a ja się z nim zgadzam, bo sprawdziłem to na sobie), że dzięki temu można schudnąć. 

            Osoby, które chcą utrzymać prawidłową masę ciała (bez efektu jojo) obowiązkowo powinny jeść śniadanie. Im więcej zdrowych produktów zjesz na śniadanie tym bardziej schudniesz. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale unikanie śniadań, głodówka itp. sprawi, że przytyjesz.  Natomiast jedzenie obfitego śniadania spowoduje, że schudniesz. To proste, naprawdę tak to działa.
            Ostatnim z moich zaleceń jest kolacja. Jest taka złota zasada, która mówi, że nie powinno się nic jeść 2-3 godziny przed snem. Ja powiem ci więcej: „nie jedz nic po godz. 20”. W godzinach wieczornych nasz organizm szykuje się do nocnego spoczynku, metabolizm zwalnia, układ trawienny działa słabiej... 

            Konkluzja jest taka: Jedzenie obfitego śniadania sprawi, że schudniesz. Jedzenie obfitej kolacji sprawi, że przytyjesz. 



Jeśli ten artykuł cię w pełni nie zadowala to polecam poniższe, które pomogą ci szybciej schudnąć:


Czy potrafisz prawidłowo oddychać?

Prawidłowe łączenie pokarmów 

Oczyszczanie organizmu - kluczem do długiego i szczęśliwego życia

 




sobota, 26 marca 2016

Majonez, który uszkadza nerki i układ rozrodczy



Ten wstrząsający tytuł jest niestety prawdziwy i nie dotyczy tylko majonezu. Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że każdy kto chce być zdrowy nie wierzy reklamom i czyta skład kupowanych produktów. 


          Majonez jest tu tylko przykładowym produktem. Jak wielu z was kupując majonez czyta jego skład? Nie mówicie mi, że ograniczacie się tylko do ceny i kupujecie najtańszy produkt. Jeśli tak robicie, to, no cóż… No, ale zakładając, że jednak czytacie skład majonezu i innych kupowanych produktów. Zwróćcie uwagę, że większość z nich (najtańszych, i kupowanych najczęściej) zawiera w swoim składzie m.in.: konserwant o nazwie E385 oraz gumy guar i ksantanową, skrobię modyfikowaną. Wszystkie wymienione produkty szkodzą zdrowiu, a największa tragedia jest jak majonez w składzie ma jajka w proszku. No, ale dla większości z klientów liczy się cena, a nie skład. To nic, że jedzą truciznę, liczy się to, że jest to trucizna tania i reklamowana w telewizji. Niestety nasze społeczeństwo jest zmanipulowane aż do tego stopnia.




          Skład majonezu – trucizna, którą jesz:

          Oto najbardziej szkodliwy składnik (konserwant), który można znaleźć w majonezie i innych produktach. Unikajcie ich jak ognia:


E385 (konserwant; chelaton; sól wapniowo-disodowa EDTA) – przeciwutleniacz konserwujący, który spożywany w nadmiernych ilościach powoduje uszkodzenie nerek i układu rozrodczego oraz dolegliwości jelitowe i niedobory żelaza. Jest dodawany nie tylko do majonezu.



          Szczegółowe informacje dotyczące szkodliwości innych konserwantów znajdziecie w tabeli na tej stronie: 




          Zachęcam wszystkich do czytania składu kupowanych produktów i unikania tych z konserwantami (tzw. E –dodatkami).



Polecam artykuł: 


Unikaj konserwantów! - http://galaktykazdrowia.blogspot.com/2014/05/unikaj-konserwantow.html




piątek, 25 marca 2016

Cytaty nad którymi warto się pochylić

Oto zbiór cytatów, które wybrałem specjalnie dla Was. każdy z nich jest dla mnie ważny, każdy w jakimś stopniu zmienił moje życie na lepsze i pomógł mi zrozumieć...

  
"Ilekroć pozwalacie sobie na dobre samopoczucie, kiedy mówią wam, że jesteście OK., tylekroć przygotujcie się na złe samopoczucie - z chwilą gdy powiedzą wam, że nie jesteście dobrzy. Dopóki żyjesz po to, by spełniać cudze oczekiwania, lepiej dobrze zważ, w co się ubierasz, jak się czeszesz i czy masz dobrze wyczyszczone buty. Krótko mówiąc, bacz na to, czy spełniasz każde ich cholerne oczekiwanie. I to ma być ludzkie?" - Anthony de Mello
  
"Ludzie żywią się słowami, żyją słowami, rozsypaliby się bez nich". - Anthony de Mello
 

„Społeczeństwo w których obecnie żyjemy jest rezultatem rasy ludzi trzymanych w ograniczeniach wynikających ze strachu, trzymanych w stanie podziałów i uczonej, że nabywanie i posiadanie oznacza sukces… Gdy pozwoli się ludziom odczuwać naturalny dobrobyt i pozwoli się wykorzystywać swoje potencjały Nasze społeczeństwo zmieni swój los o 180 stopni”.


„Naucz się jak żyć w świecie, jednak pozostawaj ponad nim i poza jego wpływem. Lotos czyni dokładnie to samo: wyrasta z bagna, ale nie pozostaje pod jego wpływem. Cały ten świat to bagno, a jeśli urodziłeś się w bagnie, musisz nauczyć się w nim żyć. Sposobem na to jest utrzymywanie swoich płatków wysoko, aby bagno nie miało na nie wpływu, ani ich nie dotykało”








środa, 23 marca 2016

Texhnolyze – anime z głębokim przesłaniem egzystencjalnym


          Mroczne i trudne anime, przeznaczone dla widza, który jest inteligentny i oczytany, dlatego tak wielu „odpada” jeszcze w trakcie pierwszego odcinka. Jednak zapewniam Was, że ci, którzy dotrwają do końca zaczną zadawać sobie różne egzystencjalne pytania:
- Czym jest ludzkie życie?
- Kiedy możemy powiedzieć o człowieku, że żyje on naprawdę?
- Czy zastanawiałeś (-zastanawiałaś) się kiedyś, czy naprawdę żyjesz?
- Dokąd może zaprowadzić człowieka ewolucja? Czy kolejny szczebel ewolucji będzie taki, jak pokazano to w anime Texhnolyze?


Fabuła:
          Akcja Texhnolyze toczy się w mieście Lux, które na pierwszy rzut oka wydaje się być zwyczajnym miastem zamieszkiwanym przez ludzi. Pozory mogą jednak mylić. Lux jest tak naprawdę miastem zbudowanym pod ziemią, na złożach materiału zwanego Lafia. Jest to złoże przypominające torf, powód, dla którego miasto istnieje. Lafia ma zastosowanie w produkcji nowoczesnych protez. Dzięki niej rodzaj ludzki, który już dawno powinien wyginąć może egzystować dalej.
          O wpływy w mieście Lux walczą trzy grupy. Pierwszą z nich jest Sojusz Zbawienia, pełen fanatyków, którzy są wrogo nastawieni do protez wytwarzanych z lafii. Kolejną organizację stanowi Lakan, coś w rodzaju gangu, który swoją siedzibę ma w jednym z barów na terenie miasta. Trzecią, najsilniejszą, najbardziej wpływową jest mafia zwana Organo. Na jej czele stoi lubiący białe marynarki i walczący kataną Onischii. Jest on jednym z głównych bohaterów powieści, który twierdzi, że Lux jest miastem niezwykłym, przemawiającym do niego… Onischii ma żonę, która zachowuje się jakby była na wpół żywa (takie chodzące zombi) oraz seksowną sekretarkę, która go bardzo kocha.
W trakcie oglądania zaczniecie dochodzić do wniosku, że Lux nie jest zwyczajnym miastem, a lafia nie zalicza się do zwykłych surowców wydobywanych przez człowieka. W obu przypadkach mamy do czynienia z czymś więcej, z czymś mistycznym, magicznym, tajemniczym… Zdradzę Wam, że w jednym z odcinków jest mowa o tym jak powstał wydobywany w kopalni materiał lafia. Podobno dawno temu w miejscu, w którym jest zlokalizowany znajdowało się wiele ludzkich ciał. Czy to te ciała dały początek temu ważnemu minerałowi?

Onischii i jego seksowna sekretarka nie są jedynymi bohaterami anime Texhnolyze. Równie ważny, a może nawet ważniejszy jest były kickboxer o imieniu Ichiose. Poznajemy go już w pierwszym odcinku i to w bardzo dramatycznych okolicznościach. Po strzelaninie gangsterzy obcinają mu mieczem rękę i nogę. Jest to jedyny moment, który może odstraszyć widza-racjonalistę. Proszę, nie zniechęcaj się. Wiem, że człowiek z obciętymi kończynami nie może przeżyć tak długo, ale zaufaj mi, że mimo tej „nieracjonalnej wady” warto dać szansę temu anime i obejrzeć do końca.
Ichiose ma szczęście w nieszczęściu, ponieważ spotyka piękną panią doktor, Doc, która zajmuje się protezami i wszczepia mu sztuczną rękę oraz nogę. Jest to piękna niczym bogini kobieta mechanizująca ludzi, która twierdzi, że protezy wytwarzane z lafii są jedyną drogą ewolucji, jaka pozostała ludzkości.

Świat, w którym żyją głowni bohaterowie tego wybitnego anime posiada silne podłoże filozoficzne i psychologiczne odwołujące się mocno do fantastyki naukowej. Fabuła jest wciągająca i wielowątkowa.
Kolejną bohaterką jest dziewczynka o imieniu Ran. Nie chcę pisać o niej zbyt wiele, ponieważ mógłbym popsuć Wam przyjemność oglądania. Wiedzcie jednak, że jej rola jest fundamentalna. Ran ma bowiem moc widzenia najbliższej przyszłości, jest jasnowidzącą należącą do plemienia Gabe.

Ostatnim z bohaterów, o których pragnę napisać jest Yoshii, bardzo dziwny turysta z wąsikiem, który przybył z powierzchni. Na początku wydaje się być nic mało rozgarniętym mężczyzną. Szybko okazuje się, że jest to przebiegła i okrutna postać. Yoschii, jako przybysz z powierzchni wydaje się być zafascynowany Lux. W jednym z odcinków stwierdza, że „prawdziwa wolność nie może się na czymś opierać. Jest ulotna, samotna i trudna do osiągnięcia. Nie możesz oczekiwać po niej żadnego bezpieczeństwa, żadnej nagrody”. Czy prawdziwa wolność to do nikogo i do niczego nie należeć?
Yoshii manipuluje elitami władającymi miastem, doprowadza do otwartej wojny między Sojuszem Zbawienia i Organo. Tajemniczy turysta twierdzi, że chce zobaczyć jeszcze więcej prymitywnej energii wylewającej się z ludzi walczących między sobą. Yoshii jest niesamowity, wodzi za nos wszystkich, ma bardzo dużą wiedzę o psychologii człowieka. Jest zawsze spokojny i opanowany. Potrafi za pomocą słów i spojrzenia oszukać każdego rozmówcę. W skrócie jest ekspertem od psychologii manipulacji.




Opisując Texhnolyze nie mogę nie wspomnieć o klimatycznym openingu, który jest taki sam przy wszystkich 22 odcinkach. Rozpoczyna się słowami: „PRAGNIESZ CZEGOŚ? CZEGOKOLWIEK? PRZYBĄDŹ DO MNIE. BĘDĘ TWOIM ANIOŁEM STRÓŻEM”. Potem opening już nie ma słów, tylko mroczny podkład dźwiękowy wzbogacony zmieniającymi się obrazami. Słowa te są zastanawiające „przybądź do mnie?” czyli do kogo? Czy to miasto Lux wzywa ludzi, żeby do niego przybywali? 

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że anime jest bardzo oszczędne w słowach. Z drugiej strony Texhnolyze otrzymało w 2006 roku nagrodę American Anime Awards za najlepszy dialog w anime. Tak więc nie zniechęcajcie się tym, że bohaterowie mało mówią i zarazem zwracajcie uwagę na wszystkie wypowiadane przez nich słowa. W tym anime każde słowo, gest ma swoje znaczenie. Aby w pełni zrozumieć Texhnolyze powinniście obejrzeć wszystkie odcinki kilka razy, zwracając uwagę na najmniejsze detale. 


Anime Texhnolyze możecie za darmo obejrzeć na tej stronie: http://shinden.pl/series/17-texhnolyze
          

niedziela, 20 marca 2016

Ergo Proxy ukryte przesłanie w anime


Jeśli jesteś człowiekiem, którego przerastają ciężkie anime takie jak np.: "Monster", "Neon Genesis Evangelion", "Ergo Proxy", "Code geass", "Mnemosyne – Mnemosyne no Musume-tachi" itp. Jeśli nigdy nie czytałeś ambitnych książek takich jak np.: "Rok 1984", "Nowy wspaniały świat", "Potęga podświadomości", "Przebudzenie" (de Mello) to powinieneś ominąć ten artykuł szerokim łukiem. Treści, które staram się przekazać są przeznaczone dla wąskiej grupy osób przebudzonych i świadomych. 

Zawsze dziwiła mnie krótkowzroczność ludzi, którzy nie lubią oglądać anime. Najbardziej śmieszą mnie osoby, które twierdzą, że anime są „chińskimi bajkami” dla dzieci. Moim zdaniem znaczna część anime nie powinna być oglądana przez osoby płytkie duchowo, które w życiu ograniczają się tylko do zaspokajania podstawowych (zwierzęcych) potrzeb takich jak: jedzenie i seks. Mówiąc prościej: anime jest stworzone dla ludzi inteligentnych, poszukujących Prawdy…  Głupiec nie zrozumie przesłania większości anime.

Napisałem już dwa artykuły, w których obszernie piszę o anime. Mam na myśli moje posty z innych blogów:





          W tym miejscu zaznaczam, że nie mam zamiaru powielać tego, co już napisałem w powyższych artykułach. Jeśli ktoś chce wiedzieć jak duży wpływ na moje poglądy miało np. anime pt.: „Psycho Pass” to niech przeczyta artykuł Science fiction zawiera mity przyszłości”.


          Na początku chciałem stworzyć listę 10 anime, które mają zakodowane przesłanie. Stwierdziłem jednak, że artykuł ten by był zbyt długi, dlatego będę poświęcał jeden post na jeden tytuł. Dziś chciałbym zachęcić Was do obejrzenia anime Ergo Proxy.
          




Wprowadzenie:
          Ergo Proxy jest anime mrocznym, trudnym w zrozumieniu i wyjątkowym, czasem brutalnym z wieloma niedopowiedzeniami, które zostawiają dla widza dość duży margines do dalszego wyobrażania sobie historii. Akcja dzieje się w świecie przyszłości, świecie, który został doprowadzony przez ludzi do ekologicznej zagłady. Fachowo taki świat nazywamy "post apokaliptycznym". Chociaż w przypadku Ergo Proxy mamy do czynienia ze światem futurystyczno-postapokaliptycznym. Każdy, kto z uwagą obejrzy wszystkie odcinki dostrzeże dziesiątki ambitnych, filozoficznych zwrotów, które zmuszają do refleksji. Poza tym twórcy anime w tym barwnym świecie przyszłości dokonali udanej kompilacji elementów mistycznych i technologicznych. 

               Warto wspomnieć, że Ergo Proxy jest utrzymane w bardzo mrocznym, tajemniczym, wręcz psychodelicznym klimacie, który jest wzbogacony wspaniałą oprawą muzyczną. 

               Moją uwagę zwróciły również liczne odwołania symboliczne. Bystry widz dostrzeże (w siedzibie gubernatora miasta Romodeau) nawiązanie do nagrobków Medyceuszy z Nowej Zakrystii w San Lorenzo. Tajemniczy władcy miasta, którzy doradzają gubernatorowi wyglądają jak rzeźby Poranka, Zmierzchu, Dnia i Nocy wykonane przez Michała Anioła. Już na początku pierwszego odcinka oczom widza ukazują się słowa Michała Anioła: Słodki jest dla mnie sen, bardziej nawet, gdy kamienny, kiedy trwają we mnie ból i wstyd. Nie widzieć, nie czuć, to dla mnie najwspanialsza zmiana, zatem nie budź mnie. Sza! Mów cicho. Anime Ergo Proxy jest pełne takich symbolicznych odwołań oraz porównań do historii kinematografii, mitologii, malarstwa... Cała ta symbolika tworzy wciągający klimat, który w niezwykły sposób oddziałuje na widza.

          Post apokaliptyczny świat przedstawiony w Ergo Proxy jest przerażający i interesujący zarazem. Ludzie (podobnie jak w anime Chrome Schelled Regios) muszą żyć w miastach chronionych przez specjalne kopuły, które ochraniają ich przed światem zewnętrznym zniszczonym (zanieczyszczonym, skażonym) przez przodków. Dodatkowo ludzie muszą koegzystować wspólnie z robotami, które w wielu rzeczach ich wyręczają. Jest to bardzo ciekawa i zarazem smutna wizja przyszłości.
          W Ergo Proxy mamy do czynienia z wieloma bohaterami, jednak na główny plan wysuwa się niewątpliwie Vincent Law, który wyrusza w podróż poza miasto, aby odkryć Prawdę o sobie samym. Towarzyszy mu piękna i chłodna wnuczka gubernatora Romdo, 19-letnia inspektor o imieniu Real oraz Pino – dziewczynka /robot.

          Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów. Jednak zapewniam Was, że po obejrzeniu Ergo Proxy zaczniecie sobie zadawać wiele filozoficznych (egzystencjalnych) pytań. A może nie zaczniecie? Wszak każdy widz jest inny. W każdym razie moim zdaniem jest to anime wybitne, z fabułą, która nie jest banalna i łatwa do przewidzenia. Wręcz przeciwnie mamy tu do czynienia z wielowątkowym dziełem sztuki, którego wielu ludzi nie potrafi zrozumieć. W Ergo Proxy z jednej strony mamy do czynienia z akcją, a z drugiej z psychologicznymi rozważaniami nad sensem  życia ludzkiego oraz (w pewnym sensie) robotów.



Romodeau (Romdo)…
Głowni bohaterowie anime na początku mieszkają w mieście o nazwie Romodeau. Jest to podobno świat (miasto) idealny, raj na zniszczonej przez wojny atomowe Ziemi. W mieście tym wszystko jest poddawane ścisłej kontroli i regulowane przez system. Każdy aspekt ludzkiego życia jest planowany przez „Wielkiego Brata”. Głównym celem każdego człowieka żyjącego w tym mieście jest stać się idealnym obywatelem. Idealny obywatel ciężko pracuje, nie zadaje trudnych pytań, najważniejsze jest dla niego dobro miasta, w którym żyje.



Motyw podróży…
          Jak już pisałem główny bohater Vincent Law wyrusza w podróż, aby odkryć Prawdę o sobie samym. Opuszcza swój „idealny” i bezpieczny świat. Towarzyszy mu piękna i chłodna dziewczyna o imieniu Real Mayer oraz dziewczynka-robot Pino. Motyw podróży jest fundamentalnym elementem fabuły Ergo Proxy. W pewnym sensie życie każdego z nas jest podróżą, każdy człowiek dokądś zmierza. Każdy ma jakiś cel…
Vincent na początku wydaje się być zwykłym człowiekiem, imigrantem z Moskwy, który ciężko pracuje, ponieważ chce być przykładnym obywatelem. Bycie szanowanym mieszkańcem miasta, zdobycie względów u dziewczyny… cele te na początku wydają się być najważniejszymi dla Vincenta.

          Wszystko zmienia się w momencie opuszczenia miasta i rozpoczęcia podróży. Główni bohaterowie zaczynają się zmieniać. Pino staje się coraz bardziej ludzka, a Vincent stopniowo zaczyna odkrywać prawdę o sobie, prawdę, która go przeraża i fascynuje zarazem.
          Bohaterowie wyruszając w podróż po post apokaliptycznym świecie chcieli poznać odpowiedzi na dręczące ich pytania. Stopniowo wszyscy poznają coraz lepiej siebie samych oraz towarzyszy podróży. Twórcy Egro Proxy dość swobodnie posługują się pojęciami kłamstwa i prawdy. W trakcie oglądania tego anime często zastanawiałem się, czy życie w kłamstwie może być lepsze od odkrycia prawdy. Czy kłamstwo może dać szczęście? Czy warto poznać prawdę jeśli jest ona przerażająca i trudna do zaakceptowania? Twórcy anime idą nawet krok dalej i zmuszają widza do zastanowienia się nad odpowiedzią na pytanie: czy warto przekazać prawdę osobie, która żyje w kłamstwie i nie jest gotowa na usłyszenie prawdy?

          Podczas podróży bohaterowie kilka razy balansują na granicy jawy i snu. Jest to dość ciekawy zabieg, wizje Vincenta, jego myśli i wewnętrzny konflikt są przedstawione w intrygujący sposób. Np. w jednym z odcinków trafia on do biblioteki, w której zaczynają odsłaniać się przed nim elementy Prawdy o nim samym. Okazuje się, że każda książka w bibliotece nosi tytuł Vincent Law, wszystkie mają puste kartki. Cóż to oznacza? Musicie obejrzeć, żeby zrozumieć...


Roboty…
          W anime Ergo Proxy spodobał mi się motyw robotów, a zwłaszcza Pino, dziewczynki-robota, która często jest bardziej ludzka niż sami ludzie. Podczas oglądania warto się zastanowić, czy przedstawiony świat, w którym roboty „prowadzą człowieka za rączkę” i wyręczają w tak wielu sprawach, jest naprawdę rajem. Mi się wydaje, że Real Mayer miała rację próbując wyrwać się z systemu, miasta, w którym żyją ludzie.  W kwestii robotów bardzo podobał mi się pomysł z wirusem Cogito, tajemniczą chorobą, która sprawia, że roboty zaczęły zyskiwać samoświadomość.

Jednym z robotów zarażonych wirusem Cogito jest mała Pino. Moim zdaniem anime Ergo Proxy bez niej by wiele straciło. Pino z jednej strony jest postacią beztroską, prostą i łatwowierną, a z drugiej często zachowuje się bardziej moralnie niż ludzie, którzy bywają okrutni, bezlitośni i zmanipulowani przez system. 
         
Proxy…

        O istotach zwanych Proxy nie chcę pisać zbyt wiele żeby nie popsuć Wam przyjemności z oglądania. Musicie wiedzieć, że są to potężne osobniki stworzone z nieśmiertelnych komórek amrita. Prawie każdy Proxy jest inteligentny, ma uczucia i potrafi zmieniać się w człowieka. O tym, kto i dlaczego stworzył te "monstra" dowiecie się oglądając anime, uwierzcie mi, że tak będzie lepiej. Nie chcę Wam psuć przyjemności z oglądania. 




          Wybrane egzystencjalne pytania, które można sobie zadać po obejrzeniu Ergo Proxy:

          1. Czy warto być człowiekiem, który robi to, co wszyscy? Czy warto „płynąć z prądem” i starać się być przykładnym (zmanipulowanym przez system) obywatelem?

          2. Czy robot posiadający sztuczną inteligencję potrafi kochać i ma duszę? A jeśli ma duszę to czy taki robot może zostać zbawiony? 

          3. Czy ludzkość zasługuje na ocalenie?

     4. Czy człowiek „wyhodowany” w laboratorium jest tak samo wartościowy jak człowiek poczęty i urodzony w sposób naturalny?

          5.  Czy każdy z nas ma swoją mroczną stronę?
 
          6. Czy warto być przykładnym obywatelem?

          7. Czym tak naprawdę jest „Proxy”? 

8. Czym jest Prawda? Czy każdy człowiek powinien udać się w podróż, aby odnaleźć Prawdę o samym sobie?



Anime Ergo Proxy obrazki:

http://demotywatory.pl/4596587#comments



         











Ergo Proxy odc 1 PL


Anime Ergo Proxy anime z napisami: http://www.animezone.pl/odcinki-online/ergo-proxy

Popularne artykuły